Finlandia chce ograniczeń dla Rosjan. Paniczna ucieczka przed mobilizacją trwa

Autor: Redakcja
Podziel się tym wpisem:

Po ogłoszeniu przez prezydenta Rosji Władimira Putina częściowej mobilizacji w kraju, od środowego poranku zaczęły pojawiać się informacje o masowych próbach ucieczki z kraju wielu Rosjan. Zwłaszcza mężczyzn w wieku poborowym. Na decyzję Putina najpierw zareagowała Ryga, teraz odpowiadają Helsinki.

19 września w krajach bałtyckich oraz Polsce weszły w życie – już wcześniej zapowiadane – ograniczenia na granicach, dla obywateli Rosji posiadających wizy Schengen. Kraje te od początku apelowały do Wspólnoty o jak największe ograniczenia w możliwości podróżowania Rosjan po terytorium UE. Przeciwne takiemu rozwiązaniu były (i są) m.in.: Niemcy, Francja czy Węgry.

Szybka reakcja na mobilizację

Mimo zapowiedzi, Finlandia nie zdecydowała się na podobny krok w połowie września. Decyzja Władimira Putina może jednak podejście Helsinek zdecydowanie zmienić. I to w bardzo krótkim czasie.

Jak poinformował Antti Kaikkonen, minister obrony Finlandii (przebywający obecnie na szczycie ONZ w Nowym Jorku), od środy na granicy Finlandii i Rosji obserwowany jest wzmożony ruch, a od strony Federacji Rosyjskiej, tworzą się korki i kolejki oczekujących na przejście.

Granica fińsko-rosyjska to najdłuższa lądowa granica państwa UE z Rosją: liczy 1 300 km. Straż Graniczna Finlandii apeluje jednak, by zachować ostrożność wobec pojawiających się w sieci nagrań z zatłoczonych granic.

Zdecydowana reakcja popłynęła z Rygi. Łotwa postanowiła, iż nie będzie wydawać wiz humanitarnych i nie będzie przepuszczać Rosjan, którzy uchylają się od mobilizacji. Podobne stanowisko objęły pozostałe kraje bałtyckie, które w ostatnim czasie były buforem dla rosyjskich turystów.

Zmiana zdania?

Minister spraw zagranicznych Finlandii Pekka Haavisto powiedział w czwartek (w Nowym Jorku), że jego kraj pracuje nad ograniczeniami w ruchu lądowym przez granicę z Rosją. Minister w rozmowie z dziennikarzami stanowczo zaznaczył, że Finlandia nie chce być krajem tranzytowym dla Wspólnoty, przez który będą przedostawać się Rosjanie z schengenowskimi wizami. „To problem, który musimy mieć pod kontrolą” – zaznaczył.

W swojej zapowiedzi dodał, że Finlandia nie będzie czekać na decyzję UE, która w najbliższym czasie może w ogóle nie nadejść.

Pitkaniitty przekazał, że tylko w środę wschodnią granicę kraju przekroczyło 4 824 Rosjan, co jest znacznym wzrostem w porównaniu do ubiegłego tygodnia, kiedy to granicę przekroczyły 3 133 osoby. Fińska straż graniczna podkreśla, że ruch na granicach nie różni się znacząco od tego, co było obserwowane np. przed pandemią COVID-19.

W czwartek w Nowym Jorku doszło do spotkania ministrów spraw zagranicznych Finlandii i Ukrainy.

Reuters

fot. twitter/@DmytroKuleba

Skip to content