,
Kartka z kalendarza. 9 lipca – Justyn I cesarzem bizantyjskim

W historii Cesarstwa Rzymskiego nie raz zdarzało się, że tron obejmował najbardziej nieoczekiwany kandydat. Justyn (rządził w latach 518 – 527) był cesarzem pochodzącym z nizin społecznych i całkowicie obcym elitom imperium.

Wraz z żoną Eufemią stanowili przykład niezwykłej kariery prowadzącej z domu od biedaków na sam szczyt Cesarstwa. Warto prześledzić karierę Justyna by zobaczyć jak niezwykle ciekawa była historia chłopca z Bałkanów, który u schyłku życia przywdział purpurę.

Pochodzenie

Justyn w młodości prawdopodobnie zajmował się wypasaniem bydła. Przyszły cesarz pochodził z rodziny o trackim, lub iliryjskim pochodzeniu. W VI wieku miało to symboliczne znaczenie, ponieważ oznaczało, że Bałkany zostały przez stulecia skutecznie zromanizowane. Był to dowód na niezwykłą żywotność rzymskiej kultury. Ludy Półwyspu stopiły się w jedną wspólnotę, a kolejne pokolenia Traków, lub Illyrów widziały możliwości rozwoju w imperialnej administracji lub armii. Justyn w młodości zaciągnął się do armii i ze względu na wzrost trafił do oddziałów osobistej eskorty cesarza. Służył wiernie cesarzowi Anastazjuszowi, przez wiele lat jego panowania. (Anastazjusz panował prawie trzydzieści lat 491 – 518). Po wielu latach awansował też na dowódcę gwardii pałacowej.

Targi na hipodromie w 518 roku

Na konstantynopolitańskim hipodromie po śmierci Anastazjusza w 518 roku emocje sięgały zenitu. Mieszkańcy domagali się szybkiego wyboru nowego władcy. Nie była to jednak w żadnym wypadku sprawa prosta. Anastazjusz odszedł bezpotomnie i jako wdowiec. Żadnego z jego żyjących krewnych nie lubiano w jakiś szczególny sposób. Zmarły cesarz miał wprawdzie siostrzeńców, którzy ze względu na wiek i doświadczenie w sprawach państwowych mogliby go zastąpić, ale nie cieszyli się oni popularnością. W sporach brały też udział oddziały wojskowe związane bezpośrednio z postacią cesarza: excubitores i scholae. Były to formacje mające za zadanie zapewnienie bezpieczeństwa osobie władcy. Dowódcą jednej z tych formacji, (excubitores) był Justyn. Był on w dość podeszłym wieku. Z początku nie zabiegał o szczególne względy zebranych na wielkiej powierzchni cyrku. Jednak zauważył, że kolejne kandydatury proponowane przez poszczególne oddziały wojska nie cieszą się specjalnym poparciem tłumu. Jednym z graczy na politycznej szachownicy tej elekcji był Amancjusz, jeden z przedstawicieli pałacowych sług cesarskich. Zarządzał on cubicularii – „sypialnianymi” osobistą służbą z komnat cesarskich, w sporej części eunuchami. Amancjusz chciał, by Justyn jako oficer „gwardii pałacowej” pilnował pieniędzy, które chciał wykorzystać na wsparcie jednego z oficerów – Teokryta. Przypadł on szczególnie do gustu Amancjusza ponieważ oficer ten w skrytości sprzyjał monofizytom. Amancjusz chciał by doszło do zmiany polityki religijnej państwa.

Przyjęcie tytułu cesarza

Justyn oszukał go i wykorzystywał pieniądze dla własnej korzyści. Choć stary oficer był analfabetą to potrafił jednak dobrze zarządzać emocjami ludu i gdy wkrótce tłum na hipodromie zaczął skandować jego imię ten przyjął tytuł cesarski. Koronacja odbyła się jeszcze tego samego dnia. Dla patriarchy Konstantynopola Justyn był też gwarancją religijnej ortodoksji i braku poparcia dla ruchów monofizyckich.

Zobacz poprzednie Kartki z kalendarza

Komentarze (0)

Powiązane artykuły