Koreańskie czołgi i haubice są już w Polsce

Autor: Dr Tomasz Teluk
Podziel się tym wpisem:

Prawdopodobnie w niedzielę rano koreański statek BBC Perl przybył do naszego kraju wraz z pierwszą partią czołgów K2 i haubic K9A1. We wtorek oficjalnego odbioru dokona minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak oraz prezydent Andrzej Duda.

Okręt zacumował w gdyńskim porcie o wczesnych godzinach porannych. Niemiecka jednostka pływa pod banderą terytoriów Antigua i Barbuda. Jego rejs z Korei Pd trwał ponad miesiąc. Co może być na pokładzie statku? Według dziennikarzy defence24.pl jest tam 10 pierwszych czołgów K2 i 24 samobieżnych haubic K9A1 z 1000 czołgów i 672 zakontraktowanych przez MON z firmami Hyundai Rotem i Hanhwa Defence.

Uzbrojenie trafi do Batalionu Czołgów w Morągu oraz do 11. Mazurskiego Pułku Artylerii w Węgorzewie, niedaleko granicy z Kaliningradem. We wtorek w Gdyni zaplanowano uroczysty odbiór transportu z Korei. Wezmą w nim udział szef MON oraz prezydent Duda.

Harmonogram dostaw przewiduje 180 czołgów do 2025 r. oraz 212 haubic do 2026 r. Pierwszy transport jest więc niewielki. Umowa z Koreańczykami przewiduje, że część uzbrojenia będzie produkowane w Polsce. Chodzi o spolonizowaną wersję czołgów K2PL oraz haubice K9PL. Polska zakupi też 18 wyrzutni K239 Chunmoo, które będą integrowane z ciężarówkami Jelcz już w przyszłym roku. Polska chce mieć 218 takich wyrzutni. Części do nich powstaną w firmach Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA. Dostawy zostaną zrealizowane do 2027 r.

Już w przyszłym roku otrzymamy także systemy rakietowe Himars ze Stanów Zjednoczonych. Pierwsza partia obejmie 20 zestawów. Polska chce kupić kilkaset Himarsów. Początkowo MON mówiło o co 500 wyrzutniach, natomiast strona amerykańska, firma Lockheed Martin, zaoferuje naszemu krajowi 200 sztuk tej broni, która jest obecnie rozchwytywana na światowych rynkach.

Fot. Twitter/ @johnhawkes275

Skip to content