,
Biden zapowiada ustępstwa wobec Putina

Biały Dom rozważa wycofanie część swoich wojsk z obszaru Trójmorza i zamierza ograniczyć ćwiczenia w tym regionie w zamian za ugodę z Moskwą.

„Administracja Bidena zmierza do rozmów z Rosją w przyszłym tygodniu, nadal nie jest pewna, czy Moskwa podchodzi poważnie do negocjacji, ale jeśli tak, urzędnicy amerykańscy są gotowi zaproponować dyskusje na temat ograniczenia rozmieszczenia wojsk amerykańskich i rosyjskich oraz ćwiczeń wojskowych w Europie Wschodniej” – donosi NBC News.

W tekście czytamy, że dyskusje mogłyby potencjalnie dotyczyć zakresu ćwiczeń wojskowych obu mocarstw, liczby wojsk amerykańskich stacjonujących w krajach bałtyckich i Polsce, wcześniejszego powiadomienia o ruchu sił oraz rosyjskich pocisków Iskander o zdolnościach nuklearnych na rosyjskim terytorium Kaliningradu.

Innymi słowy administracja Joe Bidena chce całkowicie zmienić układ sił w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, co wystawiłoby obszar Trójmorza na oddziaływanie ze strony Rosji. Obecnie Kreml stara się odbudowywać swoją strefę wpływów z czasów ZSRR, prowadząc agresywną politykę militarną wobec Ukrainy i ostatnio – Kazachstanu.

Dla Amerykanów najważniejsze okazuje się nie dopuścić do inwazji na Ukrainę, nawet za cenę osłabienia obronności takich krajów jak Polska, Rumunia czy kraje bałtyckie. Oficjalnie administracja zaprzecza doniesieniom. „Obecnie spośród ponad 70 000 żołnierzy amerykańskich stacjonujących w Europie, około 6 000 sił amerykańskich jest rozmieszczonych w Europie Wschodniej na zasadzie rotacji, w tym około 4 000 w Polsce” – przypomina NBC News.

Oburzeni postawą demokratów są republikanie. Politycy konserwatywni uważają, że wszelkie negocjacje nie powinny odbywać się bez Ukrainy i państw Trójmorza sąsiadujących z Rosją.  „Powinni siedzieć przy stole”, powiedział William Taylor, były ambasador USA na Ukrainie.

Zdecydowane stanowisko wobec Rosji

Mocniejsze stanowisko wobec Rosji przyjął natomiast sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. „Nie możemy znaleźć się w sytuacji, w której mamy członków NATO „drugiej kategorii”, a NATO jako sojusz nie ma pozwolenia na to, by ich bronić” – oświadczył Stoltenberg. „Jeżeli Rosja zdecyduje się na użycie siły militarnej przeciw jednemu ze swych sąsiadów, zostanie objęta surowymi sankcjami politycznymi i gospodarczymi” – dodał.

Z kolei wiele krajów indywidualnie zapowiada, że udzieli pomocy militarnej Ukrainie, gdyby doszło do agresji. Taką gotowość, odnośnie wysłania broni do tego kraju, zadeklarowały m.in. Turcja, Dania i Łotwa. 

Komentarze (0)

Powiązane artykuły