Lotnisko w Rzeszowie to międzynarodowy hub dla przerzutu broni na Ukrainę

Autor: dr Tomasz Teluk
Podziel się tym wpisem:

Port lotniczy Jasionka pod Rzeszowem stał się zapleczem dla walczącej Ukrainy. To tutaj lądował prezydent Joe Biden, trafiają transporty z uzbrojeniem dla wojska, naprawiany jest sprzęt i przerzucani są ranni żołnierze.

Od początku wojny na Ukrainie Rzeszów stał się głównym węzłem komunikacyjnym, do którego trafiała pomoc wojskowa i humanitarna z całego świata. Posiada solidne zaplecze i jest dobrze skomunikowany z resztą kraju. Następnie pomoc jest przeładowywana na transport drogowy lub kolejowy i tak trafia na Ukrainę. Operacje chroni rozstawiona na płycie lotniska, między pasami startowymi, bateria systemu Patriot.

Oprócz węzła transportowego, na Jasionce powstał Medevac Hub, centrum ewakuacji medycznej dla pacjentów z Ukrainy. Jest to inicjatywa koordynowana przez Unię Europejską i ma odciążyć systemy zdrowotne Polski, Ukrainy, Rumunii, Mołdawii i Słowacji. Pacjenci, wojskowi i cywilni, mogą być rozlokowani i leczeni w szpitalach w całej Europie. Obecnie realizowane są dwa loty ewakuacyjne tygodniowo. W ten sposób pomoc otrzymało już grubo ponad tysiąc rannych i poszkodowanych.

Nieopodal ma powstać także centrum napraw sprzętu wojskowego. Wysłużony sprzęt zachodni przerzucany na Ukrainę często ulega awariom i musi być poddawany remontom. Podkarpacie to najlepsze miejsce dla lokalizacji tego typu ośrodka. Montowane mają być tam części zamienne i modernizowane uzbrojenie dla walczącego wojska. Dlatego potrzebne są nie tylko warsztaty ale także magazyny.

Wszystkie kraje graniczące z Ukrainą zaangażowane są w tranzyt uzbrojenia. Pomagają nawet ci, którzy nie afiszują się z tym publicznie. W sierpniu bułgarskie media pisały, że choć oficjalnie rząd nie jest zaangażowany w jakąś spektakularną pomoc Ukraińcom, to przez Czechy i Polskę na Ukrainę trafiają pociski rakietowe i amunicja z tego kraju. Od marca zrealizowano ponad 50 lotów na lotnisko w Rzeszowie z tego typu ładunkiem.

Zdanie zmieniły nawet, uzależnione od rosyjskich surowców, Węgry. Pod naciskiem opinii publicznej i partnerów z UE, rząd w Budapeszcie, choć sam nie wysyła bezpośrednio pomocy wojskowej, zgodził się na transport uzbrojenia przez swoje terytorium przez kraje trzecie. Węgrzy przyjmują także w swoje progi uchodźców, organizują kolonie i sanatoria dla dzieci, a szpitale leczą ukraińskich pacjentów. Fundowane są także stypendia mające umożliwić naukę studentom.

Tranzyt amerykańskiego uzbrojenia prowadzi także Rumunia. Centrum logistyczne dla międzynarodowej pomocy znajduje się w Suczawie. Rumunii zaangażowani są także w transport ukraińskiego zboża, głównie przez port w Konstancy. Systemy obrony przeciwlotniczej S-300 przekazali Ukraińcom Słowacy. Na Słowacji stacjonują także cztery baterie systemów Patriot. Mimo, że Słowacja jest także uzależniona surowcowo od Rosji, nie zniechęca to Bratysławę do pomocy Ukrainie.

fot. Twitter/@BIPolska

Skip to content