,
Chiny odpowiadają na unijne sankcje. Restrykcje obejmą też polityków z Trójmorza
Chiny

Unia Europejska podjęła decyzję, aby nałożyć pierwsze od 30 lat sankcje na Chiny. Pekin „odpłacił się” Wspólnocie kontrsankcjami wymierzonymi również w polityków. Na liście są m.in. politycy z Bułgarii, Litwy i Słowacji.

Unijne państwa motywują decyzję o sankcjach na Pekin prześladowaniami Ujgurów – muzułmańskiej mniejszości zamieszkującej głównie prowincję Sinciang. Na podobny krok zdecydowali się także Brytyjczycy oraz rządy USA i Kanady.

UE zdecydowała o zablokowaniu aktywów jednej z państwowych organizacji, która działa w Sinciangu. Czterech chińskich urzędników znalazło się na „czarnej liście” – mają zamrożone majątki, nie mogą też wjechać na teren państw Unii Europejskiej. Obserwatorzy wskazują, że to pierwsze od ponad 30 lat sankcje Wspólnoty na Chiny. W 1989 roku restrykcje za łamanie praw człowieka miały związek z masakrą na placu Tiananmen.

Reakcja Chin, ucierpią też politycy z Trójmorza

Pekin zareagował sankcjami odwetowymi. Dotyczą one dziesięciu osób oraz czterech organizacji działających na terenie UE. Wśród nich są europosłowie, m.in. Miriam Lexmann ze Słowacji i Bułgarski deputowany Iłchan Kjuczjuk. Szef Europarlamentu David Sassoli wyraził swoje wsparcie dla polityków oraz organizacji dotkniętych restrykcjami.

Dovilė Šakalienė, litewska parlamentarzystka, także znalazła się wśród objętych chińskimi sankcjami. Jak powiedziała w rozmowie z agencją Baltic News Service, „miliardowy kraj decyduje się zastraszyć obywatela małego państwa, zamiast zaprzestać uprawiania nielegalnej polityki więzienia i torturowania milionów własnych obywateli”. Dodała, że szybkość reakcji Pekinu na sankcje to dowód, że stanowisko UE ma wpływ na Chiny.

Czytaj także:

Źródła: Informacyjna Agencja Radiowa, Baltic News Service, Twitter

Komentarze (0)

Powiązane artykuły