,
Tomasz Teluk: Trójmorze gwarantem stabilności Europy Środkowej i Wschodniej
Trójmorze

Mija siedem lat od aneksji Krymu, a z Kremla płyną kolejne niepokojące sygnały – pisze ekspert Fundacji Trójmorze Tomasz Teluk.

Z okazji rocznicy okupacji tej części Ukrainy prezydent Władimir Putin zorganizował na anektowanym półwyspie swój show. Mamił inwestycjami i wizją dobrobytu. Rzeczywistość jest jednak inna – ten ubogi region trwa w zawieszeniu z powodu nałożonych sankcji przez Zachód.

Destabilizacja w Mołdawii i na Ukrainie

Niepokojące jest jednak co innego. Mianowicie słowa o możliwym wyzwoleniu kolejnych republik utraconych po rozpadzie ZSRR. Putin tęskni za imperium, a destabilizacja krajów ościennych jest stałą strategią Moskwy.

Agresja na Ukrainę była nieoczekiwana, a Zachód był uśpiony okresem pozornego bezruchu po wojnach w Czeczeni i agresji na Gruzję w 2008 r. Obecnie Europa Środkowa jest destabilizowana działaniami militarnymi w Mołdawii i na Ukrainie.

Niewykluczone, że kolejnym celem Putina mogą być, słabo chronione, kraje bałtyckie. Rosja oddziałuje na ten obszar głównie przez mniejszość rosyjską na Łotwie. Takim ostrzeżeniem po agresji na wschodniej Ukrainie, było pojawienie się profili Łatgalskiej Republiki Autonomicznej w mediach społecznościowych. Łatgalia to region zdominowany przez ludność rosyjskojęzyczną, wykorzystywaną do walki z „nacjonalizmem” Rygi. Służby szybko zareagowały i zablokowały tę prowokację.

Czytaj także:

Odstraszająca integracja

Nie jest jednak tajemnicą, zwłaszcza patrząc na sprawne działania „zielonych ludzików” siedem lat temu, że kraje bałtyckie są trudne do obrony. Obecność NATO w regionie jest symboliczna, a przewaga militarna Rosji – miażdżąca. Byłaby to chwila prawdy dla Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Rosję odstrasza jednak integracja krajów między Bałtykiem, Adriatykiem a Morzem Czarnym. Im więcej jedności, tym mniejszy strach przed kolejną agresją. Moskwa zdaje sobie sprawę, że rozpoczęcie działań ofensywnych nad Bałtykiem oznaczałoby dla niej ostateczne zerwanie z wolnym światem i nieprzejednany opór krajów Trójmorza.

Komentarze (0)

Powiązane artykuły