Czy Rosja manipuluje papieżem?

Autor: dr Tomasz Teluk
Podziel się tym wpisem:

Coraz więcej faktów wskazuje, że Franciszek może być rozgrywany przez służby rosyjskie. W jego otoczeniu pojawia się coraz więcej podejrzanych osób.

Słowa o wielkiej Rosji, zrównywanie w swojej ocenie ofiar i agresorów, przytyki do Polski pomagającej Ukrainie. Wszystkie papieskie słowa, z których muszą tłumaczyć się potem służby prasowe Watykanu, brzmią jakby Franciszek był pod wpływem rosyjskiej propagandy.

Pojawiają się informacje, że w Watykanie aktywne są conajmniej dwie osoby, mogące mieć związek z służbami wywiadowczymi Kremla: Leonid Sewastianow oraz Iwan Sołtanowski. Sewastianow coraz częściej nazywany jest moskiewskim łącznikiem, który krąży między Stolicą Apostolską a Rosją, mając bezpośredni dostęp do papieża. Jest promotorem „Pokojowego planu Franciszka” oraz spotkania z patriarchą Moskwy i całej Rusi – Cyrylem.

Według mediów, Cyryl jest byłym agentem KGB o pseudonimie Michajłow. Miał szpiegować m.in. w Genewie. Popiera putinowską inwazję na Ukrainę. Jest bajecznie bogaty. Jego prywatny majątek ocenia się na 4-6 mld dolarów. Oprócz nieruchomości, luksusowej biżuterii, posiada udziały w branży naftowej, samochodowej, jubilerskiej i przemyśle rybnym. Część jego bogactwa ma być zdeponowane w Szwajcarii. 

Wróćmy jednak do Sewastianowa. Studiował on stosunki międzynarodowe w USA, pracował w Banku Światowym. Potem zaczął kręcić się wokół Watykanu. Został przewodniczącym Światowego Związku Starowieców, ale nie wygląda na ultrakonserwatystę, jego rzeczywiste poglądy są bardzo liberalne, popiera m.in. in vitro. W 2022 r. on i jego żona, śpiewaczka operowa Swietłana Kasjan, zostali mianowani przez Franciszka ambasadorami pokoju. Promowany jest także przez Kreml. Można więc przypuszczać, że otrzymuje stamtąd instrukcje, bo na takim szczeblu jest niemożliwe, aby cokolwiek działo się bez wiedzy FSB i GRU.

Iwan Sołtanowski, nowy ambasador przy Watykanie jest z kolei oficerem wywiadu. Taką informację podał były szef litewskiego MSZ Linas Linkevičius. Dyplomata przypomniał, że Sołtanowski pracował jako ambasador Rosji przy NATO, a faktycznie, kierował siatką szpiegów. Jego działalność zakończyła się aferą i wydaleniem z Brukseli. Po tym skandalu Sołtanowski skierował się ku Watykanowi jako ważnemu ośrodkowi władzy w świecie. Franciszek przyjął od niego listy uwierzytelniające 18 września.

Moskwa gra na zbliżenie z Watykanem. Kusi spotkaniem papieża z Cyrylem i wciąga Stolicę Apostolską w swoje macki. Niedawno Siergiej Ławrow, rosyjski minister spraw zagranicznych wspomniał, że Moskwa może przyjąć kard. Matteo Zuppiego, wysłannika Franciszka. Przekonanie o powodzeniu misji pokojowej, może sprawić, że Ojciec Święty będzie wykorzystywany przez Rosję do swoich celów. Jego publiczne wypowiedzi na temat wojny na Ukrainie mogą być tego koronnym przykładem.

fot. pixabay/sebo106

Skip to content