,
Kartka z kalendarza. 5 I 1878-IV bitwa pod Szipką, albo bitwa pod Szejnową

Wojna między Rosją a Imperium Osmańskim z lat 1877 – 1878 była nie tylko bardzo krwawa, ale też miała wiele reperkusji politycznych dla Bałkanów. Rosja skutecznie uzyskiwała kontrolę nad narodami bałkańskimi. Do walki przeciwko Osmanom włączały się kolejne narody regionu, a w ofensywie na terenie Bułgarii uczestniczyli masowo ochotnicy Bułgarscy widzący w armii Romanowów najważniejszego sojusznika w walce ze znienawidzonymi Turkami. Ważną przełęcz – Szipkę Turcy próbowali odzyskać z rak rosyjsko – tureckich.  Jednak bezskutecznie, a walki o przełęcz wryły się w pamięć Rosjan i Bułgarów, którzy dopatrywali się w niej zwycięstwa, które zadecydowało o losach wojny. Szafowało ono stronę turecką, bowiem przez przełęcz biegła najkrótsza droga do Konstantynopola.

Bitwa pod Szipką, czy bitwy pod Szipką?

Walki między wojskami rosyjsko-bułgarskimi a osmańskimi na przełęczy pod Szipką toczyły się kilkakrotnie podczas trwania wojny z lat 1877 – 1878. Rosjanie zdobyli tę strategicznie położoną przełęcz w walkach toczonych z Turkami w lipcu 1877. Pierwsza bitwa pod Szipką stoczona w dniach 17 – 19 lipca 1877 zakończyła się zwycięstwem Rosjan co wzbudziło niepokój Turków dążących za wszelką cenę do odzyskania kontroli nad przełęczą. Kontruderzenie Turków w sierpniu 1877 roku przeprowadzone przez armie dowodzoną przez Sulejmana – Paszę zakończyło się klęską i wysokimi stratami Turków. Odrzuceni w kontrataku rosyjsko-bułgarskim Turcy stracili prawdopodobnie nawet do około dziesięciu tysięcy ludzi. Kolejne uderzenie Osmanów miało miejsce między 13 a 17 września i również zakończyło się fiaskiem. Walki z września noszą nazwę trzeciej bitwy pod Szipką.

Decydujące starcie

IV finałowa bitwa między siłami rosyjsko-bułgarskimi a tureckimi miała miejsce między 5 a 9 stycznia 1878 roku. Nazywana jest także bitwą pod wsią Szejnowa, która znajdowała się kilka kilometrów na południe od ważnej przełęczy. Rosjanie dobrze przygotowali się do obrony i zgromadzili mimo złej pogody prawie siedemdziesiąt tysięcy ludzi. Udało się zniszczyć czterdziestotysięczną armię turecką i przygotować się do uderzenia nad Adrianopol i w dalszej perspektywie na Konstantynopol. Sukces Rosjan i Bułgarów wzbudził jednak niepokój Londynu, który postanowił nie dopuścić do zajęcia przez Romanowów Konstantynopola i wysłał na Morze Czarne swoją flotę, która miała być swego rodzaju ostrzeżeniem dla Petersburga. Wielka Brytania chciałaby „chory człowiek Europy” pozostał na swoim miejscu i stanowił swego rodzaju zaporę przed rosyjskimi zakusami.

Komentarze (0)

Powiązane artykuły