,
Białoruś: powstanie lista ekstremistów

Lista ekstremistów ma doprowadzić do całkowitego wyeliminowania niezależnego dziennikarstwa na Białorusi, twierdzi

Wiaczasłau Arłouski, przedstawiciel Głównego Wydziału do Walki z Przestępczością Zorganizowaną i Korupcją (HUBAZiK) MSW, stwierdził w wywiadzie dla białoruskich mediów, że jego wydział jest w trakcie przygotowywania listy ekstremistów, których prawa obywatelskie mają zostać ograniczone. W niektórych przypadkach może dochodzić do deportacji określonych osób, na podstawie nowych przepisów.

W „bazie ekstremistów” dane będą przechowywane przez 5 lat,, w tym okresie osoby znajdujące się na tej liście będą podlegać pewnym ograniczeniom administracyjnym. Nie będą mogli piastować żadnych stanowisk w służbie państwowej, wojsku, szkolnictwie, czy na rynku wydawniczym. Z kolei cudzoziemcy znajdujący się na tej liście będą podlegać deportacji oraz zakazem wjazdu na terytorium Białorusi.

Oskarżenia o ekstremizm dotyczą również niezależnych od władzy mediów, które publikują materiały dotyczące korupcji władzy, łamania praw człowieka czy ograniczania swobód obywatelskich. Na tej liście jest ponad 300 niezależnych mediów (jak Belsat), w tym kanałów internetowych w tym kanał internetowy NEXTA live.

Cele władzy

Materiały filmowe nagrywane przez niezależne media dotyczące opresyjności oraz korupcji reżimu stanowią duże zagrożenie dla utrzymania władzy przez Łukaszenkę. Wojna informacyjna, która jest prowadzona przez reżim ma zablokować wszelkie kanały niezależnej informacji na Białorusi. Aleksandr Łukaszenka budował przez lata swój wizerunek jako człowieka bliskiego zwykłym Białorusinom, posiadającego jedynie skromną daczę pod Mińskiem oraz samochód średniej klasy. Materiał kanału NEXTA live, który ukazał Białorusinom prawdziwe bogactwo ich „Baćki” jest dla jego wizerunku bardziej niebezpieczne niż sceny z pacyfikacji demonstracji przez siły OMONu. Stąd wynikają nowe obostrzenia, które mają doprowadzić do całkowitego zablokowania niezależnego dziennikarstwa na Białorusi i dotyczy to również internetu.

Komentarze (0)

Powiązane artykuły