,
Poradziecka baza w Rumunii stanie się nowoczesnym hubem lotniczym

Dawna radziecka baza w rumuńskiej miejscowości Campia Turzii zostanie przekształcona w nowoczesny hub lotniczy dla wojsk NATO w regionie Morza Czarnego. Projekt będzie kosztował 152 mln dolarów i będzie finansowany z budżetu Europejskiej Inicjatywy Odstraszania – amerykańskiego programu, który powstał po aneksji Krymu przez Rosję w 2014. Program ten ma na celu zwiększenie obecności armii Stanów Zjednoczonych w Europie.

Rumunia z perspektywy obronności NATO na Wschodniej Flance w regionie Morza Czarnego jest najważniejszym partnerem Stanów Zjednoczonych. Ośrodek w Campia Turzii będzie stanowić bazę wypadową do możliwych akcji militarnych w regionie Morza Czarnego, w którym po aneksji Krymu zwiększyła się obecność Rosji prowadzącej działania zmierzające do wyparcia armii NATO z regionu.

Obecna polityka amerykańska (administracji prezydenta Bidena) na tym odcinku jest kontynuacją działań podjętych podczas prezydentury Donalda Trumpa, który zapowiadał rozmieszczenie amerykańskich wojsk na terytorium Rumunii. Te działania administracji amerykańskiej są częścią większego projektu umacniania Wschodniej Flanki w oparciu o dwa największe państwa regionu Polskę od północy oraz Rumunię w basenie Morza Czarnego. W przypadku ewentualnej eskalacji działań zbrojnych pomiędzy Rosją a Ukrainą – kierunek czarnomorski może stanowić główny obszar działań zbrojnych. Odpowiednie umocnienie Wschodniej Flanki o dostarczenie sprzętu wojskowego do Rumunii oraz modernizacja infrastruktury wojskowej w tym państwie może doprowadzić do zatrzymania ewentualnych ofensywnych działań rosyjskiej armii.

Stany Zjednoczone wobec rosyjskiego zagrożenia

Stany Zjednoczone w ostatnich miesiącach prezentują zdecydowane stanowisko wobec zagrożenia rosyjskiego zarówno dla Ukrainy jak również Wschodniej Flanki NATO. Zaangażowanie dyplomatyczne Stanów Zjednoczonych poprzez przedstawienie jasnego stanowiska wobec obronności NATO podczas Szczytu państw „Bukaresztańskiej Dziewiątki”, a skończywszy na dozbrajaniu partnerów jest czytelnym sygnałem o jedności wspólnoty Euroatlantyckiej względem zagrożenia rosyjskiego.

Inwestycje w infrastrukturę wojskową na Wschodniej Flance będą się przekładać nie tylko na zwiększenie  bezpieczeństwa państw położonych w bliskim sąsiedztwie Federacji Rosyjskiej ale również dla wszystkich państw Unii Europejskiej, które obecnie zmagają się z ofensywą dyplomatyczną Federacji Rosyjskiej jak Republika Czeska czy Włochy, gdzie miało miejsce wydalenie dwóch rosyjskich dyplomatów podejrzanych o szpiegostwo. Można więc założyć, że pomimo pewnego wstrzemięźliwego tonu wśród dyplomatów francuskich czy niemieckich względem zagrożenia rosyjskiego nie dojdzie do podziałów w ramach NATO w kwestii obronności Wschodniej Flanki.

Komentarze (0)

Powiązane artykuły