,
Ukraina wobec kryzysu migracyjnego

Źródło zdjęcia: tvp.info

Wydarzenia ostatnich miesięcy na granicy Białorusi z Polską i Litwą z oczywistych powodów nie mogą pozostać niezauważone przez władze na Ukrainie.

Granica białorusko-ukraińska stanowi ponad 1000 km, i jest to druga najdłuższa granica Ukrainy po granicy ukraińsko-rosyjskiej. Gdyby fala migrantów powodujących napięcie na granicy z Polską i Litwą przekierowała się na południe, na granicę z Ukrainą, może stworzyć olbrzymi problem dla ukraińskiego rządu i społeczeństwa (szczególnie przygranicznych regionów – obwodów wołyńskiego, rówieńskiego, żytomierskiego, kijowskiego i czernihowskiego). Ukraina wciąż pozostaje jedynym państwem Trójkąta Lubelskiego, wobec którego Łukaszenka nie wykorzystał migrantów do politycznego szantażu. Nie można wykluczyć, że wynika to z powodów politycznych, gdyż Ukraina, w odróżnieniu od Litwy i Polski, wciąż nie okazała mocnego wsparcia białoruskiemu społeczeństwu demokratycznemu i jego przedstawicielom. Swietłana Cichanouska nadal nie została przyjęta z oficjalną wizytą na Ukrainie, a Wołodymyr Zełeński pozostaje jedynym prezydentem (poza Władimirem Putinem) państwa sąsiadującego z Białorusią, który nie spotkał się z Cichanouską osobiście. Podobna bierność władz ukraińskich co do obrony zasad demokracji na Białorusi oraz gotowość do współpracy gospodarczej (od listopada przywrócono import prądu z Białorusi na Ukrainę[1]) mogą powodować, że reżim Łukaszenki odbiera ukraińskie władze jako lojalne i mimo ostrej retoryki, nie chce zaostrzać stosunków w praktyce.

Tym nie mniej, sprowokowany przez Łukaszenkę kryzys migracyjny na granicy białorusko-polskiej i białorusko-litewskiej powoduje napięcie w całym regionie i to wywołuje pewną reakcję w Kijowie.  

Jeszcze na samym początku agresji hybrydowej Łukaszenki wobec Litwy, latem 2021 roku, Ukraina okazała wsparcie temu państwu, przekazawszy na Litwę 38 tys. ton drutu kolczastego do zbudowania zasieków na granicy z Białorusią[2]. Wtedy jednak sytuacja na granicy białorusko-litewskiej jeszcze nie była odbierana jako potencjalne zagrożenie dla Ukrainy. Kiedy jednak Łukaszenka skierował falę migrantów na polską granicę, stało się jasne, że letnie incydenty nie były działaniem lokalnym, lecz początkiem agresji hybrydowej na dużą skalę. W takiej sytuacji pojawiło się realne zagrożenie, że kolejnym państwem, na granicę którego będzie skierowana agresja hybrydowa białoruskiego dyktatora, będzie Ukraina. Mimo wyżej przedstawionych okoliczności, które wciąż powstrzymują Łukaszenkę, dyktator już nieraz wypowiadał się o ukraińskich władzach w bardzo ostrej, wręcz niedyplomatycznej formie. Poza tym, mimo bierności Ukrainy w białoruskiej kwestii, państwo to jest odbierane przez reżim Łukaszenki jako mocny sojusznik Zachodu, a więc kraj a priori nieprzyjazny reżimowi.     

