,
Niebezpieczny precedens. Wpływ wydarzeń w Kazachstanie na region Europy Wschodniej

Już od pierwszych dni 2022 rok zaczął się ważnymi wydarzeniami o charakterze geopolitycznym w regionie Azji Środkowej.

Protesty i zamieszki w Kazachstanie spowodowane gwałtownym wzrostem cen na LPG (skroplony gaz; władze tłumaczą ten wzrost dostosowaniem do cen rynkowych) w dużej mierze zaskoczyły nie tylko środowiska eksperckie, ale również kierownictwo wielu państw, w tym w regionie Europy Wschodniej. Kazachstan od wielu lat był jednym z najstabilniejszych państw przestrzeni poradzieckiej, w 2019 roku odbyło się tu pokojowe przekazanie władzy przez Nursułtana Nazarbajewa nowemu prezydentowi Kasym-Żomart Tokajewowi, przy tym kult Nazarbajewa nie tylko nie zanikł, ale jeszcze się wzmocnił się – Astana, stolica państwa, przyjęła nazwę Nur-Sułtan, a sam były prezydent został przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa państwa. Ostatnie względnie duże protesty odbyły się w Kazachstanie wiosną 2016 roku, kiedy minister gospodarki ogłosił wprowadzenie poprawek do kodeksu ziemskiego. Jednak skali ówczesnych protestów nie można porównywać o obecnymi. Z pewnością natomiast można mówić, że wydarzenia ze stycznia 2022 roku są największymi protestami w nowoczesnej historii Kazachstanu. Właśnie ogromny rozmach protestów oraz ich nieprzewidywalność i brak widocznych liderów czy sił napędowych mogły być głównym powodem bezprecedensowego kroku ze strony Moskwy – pierwszy raz w historii podjęto decyzję o wprowadzeniu wojsk OUBZ(Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym). 5 stycznia Kasym-Żomart Tokajew zwrócił się o pomoc do OUBZ, twierdząc, że protesty są „aktem agresji zewnętrznej” i że w państwie istnieje zagrożenie terrorystyczne. Już 7 stycznia do Kazachstanu weszły wojska rosyjskie, białoruskie, kirgiskie, ormiańskie i tadżyckie. Według oficjalnych informacji, ich celem jest „ochrona obiektów strategicznych”. Ten niebezpieczny precedens będzie miał istotny wpływ na architekturę bezpieczeństwa w Europie Wschodniej. Przede wszystkim chodzi oczywiście o Białoruś i Ukrainę, chociaż kontekst tych wydarzeń jest odmienny dla każdego z tych państw.

Znaczenie wydarzeń w Kazachstanie dla Łukaszenki

Dla reżimu Alaksandra Łukaszenki wydarzenia te w odniesieniu do Białorusi będą miały podwójne znaczenie. Precedensowe wprowadzenie wojsk OUBZ jest dla białoruskiego dyktatora pewnego rodzaju bezpiecznikiem na wypadek kolejnego zaostrzenia sytuacji wewnątrz Białorusi. Podczas protestów 2020 roku rosyjska „pomoc” wojskowa i informacyjna miała charakter nieformalny i wciąż dokładnie nie wiadomo, ile wojskowych (sił wewnętrznych) i propagandystów przerzucono wówczas na Białoruś i jaką rolę odegrali oni w tych wydarzeniach. Teraz natomiast po pierwsze, propaganda białoruska będzie miała dowód na to, że Łukaszenka zdążył powstrzymać „agresję zewnętrzną” własnymi siłami, bez udziału wojsk OUBZ (chociaż w najbliższym czasie, w obecnej sytuacji geopolitycznej, taki dowód raczej nie będzie używany, ale on istnieje). Po drugie, w razie kolejnego zaostrzenia sytuacji na Białorusi, scenariusz wprowadzenia wojsk OUBZ będzie dość realny. To jest kolejny element nacisku na białoruskie społeczeństwo obywatelskie, który teraz niewątpliwie będzie wykorzystywany przez propagandę państwową.

Jednak, jeśli kryzys w Kazachstanie przerodzi się w wojnę lub dłuższy okres niestabilności, może to mieć negatywne skutki gospodarcze i geopolityczne dla białoruskiego reżimu. W ciągu kilku ostatnich lat białorusko-kazachstańska współpraca gospodarcza rozwijała się zgodnie ze słowami prezydenta Kazachstanu Kasyma-Żomarta Tokajewa: ,,Jeśli Kazachstan jest bramą do Azji, to Białoruś jest mostem do Europy”. Po wydarzeniach z sierpnia 2020 roku i ponownym nałożeniu sankcji unijnych na Białoruś, Kazachstan pozostał drugim największym (po Federacji Rosyjskim) partnerem gospodarczym Białorusi oraz jedynym państwem, które w jakimkolwiek stopniu mogło być dla Białorusi alternatywą gospodarczą wobec Federacji Rosyjskiej. Poza tym, współpraca gospodarcza z Kazachstanem jest dla Białorusi ważnym elementem rozwoju handlu i współpracy z Chinami.
Dlatego też utrata możliwości normalnego rozwoju współpracy gospodarczej z Kazachstanem byłaby bardzo bolesna dla reżimu Alaksandra Łukaszenki i to stanowi dla niego główne ryzyko w obecnej sytuacji w tym kraju.

Kryzys w Kazachstanie a Ukraina

Natomiast Ukraina, która w ciągu w ostatnich kilku miesięcy żyła w atmosferze koncentracji rosyjskich wojsk przy własnej wschodniej granicy i napięcia związanego z tą sytuację, obserwuje sytuację w Kazachstanie właśnie przez ten pryzmat. Wprowadzenie wojsk OUBZ do Kazachstanu z jednej strony może odciągnąć rosyjskie siły oraz uwagę społeczeństwa od Ukrainy, co na jakiś czas może ułatwić sytuację dla Kijowa przy wschodniej granicy. Jednak pojawienie się podobnego precedensu nie może nie wzbudzać niepokoju u władz ukraińskich. Użycie sił OUBZ jest kolejną bronią Rosji, która po wydarzeniach w Kazachstanie już została użyta, a to znaczy, że może być użyta jeszcze raz, kiedy tylko sytuacja na to pozwoli. Bezpośrednich analogii pomiędzy Kazachstanem a Ukrainą przeprowadzić się nie da chociażby dlatego, że Ukraina nigdy nie była członkiem OUBZ. Jednak formalnym powodem wprowadzenia wojsk do Kazachstanu jest „agresja zewnętrzna”, o której mówił Kasym-Żomart Tokajew w swoim apelu do OUBZ. Teoretycznie „agresja” może pochodzić nie tylko od wewnątrz państwa członkowskiego OUBZ, ale również z zewnątrz. Użycie sił OUBZ w Kazachstanie wprowadza do polityki międzynarodowej kolejny instrument agresji wojskowej Rosji. Dlatego nie można wykluczyć możliwości zastosowania tego instrumentu wobec innych państw pozostających, z punktu widzenia Kremla, w strefie interesów Rosji.

Oprócz kwestii związanych z bezpieczeństwem, wydarzenia w Kazachstanie będą miały na Ukrainie również skutki ekonomiczne. Kazachstan jest czwartym największym eksporterem produktów naftowych na Ukrainę, w tym LPG. Podobnie jak dla Białorusi, dla Ukrainy Kazachstan stanowił pewną alternatywę wobec Federacji Rosyjskiej. Utrata lub nawet osłabienie tej współpracy może być dość odczuwalnym ciosem dla ukraińskiej gospodarki i sektora energetycznego.

Komentarze (0)

Powiązane artykuły