Litwa boi się „zielonych ludzików”

Autor: dr Tomasz Teluk
Podziel się tym wpisem:

Prezydent Litwy Gitanas Nauseda wyraził swoje obawy w związku z obecnością na Białorusi najemników z Grupy Wagnera. Według głowy państwa mogą oni udawać imigrantów, starając się przeniknąć do krajów bałtyckich.

„Pewnego dnia ci żołnierze Wagnera mogą stać się nielegalnymi imigrantami. (…) Nie mamy prawa wykluczać takiej możliwości” – powiedział dla Politico. Coraz więcej danych pojawia się także wokół bazy wojskowej we wsi Cel pod Osipowiczami i wszystko wskazuje na to, że przerzucanie wagnerowców na Białoruś było wcześniej zaplanowane.

Podczas, gdy Ukraińcy podają informacje o rozpadzie Grupy Wagnera, brytyjscy dziennikarze, którzy udawali zainteresowanych rekrutacją bojowników, przekonują, że bojówka działa w najlepsze. „Grupa Wagnera już nie istnieje. Będzie podzielona na cztery części; jedna przejdzie na kontrakt do ministerstwa obrony Rosji i będzie walczyć przeciwko Ukrainie. Jeszcze jedna część, byli więźniowie, też zostanie włączona na kontrakt do resortu obrony. Jeszcze jedna część podpisze kontrakty z Rosgwardią (struktura rosyjskiego MSW) i będzie na rosyjskim rynku wewnętrznym” – powiedział Mychajło Podolak, doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Zagrożenie ze strony Prigożyna

Strona ukraińska twierdzi ponadto, że rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa – FSB, otrzymała polecenie zabicia przywódcy rzekomych puczystów – Jewgienija Prigożyna. Poinformował o tym Kyryło Budanow, szef ukraińskiego wywiadu wojskowego HUR. Nie wiadomo, czy jest to prawda, czy jedynie pobożne życzenia ukraińskich wojskowych, bagatelizujących rolę wagnerowców w wojnie.

Tymczasem wzrasta napięcie w regionach przygranicznych. Przed weekendem w okolicach Pieniężna w warmińsko-mazurskim, znaleziono balon z napisami w cyrylicy. Zgłoszenie otrzymała braniewscy policjanci. Przedmiot został przekazany wojsku. Ministerstwo Obrony Narodowej wydało komunikat, że jest to balon meteorologiczny, ale jego obecność na polskim terytorium jest badana przez odpowiednie służby.

fot. twitter/@Lithuanian_MoD

Skip to content