,
Węgierska opozycja chce ukrócić chińskie wpływy w swoim kraju
Chiny

Burmistrz Budapesztu chce zahamować chińskie wpływy na Węgrzech pod rządami Viktora Orbana i rzuca rękawice równocześnie premierowi i Pekinowi.

Gergely Karácsony ogłosił niedawno chęć startu w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych jako lider głównych partii opozycyjnych. Jest to najpoważniejszy kontrkandydat premiera Orbana w ostatnim okresie. Fidesz rządzi nieprzerwanie już 12 lat.

Karácsony jest reprezentatem Dialogu na rzecz Węgier – ugrupowania o zapatrywaniach liberalnych i ekologicznych. Dwa lata temu udało mu się zwyciężyć w wyborach samorządowych i odbić stolicę z rąk Fideszu. Polityk ma 45 lat, jest absolwentem socjologii na Uniwersytecie im. Loránda Eötvösa w Budapeszcie.

Porozumienie opozycji

Porozumienie wyborcze zawarło aż 6 partii: Koalicja Demokratyczna, Ruch na rzecz Lepszych Węgier (Jobbik), LMP – Węgierska Partia Zielonych (dawniej Polityka Może Być Inna), Węgierska Partia Socjalistyczna, Ruch Momentum oraz Dialog na rzecz Węgier.

Teraz Gergely Karácsony buduje swój wizerunek jako ten, który chce ukrócić wpływy Komunistycznej Partii Chin w swojej ojczyźnie. W Budapeszcie ma powstać kampus chińskiego uniwersytetu i burmistrz chciałby przemianować kilka okolicznych ulic w proteście przeciwko łamaniu praw człowieka w Państwie Środka. Ulica „Dalajlamy”, „Męczenników Ujgurskich”, „Wolnego Hongkongu” to tylko kilka przykładów, uderzających w chiński autorytaryzm.

Czytaj także:

Najprawdopodobniej to także zapowiedź ewentualnego zwrotu w polityce zagranicznej. Viktor Orban chętnie współpracował z Pekinem, czego efektem jest m.in. chiński Uniwersytet Fudan, mający kształcić nawet 6 tys. studentów na 500 kierunkach. Wcześniej Orban zaakceptował 2,1 mld pożyczkę na modernizację połączenia Budapeszt-Belgrad oraz chińskie szczepionki przeciw koronawirusowi. 

Zapowiedzi burmistrza Budapesztu

Karácsony uważa, że projekt stworzenia uczelni „podaje w wątpliwość wiele z węgierskich wartości, do których Węgry zobowiązały się 30 lat temu”. Burmistrz Budapesztu zwraca uwagę, że kampus będzie kosztował węgierskich podatników nawet 1,8 mld dolarów. Według Republikon Institute, budowie przeciwnych jest 66 proc. Węgrów, trzykrotnie mniej jest za.

Burmistrz Budapesztu zapowiada, że jego kraj wycofa się ze współpracy z Chinami, Rosją i Białorusią. Węgry Orbana to z kolei spektakularny przykład udanych reform na rzecz przedkładania interesów narodowych nad interesy organizacji międzynarodowych. Węgierska niezależność jednak wielokrotnie utrudniała jedność krajów Trójmorza.

Komentarze (0)

Powiązane artykuły