Zagrożenie reżimu Łukaszenki dla Ukrainy

Dlatego władze ukraińskie poważnie traktują to zagrożenie i 10 listopada odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, którym przewodniczył prezydent Zełeński. Głównym tematem posiedzenia była sytuacja na granicy ukraińsko-białoruskiej w świetle kryzysu migracyjnego sprowokowanego przez Łukaszenkę. Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Denys Monastyrskij zaznaczył, że na tych odcinkach granicy ukraińsko-białoruskiej, gdzie jest najbardziej prawdopodobne masowe gromadzenie migrantów, będzie zwiększona liczba straży granicznej. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNO) Ołeksij Danyłow powiedział, że algorytm działań strony ukraińskiej będzie adekwatny, zgodny z ustawodawstwem oraz że „sił i środków będzie więcej niż wystarczająco[3]”.

Dwa dni później, 12 listopada, odbyło się spotkanie ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Denysa Monastyrskiego z jego polskim odpowiednikiem Mariuszem Kamińskim. Ministrowie uzgodnili utworzenie grupy koordynacyjnej straży granicznej i funkcjonariuszy Gwardii Narodowej. Jej działania będą polegać na wymianie danych operacyjnych i wywiadowczych, a także doświadczeń w reagowaniu polskich pograniczników oraz w przeciwdziałaniu taktyce działań migrantów i sił, które je koordynują. W czasie kryzysu migracyjnego ministrowie spraw wewnętrznych Ukrainy i Polski będą odbywać cotygodniowe spotkania telefoniczne. Poinformowano, że na Ukrainie wskazano 10 odcinków granicy, gdzie jest możliwy napływ migrantów z Białorusi.

„Jesteśmy gotowi do niezwłocznego rozpatrzenia każdej prośby strony polskiej o pomoc w rozwiązaniu obecnej sytuacji[4]” – powiedział Monastyrskij.

Szef MSW Ukrainy zainicjował spotkania ministrów spraw zagranicznych i spraw wewnętrznych Trójkąta Lubelskiego w celu skoordynowania działań mających na celu skuteczne przeciwdziałanie wyzwaniom o charakterze hybrydowym ze strony nieprzyjaznych państw − Federacji Rosyjskiej i Białorusi.

Jeszcze jednym zagrożeniem dla Ukrainy, poza bezpośrednim zagrożeniem na granicy, jest ewentualna wojna informacyjna na tle kryzysu migracyjnego. O tym również poinformowało Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji przy RBNO. Według informacji Centrum, nie można wykluczyć prowokacji informacyjnej polegającej na rozpowszechnianiu plotek i dezinformacji o tym, że niektórzy sąsiedzi Ukrainy są rzekomo gotowi przyjąć uchodźców, którzy muszą jedynie przekroczyć terytorium Ukrainy. W taki sposób fala migrantów może ruszyć na ukraińską granicę[5].

Tym nie mniej sekretarz RBNO Ołeksij Danyłow i przewodniczący Rady Najwyższej Rusłan Stefanczuk zapewniają, że Ukraina jest przygotowana na różne scenariusze rozwoju kryzysu migracyjnego.

„Agresja militarna Rosji trwa już osiem lat, a tego, co dzieje się teraz na granicy polsko-białoruskiej, nie można nazwać kryzysem humanitarnym – to kolejna specjalna operacja Federacji Rosyjskiej, która jest przeprowadzana w celu destabilizacji sytuacji w Europie i na naszej granicy. Ta sytuacja może mieć na nas bezpośredni wpływ, dlatego musimy podjąć wszelkie niezbędne środki, aby zareagować” – powiedział Ołeksij Danyłow. Poza tym, sekretarz RBNO poinformował, że według agencji wywiadowczych dziś na terytorium Białorusi przebywa „około 16 tys. osób – tzw. uchodźców”[6].

Rusłan Stefanczuk natomiast zapewnił, że na posiedzeniu RBNO zostały rozpatrzone różne możliwe scenariusze rozwoju sytuacji na granicy i wypracowano różne warianty działań Ukrainy w tej sytuacji. O szczegółach jednak Stefanczuk nie powiedział, ponieważ jest to informacja tajna[7].

