,
Kartka z kalendarza. 7 grudnia 43 AC – Śmierć Marka Tulliusza Cycerona

Od Id Marcowych nie było w Republice dłuższego okresu spokoju. Republika Rzymska była rozchwiana. Z jednej strony wciąż kurczowo trzymały się władzy elity związane z dawnym establishmentem, a z drugiej rosło poparcie dla młodego Oktawiana – adopcyjnego syna zamordowanego Cezara, który wykorzystując sentyment tłumu do Juliusza propagował ideę zemsty na mordercach ojca i zarzucał publicznie Markowi Antoniuszowi zdradę Cezara. W tej oficjalnej propagandzie cezarian skupionych wokół postaci Oktawiana Marek zaprzedał dawną lojalność wobec Juliusza w chwili, gdy zaprzestał ścigania morderców dyktatora. Jednak póki wciąż żyli główni przedstawiciele oporu przeciwko cezarianom nie mogło być mowy o eskalacji między Markiem i Oktawianem. Trwało prawdziwe polowanie na republikanów, nazwiska przedstawicieli elit najmocniej związanych z ancien regime znalazły się na tzw. listach proskrypcyjnych, czyli zestawieniach osób, które powinny być zamordowane, a ich majątki skonfiskowane. Likwidacja osób proskrybowanych dawała podwójną korzyść: „spisany” przestawał stawiać opór, a jego majątek pozwalał na opłacenie wojska. Jednym z proskrybowanych miał być wybitny rzymski intelektualista Marek Tulliusz Cyceron.

Gorące lato 43

W lipcu 43 roku wojska związane z Oktawianem szybko maszerowały w kierunku Rzymu, a młody przywódca miał jeszcze nadzieję na pokojowe zakończenie sporu z Senatem i szybkie uzyskanie konsulatu. Jednak senatorowie i znajdujący się na sali Cyceron stanowczo odmówili zgłaszającym ten postulat żołnierzom. Wobec takiego rozwoju sytuacji wojska Oktawiana, tak jak kiedyś wojska Juliusza, przekroczyły Rubikon i wkroczyły do Rzymu. Wojsko wierne dotychczas senatowi nie stawiało oporu Oktawianowi i szybko przeszło na jego stronę. Cyceron podobnie jak wielu innych przedstawicieli elit republikańskich opuścił Miasto. Zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie groziło mu wraz z wejściem do Rzymu wojsk wiernych Oktawianowi. Zdawał sobie też sprawę z faktu jak wielką nienawiścią darzyła go większość cezarian.

Śmierć  

Cyceron zaszył się w swojej posiadłości w Formiae w Lacjum i tam korzystając z łagodnego klimatu starał się odzyskać utracone nerwy. Jednak i tam został odnaleziony przez żołnierzy wiernych jego przeciwnikom. Jest kilka wersji śmierć wielkiego oratora. Generalnie wśród autorów antycznych panuje zgoda, co faktu, że zginął w swojej lektyce. Jego głowa została na rozkaz Antoniusza odrąbana od ciała i przewieziona do Rzymu, gdzie została przybita do drzwi Senatu, albo jak twierdza inni do mównicy na Forum Romanum. Nienawiść cezarian do wdzięku i smaku, z jakim posługiwał się łaciną podczas wystąpień publicznych Cyceron miała budzić taki lęk, że jego język został przebity przez żonę Antoniusza fibulą, aby nie przemówił także po śmierci.  

Komentarze (0)

Powiązane artykuły