,
Pakiet „Fit for 55” zabójczy dla Trójmorza

Forsowany przez Unię Europejską pakiet nowych ograniczeń emisji dwutlenku węgla przyczyni się do drastycznego wzrostu cen i spadku poziomu życia mieszkańców kontynentu.

Motywowane ideologicznie działania na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu stają się coraz bardziej radykalne. Przepychany przez Fransa Timmermansa pakiet „Fit for 55” nakłada limity emisji gazów cieplarnianych m.in. na budownictwo i transport. Efekty dla gospodarki będą opłakane.

Radykalny pomysł

Europejska polityka wobec środowiska naturalnego opiera się na dogmacie antropologicznych zmian klimatu. System handlu emisjami wymusza redukcję emisji na europejskich przedsiębiorstwach, jednak pozostaje bez realnego wpływu na naturę, bowiem najwięksi emitenci gazów cieplarnianych na świecie, tacy jak Chiny czy Indie, wciąż budują nowe elektrownie węglowe.

Tymczasem UE jest dramatycznie skoncentrowana na tym, aby proponować coraz bardziej radykalne pomysły redukcji emisji CO2. „Fit for 55” to dodatkowa presja na gospodarki krajów Trójmorza. Szczególnie dotkliwie odczuje to transport i budownictwo, sektory w których kraje Europy Środkowo-Wschodniej należą do liderów rynku.

Wzrost cen

Dodatkowe obostrzenia doprowadzają do windowania kosztów surowców. Ceny węgla i gazu ziemnego biją rekordy. Na giełdach ceny gazu napompowane zostały do poziomu ponad 800 dolarów za 1 tyś. m3 paliwa. Dzieje się tak ponieważ Rosja zastopowała przesył błękitnego paliwa do Europy, aby wymusić szybszą certyfikację gazociągu Nord Stream 2.

Wszystko wskazuje więc tegoroczna zima będzie oznaczała rekordowe podwyżki dla firm i gospodarstw domowych. Prezes PGNiG Paweł Majewski przyznał, że wzrost rachunków dla odbiorców jest nieunikniony. Państwowy monopolista wkrótce złoży do Urzędu Regulacji Energetyki stosowne dokumenty.

Jeśli na giełdach ceny surowca wzrosły niemal trzykrotnie, należy spodziewać się drastycznego skoku płaconych stawek. Wkrótce za gaz możemy płacić kilkadziesiąt procent więcej niż do tej pory. Po części jest to efekt rosnącego popytu na gaz na rynkach światowych, ale także świadomej polityki Brukseli oraz niemiecko-rosyjskiego dealu gazowego.

Trójmorze odczuje mocniej

Podobny rajd cenowy czeka nas na rynku energii elektrycznej. Prezes URE Rafał Gawin powiedział, że podwyżki cen prądu będą wyższe niż inflacja. Rynek przewiduje jednak dwucyfrowe wzrosty, porównywalne z tymi na rynku gazu. Gdy rosną ceny za gaz i prąd drożeje dosłownie wszystko, więc będziemy mieli do czynienia także z coraz wyższą inflacją.

To, co jest dotkliwe dla mieszkańca Europy Zachodniej, gdzie obywatele korzystają z wielu osłon socjalnych, znacznie mocniej odczują Europejczycy z Trójmorza. Wzrost cen uderzy po kieszeniach szczególnie najbiedniejszych. Zmniejszy też konkurencyjność przedsiębiorców regionu. UE błędnymi decyzjami pogarsza swoją już nienajlepszą kondycję. Funduje nowe kłopoty na własne życzenie.

Komentarze (0)

Powiązane artykuły