Kontrowersyjne rozwiązanie

Jeszcze jednym niespodziewanym aktorem w tej sytuacji stały się Niemcy, a zwłaszcza poseł Bundestagu z Partii Socjaldemokratycznej Nils Schmid, który zaproponował zorganizowanie kontrolowanego wywozu migrantów do „trzeciego kraju”, nie będącego członkiem UE, żeby mogli oni tam zacząć procedurę otrzymania azylu. „Istnieją propozycje, aby porozmawiać o tym z sąsiednimi krajami, takimi jak Ukraina. Wtedy możemy jasno powiedzieć, że nie każdy uchodźca automatycznie wjeżdża do UE” − powiedział Schmid[8]. Na Ukrainie jednak tę propozycja przyjęto bardzo negatywnie. Ołeksij Danyłow, reagując na słowa Schmida, zaproponował niemieckim socjaldemokratom przyjęcie migrantów „u siebie w domu”[9], a minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba powiedział, że najlepszym sposobem włączenia Ukrainy do rozwiązania tego kryzysu jest przyjęcie Ukrainy do UE[10].

Deklaracja gotowości Ukrainy do przeciwdziałania ewentualnemu zagrożeniu na granicy białorusko-ukraińskiej daje powody do optymizmu. Jednak ciągły brak reformy ukraińskiej służby granicznej, wysoki poziom korupcji i niski poziom rozwoju infrastruktury na granicy pozwala przypuszczać, że jeśli Ukraina spotka się z taką falą migrantów, jaka znajduje się teraz przy granicy polskiej, państwu ukraińskiemu będzie o wiele trudniej jej skutecznie przeciwdziałać, niż Polsce teraz.


[1] Розпочався імпорт електроенергії з Білорусі – https://www.epravda.com.ua/news/2021/11/6/679492/

[2] Україна відправила Литві гуманітарну допомогу – партію колючого дроту – https://www.pravda.com.ua/news/2021/08/12/7303593/

[3] На засіданні РНБО обговорили ситуацію на кордоні з Білоруссю та санкції: головні рішення – https://24tv.ua/zasidannya-rnbo-10-listopada-2021-rishennya-shho-ukrayina-novini_n1791030

[4] Міграційна криза: Україна обіцяє Польщі допомогу „на будь-який запит” – https://www.ukrinform.ua/rubric-society/3350020-migracijna-kriza-ukraina-obicae-polsi-dopomogu-na-bud-akij-zapit.html

[5] Центр протидії дезінформації при РНБО попереджає про можливі інформаційні провокації, спрямовані на перенаправлення мігрантів на українсько-білоруську ділянку кордону – https://www.rnbo.gov.ua/ua/Diialnist/5146.html

[6] Україна готується до різних сценаріїв на кордоні Польщі та Білорусі – Данилов – https://www.slovoidilo.ua/2021/11/14/novyna/suspilstvo/ukrayina-hotuyetsya-riznyx-scenariyiv-kordoni-polshhi-ta-bilorusi-danilov

[7] Україна має багато сценаріїв у разі загострення міграційної кризи – Стефанчук – https://www.ukrinform.ua/rubric-polytics/3351120-ukraina-mae-bagato-scenariiv-u-razi-zagostrenna-migracijnoi-krizi-stefancuk.html

[8] У Німеччині хочуть домовитися з Києвом про тимчасове розміщення „нелегалів Лукашенка” – https://www.eurointegration.com.ua/news/2021/11/10/7130090/

[9] Данілов запропонував німецьким соціал-демократам дати притулок біженцям з польсько-білоруського кордону у себе вдома – https://ukranews.com/ua/news/813440-danilov-zaproponuvav-nimetskym-sotsial-demokratam-daty-prytulok-bizhentsyam-z-polsko-biloruskogo

[10] Кулеба прокоментував німецьку ідею розміщення в Україні мігрантів з Білорусі – https://www.pravda.com.ua/news/2021/11/17/7314317/

Komentarze (0)

Powiązane artykuły