,
Opóźnia się dywersyfikacja dostaw gazu do Bułgarii

Źródło zdjęcia:

Nawet 750 tyś. Euro dziennie traci ten bałkański kraj w wyniku opóźniania działania interkonektora gazowego z Grecją, którym ma płynąć gaz importowany z Azerbejdżanu.

O sytuacji poinformował parlament minister energetyki Aleksander Nikołow. W Bułgarii, tak jak w większości krajów, konsumenci cierpią z powodu podwyżek cen surowca. Z początkiem roku ceny podskoczyły o 32 proc. Planowane uruchomienie nowego kierunku dostaw planowane jest na połowę bieżącego roku.

Bułgaria była całkowicie uzależniona od rosyjskiego Gazpromu. W 2019 r. Przetarg na dostawy gazu dla operatora Bułgargaz wygrała grecka spółka DEPA. Kontrakt opiewał na 144 mln m3 gazu. W tym celu zwiększono przepustowość gazociągu między greckim miastem Siderokastro a bułgarskim Kułata.

Rosja jednak nie odpuszcza swojego rynku i dominacji na Bałkanach. Przed zeszłorocznymi wyborami w tym kraju ceny gazu nagle spadły. Wynikało to z obniżki cen dla Bułgarów, które wynosiły połowę wartości kontraktów notowanych na giełdach. Gazprom obniżył wówczas cenę aż o 33 proc., aby wspomóc prezydenta Rumena Radewa i rząd tymczasowy. Rosja liczyła na długoterminową umowę Bułgargazu z Gazpromem.

Aby jednak Bułgaria mogła uniezależnić się od Rosji zaczęto rozbudowywać sieć o interkonektor pomiędzy miastami Komotini i Stara Zagora, poprzez który popłynie surowiec z terminalu LNG w Aleksandrupoli, w którym Bułgarzy planowali mieć 20 proc. udziałów. Tamtędy popłynie gaz zakontraktowany z Azerbejdżanu z złóż Szach Dewiz 2 na Morzu Kaspijskim. 

Interkonektor ma mieć 182 km długości i cechować się przepustowością rzędu 3 mld m3 rocznie, z opcją zwiększenia przepustowości do 5,5 mld m3. Budowa miała trwać 18 miesięcy i kosztować conajmniej 145 mln euro. Obecnie 85 proc. swojego zapotrzebowania Bułgaria pokrywa gazem z Rosji. Kontrakt z Azerbejdżanem opiewa na 1 mld m3 gazu rocznie, jednak z powodów technicznych, dociera jedynie 1/3 tej wielkości.

Komentarze (0)

Powiązane artykuły