,
Kartka z kalendarza. 14 października – Bunt w Sobiborze.

Obóz w Sobiborze był jednym z ważniejszych ogniw niemieckiej machiny masowej śmierci, która miała doprowadzić do likwidacji ludności żydowskiej w Europie. W obozie położonym przy stacji kolejowej między Chełmem a Włodawą mordowano Żydów z okolic Lublina, a później z pozostałych dystryktów Generalnego Gubernatorstwa i z okupowanych obszarów Związku Sowieckiego. Ponadto w Sobiborze mordowano także Żydów z Austrii, Francji, Holandii, Rzeszy i Protektoratu Czech i Moraw. Bunt w Sobiborze pozwolił na ocalenie ponad trzystu ludzi. Szacuje się, że około sześćdziesięciu z nich dożyło końca wojny.  Za sprawą kinematografii przeszedł do kultury masowej.

Obóz

Obóz w Sobiborze funkcjonował od jesieni 1942 roku. W obozie mordowano więźniów w komorach gazowych. Prawdopodobnie łączna liczba ofiar obozu wynosi około dwustu tysięcy. Niemcy starali się odwracać uwagę miejscowych od faktycznych wydarzeń, które miały miejsce w obozie. Rozpowiadano, że obóz służy przesiedlaniu ludności żydowskiej dalej na Wschód. Uwagę okolicznej ludności zwracało jednak, że transporty z obozu wiozły głównie ubrania i rzeczy osobiste. Potworny swąd spalonych ciał był wyczuwalny na wiele kilometrów od granic obozu. Dla mieszkańców okolicznych miast stało się jasne, że w obozie dokonuje się fizyczna likwidacja Żydów. Zdecydowanie trudniej było się z tą informacją przebić wśród przedstawicieli państw alianckich i neutralnych.

Powstanie

Dzień w którym miało wybuchnąć powstanie został wybrany przez konspiratorów specjalnie. Przyszli powstańcy starali się, aby tego dnia na terenie obozu nie było Gustava Wagnera – esesmana odpowiedzialnego za wyjątkowo okrutne zbrodnie, włącznie z zabijaniem małych dzieci. Dowódcą powstania w obozie był porucznik armii sowieckiej Aleksander Pieczerski, który trafił do obozu wraz z transportem dwóch tysięcy mińskich Żydów. Opracował on plan powstania i ucieczki z obozu. Powstanie miało wybuchnąć po południu, aby wykorzystać chwile, gdy znajdujący się w obozie esesmani będą rozproszeni po różnych pomieszczeniach obozowych. Powstańcom udało się zamordować niemal całe obecne na terenie obozu kierownictwo Sobiboru. Niemcy dopiero po godzinie 17.00 doszło do dekonspiracji powstańców. Konspiratorzy uzbrojeni byli w broń białą i dopiero po zdobyciu kilku sztuk broni na ukraińskich strażnikach byli w stanie odstrzeliwać się oprawcom. Żydzi rzucili się do ucieczki wywracając ogrodzenie. Część z nich zgięła na miejscu wpadając na otaczające obóz pole minowe. Obóz zlikwidowano po powstaniu więźniów. Niemcy zacierali ślady ludobójstwa. Na miejscu masowych grobów posadzono drzewa. Baraki zdemontowano. Zlikwidowano ogrodzenie i wieżyczki strażnicze. Pracujących przy demontażu ogrodzenia rozstrzelano. W trakcie powstania w obozie więźniom udało się zgładzić dwunastu esesmanów. Pozostała część personelu obozu w zdecydowanej większości uniknęła odpowiedzialności. Ci którzy zostali schwytani byli sądzeni na terenie RFN i Związku Sowieckiego.  

Komentarze (0)

Powiązane artykuły