,
[ANALIZA] Reakcja Chin na szczyt NATO
NATO Szczyt

14 czerwca przywódcy NATO zebrali się na szczycie w Brukseli i uzgodnili agendę NATO 2030. Ich rozmowy dotyczyły również wypracowania wspólnego stanowiska w sprawie Chin.

Pierwsza zagraniczna podróż od czasu objęcia urzędu prezydenta USA przez Joe Bidena była dla amerykańskiego przywódcy ważną okazją do odbudowania więzi z głównymi sojusznikami. Po raz pierwszy w komunikacie NATO określono ambicje i działania Chin jako „systemowe wyzwania dla międzynarodowego porządku opartego na zasadach oraz obszarów istotnych dla bezpieczeństwa Sojuszu”.

W komunikacie wyrażono zaniepokojenie rozwojem chińskiego potencjału wojskowego (często poprzez nieprzejrzystą fuzję cywilno-wojskową) oraz koordynacją wojskową z Rosją, w tym wspólnymi ćwiczeniami w obszarze euroatlantyckim. Wskazano również na zagrożenia cybernetyczne, hybrydowe i asymetryczne. Pojawiły się też propozycje dialogu NATO-Chiny w takich obszarach, jak zmiany klimatyczne i kontrola zbrojeń1. Powyższe uwagi do władz Komunistycznej Partii Chin (KPCh) spotkały się ostrą krytyką mediów kontrolowanych przez partię oraz przedstawicieli rządowych.

Wskazywano na rozbieżności w Sojuszu

Redakcja ,,jastrzębiego” portalu „Global Times” napisała, że deklaracja przeciwko Chinom jest bezprecedensowa, chociaż mówi, że będzie ona w znaczący sposób angażować się w dialog z Pekinem. Wskazano, że USA i Europa mają różne poglądy i odczucia dotyczące szybkiego wzrostu wpływów Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL). To tarcie między nimi przeniosło się ze szczytu G7 na szczyt NATO, choć wysyłanie wrogich sygnałów przez Sojusz Atlantycki, jest bardziej dotkliwe niż za pośrednictwem G7. W związku z tym coraz wyraźniej zaznacza się postawa krajów europejskich, że nie chcą być wciągnięte w bagno przez Stany Zjednoczone – dodaje redakcja portalu2.

Na wymienione na szczycie wyzwania stawiane przez Chiny np. wspólne ćwiczenia z Rosją, brak przejrzystości informacji i dezinformacja, rozwój potencjału nuklearnego, chińskie media nazwały je ,,naciąganymi” i niestanowiącymi ,,rzeczywistego poczucia zagrożenia Europejczyków”. Większość państw członkowskich NATO dąży do konsensu za pomocą środków politycznych i dyplomatycznych, a Waszyngtonowi jest trudno namówić Sojusz do zaangażowania na Pacyfiku3. Mimo wszystko Pekin i chińscy dziennikarze obawiają się tego. Gdy wybuchnie kryzys militarny, Stany Zjednoczone mogą wykorzystać mechanizm NATO do zmobilizowania większej liczby krajów Zachodu, do wywarcia bardziej intensywnej presji i powstrzymania chińskiego wzrostu. Uważają, że Stany Zjednoczone nie planują militarnego podbicia Chin, ponieważ Pekin posiada broń atomową, ale będą dążyć do izolacji Państwa Środka4.

Chińscy eksperci nazwali „misją niemożliwą” dla USA, aby przekonać głównych sojuszników i kraje europejskie do utworzenia bloku antychińskiego. Próby strategicznego skierowania NATO w stronę Chin odzwierciedlają jedynie niepokój Waszyngtonu o jego malejący wpływy, dodają. To oczywiste, że USA wyolbrzymiają zagrożenie ze strony Chin, by wzmocnić swój sojusz nie tylko w sferze bezpieczeństwa, ale także w wymiarze strategicznym – powiedział Li Haidong, profesor w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Chińskiego Uniwersytetu Spraw Zagranicznych5.

