ANALIZA | Bułgaria: potencjalna nacjonalizacja aktywów firmy Lukoil PJSC

Autor: Zespół ThinkTank Trójmorze
Podziel się tym wpisem:

W Bułgarii trwają prace nad możliwą nacjonalizacją aktywów należących do firmy Lukoil PJSC, a więc krajowego monopolisty w zakresie przerobu ropy naftowej, magazynowania surowca i paliw oraz handlu paliwami. Taka decyzja jest podyktowana obawą o możliwe wstrzymanie prac w zakładzie, w efekcie sankcji na Rosję, co miałoby fatalne skutki dla gospodarki Bułgarii. Rząd już zaproponował odpowiednie zmiany legislacyjne, ale wiele teraz zależy od sytuacji politycznej oraz tego co zrobi sama firma, tym bardziej, że już wiadomo, że spółka nie będzie mogła eksportować produktów wytworzonych w rafinerii z rosyjskich surowców pomimo posiadania zgody na import takich gatunków.

Charakterystyka aktywów rosyjskiej spółki. Największym i najbardziej znaczącym w państwach bałkańskich aktywie rosyjskim na Bałkanach (w państwach Unii Europejskiej) jest niewątpliwie rafineria w Burgas w Bułgarii. Zakład jest największym tego typu obiektem (zdolność przerobowa wynosi 140 tys. baryłek dziennie) i jednocześnie najbardziej nowoczesnym . Rafineria przez lata przechodziła liczne prace modernizacyjne i jest w stanie wytwarzać produkty o najlepszej jakości, zgodnie ze standardami europejskimi. Na funkcjonowanie zakładu, a jednocześnie jego kluczowe znaczenie jako aktywo firmy Lukoil PJSC wpływają dwa czynniki. Po pierwsze – położenie zakładu, który umożliwia z jednej strony import drogą morską ropy naftowej, w tym przede wszystkim z Rosji (ładunki są dostarczane do terminala naftowego w Rosenets nad Morzem Czarnym, a tą samą trasą odbywa się eksport wytworzonych w zakładzie produktów). Po drugie – struktura właścicielska, która powoduje, że jedynym właścicielem Lukoil Neftohim Burgas jest spółka Litasco (wyłączny przedstawiciel handlowy firmy Lukoil PJSC z siedzibą w Genewie), która odpowiada za handel surowcami oraz produktami firmy Lukoil PJSC. Natomiast rafineria Burgas przerabia surowiec dla zarejestrowanej w Holandii spółki Lukoil Benelux, należącej także do Lukoil PJSC. W ramach skomplikowanego manewru właścicielem ropy naftowej przerabianej w zakładzie jest Litasco, ale za eksport produktów odpowiada firma Lukoil Benelux, która sprzedaje na krajowy rynek paliwa do firmy Lukoil Bulgaria (jej właścicielem jest także Litasco, a więc Lukoil PJSC). Tego typu czynniki sprawiają, że firma Lukoil PJSC poprzez swoje spółki córki była w stanie przez lata czerpać znaczne zyski finansowe ze sprzedaży paliw, a jednocześnie mocno ograniczać funkcjonowanie niezależnym operatorom. Przez lata firma, dzięki też częściowemu wsparciu niektórych polityków, była w stanie monopolizować krajowy rynek paliw, a jednocześnie eksportować znaczne ilości produktu na rynki międzynarodowe. O znaczeniu zakładu dla Lukoil PJSC decyduje przede wszystkim zdolność do eksportu produktów na rynki międzynarodowe, a nie rynek Bułgarii lub państw bałkańskich. Pierwotnie kondycja oraz pozycja spółki była niezagrożona, tym bardziej, że Bułgaria wywalczyła do 2024 r. możliwość importu ropy naftowej z Rosji.

Sytuacja paliwowa w Bułgarii. Wstrzymanie przerobu ropy naftowej w rafinerii miałoby katastrofalne skutki gospodarcze. O ile w przeszłości rafineria przechodziła prace remontowe, a więc wiele instalacji było wyłączonych na dłuższy czas (najczęściej jeden-dwa miesiące), o tyle wówczas zawsze zakład przygotowywał się do takich sytuacji, a potencjalna luka była uzupełniana importem. Niemniej jednak całkowite, długotrwałe wstrzymanie funkcjonowania rafinerii przełożyłoby się zarówno na dostępność paliw na krajowym rynku, ich cenę z uwagi na potrzebę importu produktów oraz miejsca pracy, a tym samym mogłoby dojść do kolejnych zmian na scenie politycznej tego państwa.

