,
Kartka z kalendarza. 24 września – II rozbiór Polski (cesje terytorialne)
II Rozbiór Polski

W nocy z 23 na 24 IX 1793 r. Sejm w Grodnie przeprowadził cesję terytoriów na rzecz Rosji i Prus. Był to finał długiego procesu umacniania swojej pozycji przez opozycję obozu przeciwnego reformom w kraju.

Konfederacja targowicka, która przekształciła się w wojnę polsko-rosyjską, miała tragiczny koniec związany choćby z przejściem do obozu zdrajców króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, który nie zdecydował się na kontynuowanie oporu zbrojnego wobec Rosji i koniec końców sam przystąpił do Targowicy.

W rocznicę nocnego głosowania przypominamy II Rozbiór Polski.

Postanowienia konwencji rozbiorowej

Konwencja podpisana przez Rosję i Prusy przyznawała sąsiadom kolejne terytoria Rzeczpospolitej. Rosja oderwała dla siebie wschodnią część Białorusi wzdłuż linii Druja – Pińsk, środkową Ukrainę i Podole. Łącznie Rosjanie odebrali Rzeczpospolitej ponad dwieście pięćdziesiąt tysięcy kilometrów kwadratowych powierzchni z prawie trzema milionami mieszkańców. ’

Monarchia Hohenzollernów natomiast oderwała od sąsiedniego państw Gdańsk i Toruń, Wielkopolskę i zachodnią część Mazowsza. Łącznie nieco ponad pięćdziesiąt tysięcy kilometrów kwadratowych z milionem mieszkańców. Tym samym w wyniku kolejnego rozbioru Rzeczpospolita utraciła trzysta osiem tysięcy kilometrów kwadratowych i łącznie cztery miliony mieszkańców.

Inne skutki Sejmu w Grodnie

Sejm w Grodnie doprowadził do obalenia zdobyczy reformatorów Konstytucji 3 maja i tym samym faktycznie doprowadził do cofnięcia reformatorskich wysiłków części elit państwowych. Sejm Grodzieński zaimpregnował też negatywne wzorce gospodarczego funkcjonowania państwa utrwalając władzę panów nad chłopami i tym samym umacniając naruszone przez ostatnie lata XVIII wieku podstawy polskiego feudalizmu.

Wojsko zostało zredukowane do osiemnastu tysięcy żołnierzy. Kadłubowa Rzeczpospolita stała się faktycznym protektoratem Rosji, która zbaraniała prowadzenia Warszawie samodzielnej polityki zagranicznej.

Zobacz poprzednie Kartki z kalendarza 

Komentarze (0)

Powiązane artykuły