Niekończący się problem. Estonia wciąż bez porozumienia w sprawie granicy z Rosją

Autor: Tomasz Teluk
Podziel się tym wpisem:

Najbardziej wysunięta na północ republika bałtycka jest jedynym krajem Unii Europejskiej, który formalnie ma nieuregulowane kwestie graniczne z sąsiadem ze Wschodu. Konflikt na Ukrainie odwleka rozwiązanie problemu w nieskończoność.

Negocjacje w sprawie traktatu granicznego toczą się w zasadzie od czasu odzyskania niepodległości przez Estonię po rozpadzie ZSRR. W 2005 r. Tallin zażądał przywrócenia granicy na mocy układu z Tartu z 1920 r. jednak Rosja nie uznała takiego rozwiązania. Spór toczy się o ziemie na wschód od Narwy i ziemi peczorskiej.

Estonia chce umowy, Rosja nie chce ustąpić

Estonia domaga się zwrotu tych terenów i uznaje swoją wschodnią granicę za tymczasową. Wzajemne stosunki pogorszyło jednoznaczne opowiedzenie się Estonii po stronie Ukrainy w konflikcie z Rosją. Obecne zaostrzenie stosunków na osi Rosja-NATO odwleka ten proces w czasie, mimo, że nowy rząd premier Kaji Kallas zapowiedział chęć zakończenia sporu.

Naturalnie Estonii zależy bardziej na podpisaniu umowy niż Rosji. Jest jednak mało prawdopodobne, że Moskwa pójdzie w tej kwestii na jakiekolwiek ustępstwa. Destabilizacja terenów przygranicznych, a nawet powolna aneksja sąsiednich ziem, to znana taktyka stosowana w innych rejonach świata np. w Gruzji.

Wspólny głos Estonii, Litwy i Łotwy

Dlatego w kwestiach bezpieczeństwa narodowego, kraje bałtyckie starają się mówić jednym głosem. Stąd solidarność z Ukrainą oraz ścisła współpraca z krajami Trójmorza, w tym z Polską. W połowie kwietnia ministrowie spraw zagranicznych Litwy, Łotwy i Estonii wspólnie odwiedzili Kijów i wyrazili swoje poparcie dla suwerenności terytorialnej Ukrainy.

Szefowie MSZ zadeklarowali działania, szczególnie w zakresie przeciwdziałania wojnie hybrydowej, dezinformacji i eskalacji napięć. Ponadto wyrazili także poparcie dla członkostwa Ukrainy w strukturach Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego. Kraje bałtyckie doskonale wiedzą, że członkostwo w sojuszach jest kluczowe dla suwerenności byłych sowieckich republik, które dziś są niepodległymi państwami.

Na zdjęciu: most między Iwanogrodem a Narwą, granica Rosji i Estonii

Skip to content