,
Kartka z kalendarza. 21 października – Bitwa pod Werkami

Pod koniec lat pięćdziesiątych XVII stulecia zagrożenie ze strony Szwedów powoli zostało zażegnane. Wojska Rzeczpospolitej przechodziły do ofensywy. Wciąż jednak wielkim zagrożeniem dla państwa polskiego byli Rosjanie, którzy okupowali olbrzymie połacie kraju. Panowanie Aleksego Romanowa zwanego także Najspokojniejszym (1645 – 1676) było czasem wzmożonej rosyjskiej ekspansji zarówno przeciwko Rzeczpospolitej, jak i na wschodzie w kierunku Syberii. Rosja prowadziła ekspansję przeciwko Rzeczpospolitej wykorzystując sprawę Ukrainy. Od przejęcia kontroli nad Ukrainą w 1654 Moskwa starała się stroić w szaty obrońcy wschodnich chrześcijan. Jej jednostki opanowały Ukrainę i Wielkie Księstwo Litewskie, a wraz z opuszczeniem kolejnych terytoriów przez wojska szwedzkie starały się wypełniać próżnię stopniowo nacierając na zachód.

Przed bitwą

Sytuacja w Wielkim Księstwie Litewskim była niestabilna. Wprawdzie wojska szwedzkie zostały już wypchnięte na północ, ale wciąż stawiały opór w Kurlandii. Po zwycięstwie wojsk Rzeczpospolitej nad rosyjskimi pod Kownem. Część armii została odesłana na północ właśnie celem walki ze Szwedami.  W okolicach Wilna operował hetman polny Wincenty Gosiewski. Miał on do dyspozycji jedynie jednostki jazdy. Ponieważ piechotę odesłał do Kurlandii. Hetman miał do dyspozycji około półtora tysiąca ludzi.

Bitwa

Poczynania Gosiewskiego bacznie obserwował stacjonujący na północ od Wilna Jurij Dołgorukow. Rosjanin miał do dyspozycji około ośmiu tysięcy ludzi w tym znakomite oddziały piechoty. Dołgorukow postanowił wykorzystać efekt zaskoczenia i swoją przewagę liczebną i zaatakował siły Gosiewskiego. Walka nie była długa. Pod Werkami na przedmieściach Wilna doszło do starcia wygranego przez Rosjan. Dzięki umiejętnej obronie nie doszło do całkowitej zagłady oddziału hetmana. Armia polna straciła około setki żołnierzy, ale najgorsze było to, że do moskiewskiej niewoli dostała się kadra oficerska na czele z hetmanem Gosiewskim. Gosiewski przebywał w niewoli cztery lata.

Komentarze (0)

Powiązane artykuły