,
Mołdawia bez gazu. Prosi o wsparcie Unię Europejską
GAZPROM

Mołdawia prosi o awaryjne dostawy gazu z państw UE po tym, jak Gazprom ograniczył dostawy do tego kraju w wywołanym przez Kreml kryzysem gazowym.

Niewielka republika, licząca 2,6 mln ludzi, jest zintegrowane z europejskim systemem energetycznym i szuka szansy na dostawę większej ilości gazu przez Rumunię, aby złagodzić niedobory i rosnące ceny po wygaśnięciu kontraktu na dostawy w zeszłym miesiącu.

Mołdawianie nie zgadzają się na nowe warunki z Gazpromem, który drastycznie podniósł ceny. Podaż do tego kraju spadła o około jedną trzecią, podczas gdy ceny wzrosły z 550 dolarów za tysiąc metrów sześciennych w zeszłym miesiącu do 790 dolarów w tym miesiącu. To prawie pięciokrotnie więcej niż w zeszłym roku. Mołdawia negocjuje z Gazpromem nowy kontrakt, ale także bada możliwości importu z Rumunii, Ukrainy i innych krajów UE.

Kiszyniów znajduje się pod presją Moskwy. Nie jest to duży rynek zbytu dla Gazpromu. Zapotrzebowanie na gaz jest całkowicie uzależnione od gazociągu biegnącego przez Ukrainę, chociaż w tym roku po zakończeniu budowy zostanie uruchomiony łącznik gazowy z Rumunią. Moskwa regularnie nakłada też embarga handlowe na mołdawski eksport, m.in. wino, produkowane najczęściej w autonomicznym regionie Gagauzja. Jest to ważny składnik budżetu tego niewielkiego państwa.

Rosyjski szantaż gazowy

Międzynarodowa Agencja Energetyczna uważa, że ​​Rosja mogłaby wysłać do Europy o 15 proc. więcej gazu, aby obniżyć ceny. Jednak Gazprom nie kwapi się z tym, aby wymóc dla siebie jeszcze szybszą certyfikację Nord Stream 2. Za to Mołdawia nie posiada żadnych zdolności magazynowych i jest całkowicie uzależniona od rosyjskiego gazu.

Obecnie mołdawski operator gazowy Moldovagaz zwrócił się do dużych odbiorców przemysłowych o zmniejszenie zużycia, ponieważ surowiec, który rosyjski Gazprom zgodził się dostarczać, zaspokoi jedynie 2/3 zapotrzebowania na październik. Moldovagaz poprosił konsumentów dwupaliwowych o przejście na ropę. Firma poinformowała, że spodziewa się otrzymać w październiku 54 miliony metrów sześciennych surowca, ale typowy sezonowy popyt może przekroczyć 80 milionów metrów sześciennych.

Nowe możliwości

Na horyzoncie rysuje się jednak pewna nadzieja. Sąsiedni rumuński operator gazowego systemu przesyłowego Transgaz pracuje nad ukończeniem infrastruktury przesyłowej łączącej Rumunię ze stolicą Mołdawii Kiszyniowem, którą ma oddać jeszcze w tym miesiącu. Po uruchomieniu korytarz przesyłowy Jassy-Ungheni-Kiszyniów mógłby dostarczać do Mołdawii 1,5 mld metrów sześciennych, co stanowi połowę rocznego zużycia tego państwa.

Komentarze (0)

Powiązane artykuły