,
Rośnie bańka na rynku nieruchomości w krajach bałtyckich

Ceny mieszkań w stolicach krajów bałtyckich zaczynają dochodzić do 4 tyś. euro za metr kwadratowy w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach. Sytuacja coraz bardziej przypomina bańkę na rynku z 2008 r.

Wówczas nierealne poziomy cen były podobne. Potem jednak nastąpił krach finansowy i ceny wróciły na bardzo niskie poziomy. W kolejnych latach mieszkanie poza stolicą można było kupić nawet za kilka tysięcy euro.

Wilno, Tallin i Ryga to najbardziej pożądane miejsca do inwestycji. Obecnie wielu mieszkańców zastanawia się nad kupnem drugiego, a nawet trzeciego mieszkania na przyszłość. Nieruchomości skupowane są także hurtowo przez inwestorów instytucjonalnych.

Jak informuje Kurier Wileński za mieszkanie w stolicy Litwy trzeba obecnie zapłacić średnio 1,5 razy więcej niż 5 lat temu. Najbardziej poszukiwane są mieszkania na Starym i Nowym Mieście, Zwierzyńcu i Popławach. Trzeba za nie zapłacić powyżej 3 tyś. euro za metr kwadratowy. W Ponarach, Nowej Wilejce czy Grzegorzewie znajdzie się lokum o połowę taniej.

Miesięcznie notuje się około tysiąca transakcji i spadku popytu oraz cen na razie nie widać. Firmy budowlane otrzymują też mniej pozwoleń na budowę niż w poprzednich latach. Buduje się nie tak szybko jak dotychczas, bo brakuje materiałów, a ceny cały czas rosną. Dlatego w krótkim terminie rynek nieruchomości może dalej pęcznieć.  

W Estonii najdroższe mieszkania

Podobne ceny jak w Wilnie notuje się w Tallinie. Od zeszłego roku ceny apartamentów w centrum miasta wzrosły o ponad 10 proc. Najmniej aktywni w inwestowaniu w nieruchomości są Łotysze. Kraj ten najmocniej odczuł załamanie rynku po 2008 r. Dlatego inwestorzy podchodzą do nowych projektów z pewną ostrożnością, pamiętając, że po każdym boomie przychodzi krach.

Spośród trzech krajów bałtyckich za najdroższy uważa się Estonię. Według danych Eurostatu ceny mieszkań w Estonii zanotowały najwyższy wzrost w UE – aż o 133 proc. W ciągu ostatniej dekady. W tym kraju najbardziej wzrosły też czynsze o 142 proc. O ponad 100 proc. wzrosły też koszty wynajmowania mieszkań na Litwie. 

Komentarze (0)

Powiązane artykuły