,
Kartka z kalendarza. 23 maja – Defenestracja Praska

Wyrzucenie urzędników cesarskich przez okno w Pradze stało się jednym z symboli reformacji w Europie. Dla Czechów i dla wielu innych mieszkańców Europy Środkowej data ta była także początkiem jednego z najstarszych konfliktów w historii naszego kontynentu – Wojny Trzydziestoletniej.

Na początku XVII wieku wśród państw znajdujących się na terenie Rzeszy bardzo wyraźnie były widoczne wszystkie problemy, jakie nękały Europę w tym okresie. Część władców popierała protestantyzm inni byli wierni katolicyzmowi. Współistniały obok siebie państwa o zgoła odmiennych systemach politycznych.

Rzesza – tygiel idei

Wreszcie na Łabie zaczynał być mocno widoczny podział gospodarczy kontynentu. Wschodnia jej część utrzymywała wciąż gospodarkę feudalną z chłopską pańszczyzną, zachodnia powoli zmierzała w kierunku rozwiązań protokapitalistycznych. Jednym z największych państw Rzeszy były Czechy. W tym kraju konflikt protestantów i katolików był dobrze widoczny.

Spór o świątynie

W Brunowie, mieście należącym do benedyktynów i w Hrobie, należącym do biskupa praskiego, protestanci chcieli wybudować zbory. Mieli do tego prawo od czasu wydania przez cesarza Rudolfa II listu majestatycznego (9 lipca 1609 roku). Władca gwarantował w nim swobodę wyznania w Czechach. Zarówno katolicy, jak i protestanci mogli posiadać własne świątynie, szkolnictwo i swobodnie odprawiać praktyki religijne.

Katolicy jednak sprzeciwili się budowie zborów w Brunowie i Hrobie, tłumacząc że przywileje wynikające z postanowień listu majestatycznego nie dotyczą majątków kościelnych. Cesarz Maciej stanął po stronie katolików. W Hrobie doszło nawet do zburzenia nieukończonego jeszcze zboru. Cesarz odopowiadał też negatywnie na inne listy i petycje protestantów, co dodatkowo podsycało antagonizm przeciw katolikom i strzeżącym ich praw Habsburgom.

Defenestracja

23 maja 1618 roku w Pradze podczas obrad zgromadzenia protestanckiego, w trakcie którego radzono jak dalej walczyć o swoje prawa, doszło do spontanicznej akcji. Zgromadzeni po demonstracyjnym przemarszu na zamek w Hradczanach, do którego dołączał się z każdą chwilą większy tłum, postanowili zapytać namiestników cesarskich, który z nich był autorem kolejnej negatywnej odpowiedzi na ich petycję.

Podczas dyskusji doszło do kłótni, w wyniku której zgromadzeni w tłumie protestanccy Czesi wyrzucili przez okna dwóch najbardziej nielubianych namiestników cesarskich – Martinitza i Slavatę oraz sekretarza Fabriciusa. Wyrzucenie cesarskich urzędników za okno stało się początkiem wojny religijnej, która najpierw miała ograniczać się do terytorium Czech, a z biegiem czasu objąć swoim zasięgiem olbrzymie połacie Europy.

Zobacz poprzednie Kartki z kalendarza

Komentarze (0)

Powiązane artykuły