Dziennikarze chińscy wskazywali, że po czterech latach prezydentury Donalda Trumpa sojusznicy Waszyngtonu zastanawiają się, czy znów mogą zaufać amerykańskiemu przywództwu. Ich zdaniem, USA próbuje zjednoczyć państwa Zachodu, nie zapewniając dobra publicznego, lecz tworząc wspólnego wroga – Chiny. Przyznają, że przynosi to pewne efekty np. większe podejrzenia wobec Instytutów Konfucjusza i technologii 5G od Huawei. Konkludują, że mimo wszystko krajom należącym do NATO i UE decoupling z Chinami zaszkodziłby z powodu problemów gospodarczych, a sojusznicy Waszyngtonu już zwątpili w kluczową rolę USA, gdyż Stany są niewiarygodne i nieprzewidywalne6.

Sens istnienia NATO według Pekinu

NATO, zrodzone w epoce ideologicznej konfrontacji, stawia Chiny na strategiczny punkt widzenia, aby mogły one udowodnić swoje znaczenie w obecnym świecie – twierdzi Cui Hongjian, dyrektor Departamentu Studiów Europejskich w Chińskim Instytucie Studiów Międzynarodowych. Sojusz chciał wykorzystać rywalizację amerykańsko-chińską do argumentowania swojego wymiaru politycznego poza tradycyjnym wymiarem militarnym i bezpieczeństwa, podczas gdy USA chciały uzbroić NATO w swój zestaw narzędzi przeciwko Chinom7.

Od zakończenia zimnej wojny i upadku Układu Warszawskiego NATO straciło rację swojego istnienia – twierdzi z kolei Gang Dinga, redaktor Dziennika Ludowego. Jego zdaniem, Stany Zjednoczone i Europa wciąż wyolbrzymiają zagrożenie wojną i tworzą wyimaginowanych wrogów, próbując sprawić, by blok wojskowy nadal był filarem podtrzymującym jedność USA i Europy8.

Zhang Zhouxiang na łamach China Daily skupił się omówieniu działań Sojuszu. ,,NATO zawsze potrzebuje wyimaginowanego wroga, aby zalegalizować swoje istnienie i zawsze go poszukuje. W czasie zimnej wojny istniał Związek Radziecki. W latach 90. istniała ówczesna Jugosławia. W 2011 roku była Libia. Przez ostatnią dekadę celują w Chiny” – napisał. Jego zdaniem NATO wyciągnie wnioski z „niesłusznych ataków” wobec Państwa Środka. Po pierwsze, Chiny jako druga co do wielkości gospodarka świata, jest zdolna i zdeterminowana, by przeciwdziałać wszelkim zagrożeniom lub wymuszeniom, a każdy kto próbuję dezintegrować wewnętrznie ten kraj powinien się poddać. Po drugie, silne, dobrze prosperujące Chiny przynoszą korzyści światu i jest do dobra wiadomość, a nie wyzwanie dla mocarstw. Swój artykuł Zhang podsumował określając mózg NATO, może nie umarłym, ale na pewno ,,kulawym”9.

Chińskie propozycje obrony

Redakcja Global Times dała też swoje rekomendację na ,,spiski USA” i aby ,,obalić amerykański plan”:

  • rozszerzyć współpracę Chiny-Europa;
  • dać do zrozumienia, że ​​Chiny nie stanowią żadnego zagrożenia dla Europy;
  • sprawić, by Europa, która umacnia swoją autonomię strategiczną, uznała Chiny za partnera;
  • zasugerowano, że Europa nie powinna podporządkować się Stanom Zjednoczonym tylko po to, by uzyskać mały kawałek tortu z hegemonii Waszyngtonu;
  • Chiny nie powinny pozwolić USA na wzmocnienie antychińskich tendencji na Zachodzie10

Odpowiedź dyplomacji ChRL

Zhao Lijian, rzecznik prasowy chińskiego MSZ, na standardowej konferencji prasowej komentując szczyt NATO powiedział, że ,,NATO wzywa państwa członkowskie do zwiększenia wydatków wojskowych do co najmniej 2 proc. PKB, jednocześnie krytykując normalny rozwój obronności i modernizację wojskową Chin”. „To typowe podwójne standardy. W rzeczywistości obronność Chin stanowi około 1,3% ich PKB, znacznie mniej niż standard krajów NATO. Wydatki wojskowe Chin per capita są poniżej średniej światowej i mniej niż jedna piąta wydatków NATO” – stwierdził11. ,,NATO ma długą historię słabych wyników. Jest moralnie zadłużone po szyję i wiele razy przyniosło światu wojny i niestabilność. Społeczność międzynarodowa nie zapomni 78 dni masowych bombardowań Jugosławii przez Sojusz bez zgody ONZ. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i inne kraje użyły próbówki z proszkiem do prania i wystawiły wideo jako „dowód” do prowadzenia wojen z suwerennymi państwami Iraku i Syrii. Chińczycy nigdy nie zapomną historycznej tragedii zbombardowania chińskiej ambasady w Jugosławii. To dług krwi, który NATO jest winne Chińczykom. Chiny nie stawiają nikomu systemowych wyzwań i będą mocno chronić naszą suwerenność, bezpieczeństwo i interesy rozwojowe”12 – dodał rzecznik MSZ Chin.

