,
Kartka z kalendarza.14 I 1506 – Odnalezienie Grupy Laokoona

Dla rozwoju sztuki w Europie w XVI wieku kluczowe znaczenie miało odnalezienie podczas prac wykopaliskowych w jednej z winnic w Rzymie słynnej rzeźby znanej jako Grupa Laokoona. Ten wspaniały obiekt jest grecką rzeźbą, albo rzymską kopią greckiego oryginału, która przedstawia moment śmierci jednego z bohaterów wergiliuszowej Eneidy. Wykonana w marmurze rzeźba ma prawie trzy metry wysokości. Obiekt reprezentujący hellenistyczny okres rzeźby greckiej stał się inspiracją dla rozwoju sztuki europejskiej w kierunku manieryzmu i w dalszej perspektywie baroku. Wszystko dzięki wybujałej ekspresji i niezwykłej formie. Postacie przedstawione przez artystę zaskakują swoją mimiką.

Co przedstawia rzeźba?

Laokoon miał być kapłanem w oblężonej Troi. Starał się powstrzymać pozostałych mieszkańców miasta przed wprowadzeniem w jego mury wybudowane przez Greków wielkiego drewnianego konia. Jego działanie wzbudziło zaniepokojenie Ateny. Bogini nie chciała, by ktoś przeszkadzał Grekom. Z tego powodu najpierw oślepiła kapłana, a później nasłała na niego dwa węże morskie. Potworne gady uśmierciły przezornego Laokoona i jego synów. Trojanie pozbawieni ostrzegawczego głosu szybko uznali, że tajemniczy koń to przebłagalny dar Greków. Mityczna postać wołającego o opamiętanie kapłana rozbudziła wyobraźnię artysty.

Dzieje rzeźby

Rzeźba jest znana od czasów Cesarstwa Rzymskiego. Pierwsze informacje o obiekcie pochodzą od wybitnego rzymskiego historyka Pliniusza Starszego. Autor wymieniał nawet jej autorów i pierwotną lokalizację obiektu. Grupa miała znajdować się w pałacu cesarza Tytusa (79-81). Pliniusz informuje czytelników, że została wykonana przez rzeźbiarzy z greckiej wyspy Rodos: Hagesandrosa, Athanodrosa i Plydorosa. Nie wiemy co działo się z obiektem między upadkiem Cesarstwa zachodniego, a 14 I 1506 roku. W pracach związanych z wydobyciem i rekonstrukcją rzeźby uczestniczył sam Michał Anioł, który pojawił się na miejscu odkrycia na prośbę papieża Juliusza II (1503 – 1513). Niesamowity kunszt przedstawienia postaci w Grupie Laokoona spowodował, że szybko zaczęto plotkować iż wspaniały obiekt wyszedł spod dłuta papieskiego ulubieńca. Papież zachwycony obiektem odkupił go od znalazców i umieścił wśród swoich zbiorów.

Komentarze (0)

Powiązane artykuły