Kluczowe znaczenie rafinerii w Burgas wiąże się z udziału wytworzonych paliw w strukturze zapotrzebowania na poszczególne produkty. Po pierwsze – rafineria w pełni zaspokaja krajowy rynek paliw, który od kilku lat jest coraz mniejszy. W okresie styczeń-wrzesień 2022 r. łączne zapotrzebowanie na paliwa w Bułgarii było wyższe o 6% w porównaniu do tego samego okresu w 2021 r. Po drugie – firma Lukoil PJSC dzięki manewrowi własnościowemu jest w stanie decydować o poziomie importu i eksportu produktów paliwowych. Wprowadzenie na Rosję sankcji w związku z atakiem na Ukrainę sprawiło, że duża część wytworzonych paliw – po niższych cenach, z uwagi na rosnący import ropy naftowej z Rosji – trafiła na rynek międzynarodowy. W okresie styczeń-wrzesień 2022 r. eksport paliw był wyższy aż o 74% w porównaniu do tego samego okresu w 2021 r. Po trzecie – rosyjska spółka maksymalizuje przerób ropy naftowej, w tym głównie pochodzącej z Rosji, dzięki wysokiemu upustowi gatunku Urals względem gatunku Brent, który wynosi ponad 30 USD/baryłka. W efekcie w okresie styczeń-wrzesień 2022 r. import ropy naftowej z Rosji do Bułgarii wzrósł o 137% (4,343 mln ton vs. 1,830 mln ton w 2021 r.). Biorąc jednocześnie pod uwagę, że jest to jedna z najnowocześniejszych rafinerii w Europie Środkowej, jeżeli nie najnowocześniejsza, znaczenie tego zakładu dla firmy rosyjskiej jest kluczowe dla możliwości ekspansji na rynki międzynarodowe. W dużej mierze jest to efekt pozycji monopolistycznej w Bułgarii oraz wpływów rosyjskich w tym państwie.

Działania podejmowane przez rząd w Sofii. Sankcje na Rosję sprawiły, że podejście Bułgarii do funkcjonowania rafinerii w Burgas musiało ulec zmianie. W tych odmiennych okolicznościach politycznych rząd zdecydował się na wprowadzenie zakazu eksportu produktów paliwowych wytwarzanych z rosyjskiej ropy naftowej. Stosowane rozwiązanie będzie obowiązywać od 5 marca 2023 r., a więc miesiąc później niż będą obowiązywać sankcje na import paliw z Rosji, które wejdą w życie w dniu 5 lutego 2023 r. Zakaz będzie miał wpływ na sprzedaż produktów paliwowych do państw UE lub krajów trzecich w odniesieniu do eksportu morskiego. Tego typu sytuacja sprawiła, że ze strony firmy Lukoil PJSC zaczęły się pojawiać sygnały o możliwym zamknięciu rafinerii w Burgas. Oczywiście nie są to ustalenia i decyzje stricte bułgarskie, gdyż wszystkie zakłady rosyjskie (głównie w Rumunii oraz Serbii) znajdują się w podobniej sytuacji. Tym samym zezwolenie na import ropy naftowej z Rosji drogą morską do 2024 r. umożliwi funkcjonowanie spółce, ale jedynie na rynku krajowym, a nie międzynarodowym. Co ciekawe, jeszcze w dniu 22 listopada 2022 r. stanowisko rządu Bułgarii było odmienne i sugerowano, że rafineria nadal będzie mogła eksportować produkty na rynki międzynarodowe uzyskując przy tym duże zyski.

Groźby Lukoil PJSC o możliwości wstrzymania prac w rafinerii skłoniły rząd do szukania rozwiązań potencjalnej niebezpiecznej sytuacji. Jednym z branych pod uwagę rozwiązań jest nacjonalizacja zakładu, tym bardziej, że formalnie już złożono taki projekt ustawy w parlamencie. Zgodnie z zaproponowanym rozwiązaniem rząd będzie miał możliwość wyznaczenia przedstawiciela (zapewne jakiejś firmy działającej na rynku rafineryjnym) i tymczasowo przejąć kontrolę operacyjną nad rafinerią. W przypadku materializacji takiego scenariusza straty Lukoil PJSC byłyby niezwykle duże biorąc pod uwagę, że taki sam proces toczy się we Włoszech (tam przejmowana jest rafineria ISAB na Sycylii o zdolnościach przerobowych wynoszących 320 tys. baryłek dziennie). Jeżeli ustawa wejście w życie państwo zyska kontrolę nad zakładem przez okres jednego roku, w przypadku wystąpienia zagrożenia bezpieczeństwa narodowego ze strony Lukoil PJSC, a takim pozostaje groźba zamknięcia zakładu.

Wnioski:

  • Potencjalna nacjonalizacja rafinerii byłaby wielkim ciosem dla biznesu Lukoil PJSC w Europie, biorąc pod uwagę przede wszystkim nie tyle wielkość zakładu, ale jej zaawansowanie technologiczne oraz funkcjonujący manewr umożliwiający czerpanie znacznych środków finansowych z eksportu paliw. Firma przez lata prowadziła prace modernizacyjne kierując duże ilości pieniędzy, aby wykorzystać maksymalnie lokalizację i specyfikę zakładu. W obecnych uwarunkowaniach wydaje się jednak, że podobnie jak we Włoszech spółka może stracić swoje aktywa.
  • Stanowisko Lukoil PJSC wobec możliwości nacjonalizacji rafinerii w Burgas nie jest znane, ale być może spółka jednak zdecyduje się na współpracę co ograniczyłoby groźbę nacjonalizacji zakładu. W Rumunii, w której funkcjonuje najmniejsza rafineria należąca do rosyjskiej firmy, spółka zdecydowała się, że wraz z wejściem w życie zakazu na import ropy naftowej z Rosji (obowiązuje od 5 grudnia 2022 r.) będzie importować inne gatunki. Niemniej obecnie spółka nie podaje jaki gatunek będzie przerabiać w rafinerii. Takie podejście sprawiło, że rafineria może w Rumunii funkcjonować bez zakłóceń, a tym samym nie zostały wprowadzone przez rząd w Bukareszcie żadne restrykcje w postaci ustaw ograniczających kontrolę Rosjan nad rafinerią.

fot. Twitter/@jasperneve

Skip to content