,
Niemcy wspomagają gospodarczo Rosję

Źródło zdjęcia: getty images

Rosja korzysta na wysokich cenach ropy naftowej i gazu ziemnego. Umożliwia to finansowanie agresywnej polityki zagranicznej.

Niemiecki dziennik gospodarczy „Handelsblatt” pisze, że kryzys na rynku, szalejąca inflacja i rosnące ceny surowców to prezent dla Władimira Putina. Rosja jest największym na świecie eksporterem ropy i gazu, więc zyski z tego tytułu też należą do rekordowych.

Według agencji Fitch, wpływy z podatków z tego tytułu, sięgną w tym roku aż 125 mld dolarów, czyli o 50 mld więcej niż rok wcześniej. Szczególnie duże dochody przynosi ropa naftowa, która odpowiada za między 75-80 proc. całej sprzedaży surowców. Oprócz wpływów podatkowych, państwo jako główny udziałowiec, rości sobie prawo do rocznej dywidendy.

„Przychody rosyjskiego państwa ze sprzedaży energii mogą jednak być nawet jeszcze wyższe, niż już prognozowany wzrost o 70 procent. Rosyjskie ministerstwo finansów szacowało dotychczas, że baryłka ropy będzie kosztować 70 dolarów (zamiast 43 przed rokiem) i 320 dolarów za tysiąc metrów sześciennych gazu (zamiast 143). Ale 6 października cena gazu dobiła do 1900 dolarów, a ropy typu Brent chwilowo przekroczyła 80 dolarów” – pisze dziennik.

Jednym z głównych partnerów handlowych Federacji Rosyjskiej są Niemcy. Wartość rosyjskiego eksportu węglowodorów do Niemiec sięgnęła blisko 14 mld euro w pierwszych trzech kwartałach tego roku. Rekordy bije też eksport metali. Tu wolumen eksportu zwiększył się trzykrotnie w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Wielkie koncerny górniczo-hutnicze są kontrolowane przez oligarchów sprzyjających Kremlowi. Niektórzy z nich podejrzewani są pranie brudnych pieniędzy. Inni angażują się w działalność na okupowanych terytoriach i znajdują się na czarnej liście podejrzanych transakcji w UE i USA.

Jednym z nich jest przykładowo Arkadij Rotenberg, który zaangażowany był w projekty budowlane na ukraińskim Krymie. Z kolei Aliszer Usmanow czy Oleg Deripaska są oligarchami aktywnymi na rynku surowców, pierwszy na rynku rud metali, drugi – aluminium. Z nimi także chętnie handlują Niemcy.

Komentarze (0)

Powiązane artykuły