Rzecznik chińskiej misji przy UE skrytykował oświadczenie NATO i powiedział, że „dla świata jest jasne, czyje bazy wojskowe rozciągają się na całym świecie i czyje lotniskowce wędrują, by napiąć swoje wojskowe muskuły”. Wezwał NATO do utrzymania racjonalnej postawy w zakresie postrzegania rozwoju Chin13.

Grafiki w służbie Pekinu

Stworzono także grafiki, które przedstawiały porównanie wydatków na obronę i liczbę głowic nuklearnych między Chinami i NATO.

Pokazywały, że trzy państwa – USA, Francja i Wielka Brytania, posiadają 20 razy więcej bomb atomowych niż ChRL. Sojusz na zbrojenia wydaje 6 razy więcej niż Chiny i mniej w ujęciu do PKB. Do grafiki dodano tez informację o bombardowaniu NATO w Jugosławii w 1999 roku, gdzie zginęło m.in. trzech chińskich dziennikarzy14.

Rosyjski komentarz

Posłużono się także w swojej retoryce rosyjskim dziennikarzem, który na łamach portalu China Daily opublikował swoje przemyślenia. Andrew Korybko twierdzi, że komunikat NATO jest „nie do przyjęcia”. Komunikat G7 można odrzucić jako czystą retorykę, zaś ten ze strony NATO należy traktować znacznie poważniej, ponieważ jest to organizacja wojskowa z udokumentowanymi osiągnięciami w zakresie agresywnych zachowań na całym świecie – pisze Korybko. Dodał, że członkowie NATO nie mają racji twierdząc, że Chiny stanowią zagrożenie dla światowego pokoju, a sami są nim, co pokazuje przykład wojny w Libii w 2011 roku i Jugosławii w 1999 roku.

Na koniec rosyjski ekspert konkluduje, że komunikat Sojuszu po szczycie NATO sygnalizuje zamiar USA zmobilizowania swoich zachodnich sojuszników gospodarczych i wojskowych przeciwko Chinom, prowadząc do zimnej wojny. „Nowa zimna wojna, którą USA starają się sprowokować przeciwko Chinom, jest tylko odwróceniem uwagi od nieuchronnego i nieodwracalnego przejścia do wielobiegunowego porządku światowego. Sojusznicy Ameryki muszą zdać sobie z tego sprawę, zanim będzie za późno i wpadną w katastrofalne grzęzawiska wojny hybrydowej” – kończy tekst Andrew Korybko15.

Komentarze na „China Daily”

Chen Weihua szef biura UE w „China Daily” stwierdził, że przedstawiciele NATO postawili Pekin na linii ognia. Chen wspomina słowa sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, który powiedział, że Sojusz nie postrzega Chin jako przeciwnika oraz premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona, który uważa, że ,,jeśli chodzi o Chiny, nie sądzę, aby ktokolwiek przy stole, chciał dziś rozpocząć nową zimną wojnę”16. W innym artykule przywoływał wypowiedzi zachodnich ekspertów, którzy również wyrażali niechęć lub sytuację nie do pomyślenia, by państwa Zachodu, zrezygnowały ze współpracy z Pekinem17.

Redakcja „China Daily” napisała, że ,,wszelkie podważanie ładu międzynarodowego opartego na zasadach wynika z determinacji Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników, by przeciwstawić się naturalnej ewolucji systemu międzynarodowego, który został stworzony w celu ich faworyzowania”. USA i państwa europejskie chcą „znaleźć jakiś wspólny grunt do zamaskowania pęknięć”, które pojawiły się w wyniku „śmierci mózgowej NATO”, podczas kadencji prezydenta Donalda Trumpa, który próbował wymusić od państw NATO większe wydatki wojskowe, za wątpliwe korzyści z bycia pod parasolem bezpieczeństwa USA, napisała redakcja18.

