Niemcy chcą zablokować budowę portu w Świnoujściu

Autor: dr Tomasz Teluk
Podziel się tym wpisem:

Berlin nie ustaje w wysiłkach, aby stanąć na przeszkodzie budowie portu kontenerowego w Świnoujściu. Widzą w tym konkurencję dla swojego sektora transportu morskiego.

Polskie władze forsują budowę portu na wyspie Uznam, który wzmocniłby pozycję Polski w rejonie Morza Bałtyckiego. W tym celu rząd wyznaczył nowe drogi morskie, omijające niemieckie wody terytorialne i wyznaczył nowy tor podejściowy do portu. Inwestycja zbiega się z zakończeniem budowy tunelu pod rzeką Świną, który znacznie poprawia komunikację w regionie.

W lipcu 30-letnią umowę na dzierżawę terenów portu zewnętrznego oraz budowę i finansowanie terminalu kontenerowego, podpisały firmy Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście SA oraz Deme Concessions N.V. i QTerminals W.L.L. Port będzie wyposażony w niskoemisyjny sprzęt przeładunkowy. Będzie obsługiwał ładunki cywilne i wojskowe. Firmy zainwestują też 5 mln euro na rzecz lokalnej społeczności.

Inwestycja nie przekonuje Niemców, którzy, aby zablokować projekt wysuwają argumenty ekologiczne. Do głównych krytyków projektu należą europosłanką Hanna Neumann, z Grupy Zielonych/EFA, Rainer Sauerwein, prezes stowarzyszenia Bürgerinitiative Lebensraum Vorpommern, a także minister gospodarki w rządzie landu Meklemburgia – Pomorze Przednie Reinhard Meyer.

Według Niemców nasz kraj nie odpowiedział dotąd na zastrzeżenia rządu lokalnego dotyczące wpływu inwestycji na środowisko naturalne. Niemcy chcą ponadto wykorzystać fakt, że port będzie sąsiadował z terenami Natura 2000, do zablokowania finansowania ze środków unijnych. Sugerują także, że port wpłynie negatywnie na jakość wody oraz walory turystyczne okolicznych kurortów i uzdrowisk, zlokalizowanych wokół wyspy.

Oczywiście argumenty strony niemieckiej są absurdalne. Przykładowo we Włoszech, czy Grecji duże porty przeładunkowe, znacznie większe od planowanego w Świnoujściu, budowane w starszych, mniej ekologicznych technologiach, w zasadzie w każdej okolicy sąsiadują z miejscowościami turystycznymi. Tymczasem chodzi oczywiście o konkurencję, jaką są porty polskie wobec portów niemieckich. Niemcy na Bałtyku ich nie posiadają i obawiają się wzmocnienia pozycji naszego kraju w tym regionie.

fot. pixabay/Pexels

Skip to content