,
Litwa opuszcza format 17+1. Jak zareagowały na to Chiny?
17+1

22 marca 2021 minister spraw zagranicznych Litwy, Gabrielius Landsbergis powiedział Agence France-Presse: „Litwa nie uważa się już za członka formatu 17+1 i nie uczestniczy w tej inicjatywie”. Potwierdził w ten sposób, wcześniejsze pogłoski w tym temacie. Był to cios dla Chin, który spotkał się z ostrą reakcją w chińskich prorządowych mediach.

Spotkania formatu 17+1 zostały zapoczątkowane w 2012 roku, najpierw jako 16+1, a od 2019 roku jako 17+1, po dołączeniu Grecji do inicjatywy. Format powstała w celu usprawnienia współpracy politycznej, gospodarczej i międzyludzkiej pomiędzy Chińską Republiką Ludową (ChRL) a państwami Europy Środkowo-Wschodniej (EŚW). Spotkanie członków inicjatywy 9 lutego 2020 roku, nie przyniosło przełomu i coraz więcej państw zaczęło się zastanawiać nad sensem dalszego uczestnictwa.

Wilno drażni Pekin

W ostatnich miesiącach Litwa poczyniła również kilka kroków, które rozgniewały Pekin. Wśród nich było zablokowanie chińskich inwestycji i zapowiedź otwarcia biura handlowego na Tajwanie, który Chiny uważają za zbuntowaną prowincję, która pewnego dnia powróci na kontynent. Parlament Litwy przyjął też rezolucję, potępiającą traktowanie przez Chiny muzułmańskiej mniejszości Ujgurów, nazywając je „zbrodnią przeciwko ludzkości” i „ludobójstwem”. chińskie ministerstwo spraw zagranicznych potępiło ten ruch, nazywając go rażącą ingerencją w wewnętrzne sprawy Chin.

Na „jastrzębim” portalu Global Times, pojawiło się kilka artykuł dotyczących wyjścia Litwy z inicjatywy 17+1. Redaktorzy pokazywali rożne słabości państwa litewskiego. Wskazywano, że jest to małe państwo, jedno z najmniej zaludnionych krajów w Europie, ze słabymi relacjami z sąsiadami (tu wymieniono Białoruś i Polskę), wysoką eskalacją napięć z Rosją oraz niezbyt ważne gospodarczo dla Pekinu. Decyzję Litwy nazwano ,,haniebnym łajdactwem”. Ostrzeżono Litwę, że kiedy tak małe państwo jest agresywne i staje się narzędziem rywalizacji wielkich potęg, to musi przynieść im to kłopoty.

Chińskie rządowe media: decyzja Litwy pod wpływem USA

Oskarżenia padły również na Stany Zjednoczone. Według chińskich dziennikarzy, Litwa podjęła decyzję z powodu nacisków Waszyngtonu. Wilno chciało zaimponować niektórym mocarstwom zachodnim, zwłaszcza USA, jak dodają chińscy eksperci. Dowodzili też, że lojalność Litwy wobec NATO i USA jest znacznie większa niż przeciętnych członków z Europy Zachodniej i zrobią wszystko, co w ich mocy, aby udowodnić swoją lojalność wobec Stanów Zjednoczonych. Takie i podobne działania, stały się ich swoistą, codzienną praktyką dyplomatyczną Wilna – dodają.

Chińscy komentatorzy uważają, że Litwę czeka duże rozczarowanie, jeśli uważają, że decyzja o wycofaniu się z formatu 17+1 państwa bałtyckiego, jako jednego z krajów UE, może zwiększyć presję na ChRL. „Chiny nie dadzą się zastraszyć” – reasumują eksperci Chin.

Czytaj także:

Chińscy redaktorzy optymistycznie twierdzą, że inne kraje europejskie raczej nie pójdą w ślady bałtyckiego kraju, a wycofanie się kraju z mechanizmu nie będzie miało istotnego wpływu na współpracę Chin z EŚW. Podkreślano, że w 2020 roku handel Chin z 17 krajami tej części Europy wzrósł ogółem o 8,4 punktów procentowych, osiągając po raz pierwszy 100 miliardów dolarów. Próbując w najlepszym świetle przedstawić współpracę w ramach 17+1 pisano, że kraje EŚW mogą zyskać więcej możliwości rozwoju dzięki współpracy z Chinami, co pozwali im zmniejszyć dystans do innych państw członkowskich UE. Litwa zamknęła samym sobie możliwości rozwoju, a współpraca EŚW i Chin stanie się bardziej pragmatyczna bez nich, konkludują chińscy eksperci. 

Typowe działanie chińskich mediów

Ostra reakcja medialna jest typowa w przypadku, gdy inne państwo działa niezgodnie z zamysłem i planami władz Komunistycznej Partii Chin. Zazwyczaj w takich przypadkach, celem ataku, oprócz danego państwa, staję się także USA, które Chiny obwiniają za większość swoich porażek na scenie międzynarodowej. Było tak i w tym przypadku.

Opuszczenie Litwy formatu 17+1 jest efektem braku dynamiki i realnych zysków, które osiągnąłby państwa w ramach tej inicjatywy. Podczas spotkania 17+1 w lutym 2021 roku uczestnikom szczytu nie udało się uzgodnić standardowych „wytycznych” (纲要). Zamiast tego wydali prosty „plan działań” (活动 计划) na nadchodzący rok. Nie ustalono także terminu następnego spotkania. Przyszłość formatu jawi się więc w ciemnych barwach, jeśli państwa EŚW i Chiny, nie znajdą wspólnych projektów i otwartości do szerszej współpracy. Można więc oczekiwać dalszej marginalizacji formatu wielostronnego w kontaktach Pekinu z państwami EŚW i skupieniu się na rozwijaniu relacji dwustronnych.

Autor jest prezesem zarządu Instytutu Nowej Europy. Specjalizuje się z tematyce stosunków międzynarodowych ze szczególnym uwzględnieniem geopolityki i rywalizacji chińsko-amerykańskiej.

Komentarze (0)

Powiązane artykuły