Podsumowanie

Chińskie media i władze próbowały przede wszystkim wskazać po pierwsze, na brak jedności Sojuszu. Cytowano przywódców najważniejszych państw NATO oraz ekspertów zachodnich, by potwierdzić tę tezę. Po drugie, starano się pokazać złe zamiary USA. Przypominano, że Stany Zjednoczone próbują wciągać innych w konflikty i chcą przewodzić na świecie, sterując innymi. Po trzecie – udowadniano, że konflikt z Pekinem jest nieopłacalny dla Zachodu. Przypominano o korzyściach gospodarczych i przyjaznych zamiarach Państwa Środka. Po czwarte – dyskredytowano NATO. Wskazywano na popełniane błędy, wojny i podtrzymywanie sztucznie Sojuszu, poprzez szukanie nowych wrogów.  

Było też widać pewne obawy, że plan USA może jeśli nie teraz, to w przyszłości się powieść i trzeba już podejmować kroki zaradcze w tej kwestii. Zauważono pewne sukcesy USA, m.in. skuteczną narrację o negatywnych efektach działań Instytutów Konfucjusza czy współpracy z Huawei w ramach 5G.

Coraz więcej państw Sojuszu widzi zagrożenia ze strony Chin, szczególnie wschodnia flanka NATO, na czele z państwami bałtyckimi, widząc kooperację Pekinu z Moskwą, także w wymiarze wojskowym. Oświadczenie NATO w sprawie ChRL, jest niewątpliwie świadectwem rosnących obaw, aktywności Pekinu na świecie i azjatyckie mocarstwo już na stałe będzie gościć, obok Rosji, na agendzie najważniejszych spraw dla Sojuszu.

Autor jest prezesem zarządu Instytutu Nowej Europy. Specjalizuje się z tematyce stosunków międzynarodowych ze szczególnym uwzględnieniem geopolityki i rywalizacji chińsko-amerykańskiej.


[1] 2021 G7 Leaders' communiqué: Our shared agenda for global action to build back better, https://www.consilium.europa.eu/en/press/press-releases/2021/06/13/2021-g7-leaders-communique/

[2] NATO countries shouldn’t be politically exploited by Washington: Global Times editorial, https://www.globaltimes.cn/page/202106/1226141.shtml

[3] Tamże.  

[4] Tamże. 

[5] Washington to rally 'symbolic solidarity' at G7, fix ties with allies, https://www.globaltimes.cn/page/202106/1225893.shtml

[6] Biden claims ‘America is back,’ yet allies remain wary, https://www.globaltimes.cn/page/202106/1225914.shtml

[7] Conflict of interests hard to hide in EU-US summit, https://www.globaltimes.cn/page/202106/1226244.shtml

[8]NATO heats up as US-EU competition becomes evident, https://www.globaltimes.cn/page/202106/1225847.shtml

[9] No enemy? NATO will create one, https://www.chinadaily.com.cn/a/202106/15/WS60c84868a31024ad0bac6d83.html

[10] Tamże. 

[11] Foreign Ministry Spokesperson Zhao Lijian’s Regular Press Conference on June 15, 2021, https://www.fmprc.gov.cn/mfa_eng/xwfw_665399/s2510_665401/2511_665403/t1884007.shtml

[12] Tamże.

[13]China fires back at NATO’s claims, says it won’t sit back in face of systemic challenges, https://www.globaltimes.cn/page/202106/1226163.shtml

[14] Defense expenditure and nuclear warheads comparison: China vs NATO, https://www.globaltimes.cn/page/202106/1226231.shtml

[15] G7, NATO have no business meddling in China’s affairs, https://www.chinadaily.com.cn/a/202106/16/WS60c9a7cda31024ad0bac97ca.html

[16] NATO chiefs put Beijing in firing line, https://global.chinadaily.com.cn/a/202106/16/WS60c95939a31024ad0bac707c.html

[17] Biden’s bid to box in China judged shaky, https://global.chinadaily.com.cn/a/202106/14/WS60c6b73ba31024ad0bac6951.html

[18] NATO should reject being used as weapon in US' China policy: China Daily editorial, https://global.chinadaily.com.cn/a/202106/15/WS60c8943ea31024ad0bac6ea2.html

Fot. NATO

Komentarze (0)

Powiązane artykuły