,
Prezydent w szpitalu, nowego rządu brak

Polityczny pat w Czechach pogłębia się. Prezydent Milosz Zeman ma być niezdolny do pełnienia swojej funkcji. Nie jest więc w stanie mianować kolejnego kandydata na szefa rządu po niedawnych wyborach. Do tego czasu premierem pozostaje Andrej Babisz.

Kłopoty Zemana ze zdrowiem to nie pierwszyzna, jednak obecnie wyższa izba parlamentu uznała, że prezydent jest niezdolny do pełnienia obowiązków. W przeszłości przeciwnicy Zemana wielokrotnie chcieli go odsunąć od władzy właśnie na podstawie stałych i uciążliwych dolegliwości zdrowotnych.

Prezydent Czech trafił do szpitala po spotkaniu z premierem Babiszem bezpośrednio po wyborach. Według urzędującego prezesa rady ministrów, miał on powierzyć mu misję tworzenia nowego gabinetu. Innego zdania są politycy koalicji SPOLU, która zwyciężyła w wyborach i to ona powinna zająć się formowaniem nowych struktur.

Kilka dni temu konferencję prasową o stanie zdrowia prezydenta zorganizowała żona głowy państwa. – Mogę potwierdzić, że jest on obecnie poddawany leczeniu, które potrwa jeszcze długo. Uważam spekulacje na temat diagnoz i prognoz za co najmniej wysoce nieetyczne – powiedziała Ivana Zemanova – Nie jest on jedynym prezydentem, który zachorował podczas sprawowania urzędu, dlatego jeszcze raz proszę o tolerancję – dodała.

Stan zdrowia prezydenta

Prezydent przebywa w Centralnym Szpitalu Wojskowym i jego stan zdrowia owiany jest tajemnicą. Radek Vondraczek, przewodniczący Izby Poselskiej, jest zdania, że prezydent osobiście podpisał dokument zwołujący pierwsze posiedzenie parlamentu na 8 listopada i tego samego dnia Andrej Babisz powinien złożyć dymisję starego rządu.

Zeman od wielu lat leczy się na cukrzycę i neuropatię. Ma 76 lat i do szpitala trafia regularnie. Teraz jeździ na wózku inwalidzkim. Jednak teraz sytuacja staje się poważna. – Charakter choroby Zemana wyklucza jego szybki powrót do zdrowia – powiedział przewodniczący czeskiego Senatu Milosz Vystrczil. Polityk twierdzi, że takie informacje otrzymał ze szpitala.

Spór proceduralny

Senat twierdzi, że szpitalna opinia, która wyklucza jego powrót do pracy w najbliższych tygodniach, umożliwia czasowe lub stałe odsunięcie go od funkcji w związku z art. 66 konstytucji. Obowiązki prezenta przejmuje wówczas premier. Opozycja liczy, że cała procedura skończy się przed pierwszym posiedzeniem nowej Izby Poselskiej, a całą władze w państwie obejmie nowy premier.

Z kolei szef Kancelarii Prezydenta Vratislav Mynarz, twierdzi, że prezydent pracuje i zarzucił przewodniczącemu Senatu dążenie do pozbawienia Zemana urzędu. Stwierdził też, że hospitalizacja prezydenta była wcześniej zaplanowana. Senat od miesięcy twierdzi zaś, że kondycja zdrowotna głowy państwa zagraża bezpieczeństwu państwa. Wielokrotnie i bezskutecznie na tej podstawie starał się o usunięcie prezydenta z urzędu.

Komentarze (0)

Powiązane artykuły