Niemiecka droga synodalna prowadzi do schizmy

Autor: dr Tomasz Teluk
Podziel się tym wpisem:

Pomysły reform Kościoła Katolickiego, płynące z Niemiec, zawierają skrajne i niekatolickie tezy grożące odłączeniem się niemieckiego Kościoła od zwierzchnictwa Rzymu.

Niemiecka droga synodalna spotkała się z ostrą krytyką ze strony papieża Franciszka oraz Episkopatu Polski. Proces reform lansowany przez niemieckich teologów jest błędny. Papież Franciszek odpowiedział nań listem skierowanym do teolożek, studentek i dziennikarek, które domagały się radykalnych rozwiązań.

Według papieża „duża część tego lokalnego Kościoła wydaje się coraz bardziej oddalać od wspólnej drogi Kościoła powszechnego”. Ojciec Święty jest zdania, że Niemcy szukają szczęścia na własną rękę i podchodzą do wielu tematów w egocentryczny sposób. Nimieccy duchowni chcą natomiast, aby w nowopowstałych radach synodalnych, mających mieć uprawnienia decyzyjne, świeccy mieli głos równy z biskupami.

Z kolei metropolita poznański abp Stanisław Gądecki uważa, że Niemcy „postanawiają dokonać rewolucji obyczajowej i prawnej w Kościele powszechnym. Jednak wydaje się, że nie byłaby to rewolucja ewangeliczna, lecz raczej inspirowana ideologiami lewicowo￾liberalnymi”. Przewodniczący KEP szczególnie krytycznie odniósł się do modernistycznych pomysłów niezapisywania płci dziecka w metryce chrztu, możliwością zmiany imienia i płci w akcie chrztu czy postulatów dopuszczenia osób mniejszości trangenderowych do kapłaństwa, życia konsekrowanego oraz sakramentów.

Za niebezpieczne hierarcha uznał także propozycje używania języka antydyskryminacyjnego, błogosławienie związków osób tej samej płci. Według abpa Gądeckiego to źle zrozumiana reforma chrześcijaństwa, która może prowadzić do błędnych decyzji duszpasterskich i zamieszania doktrynalnego. Jej przyjęcie w Niemczech mogłoby się natomiast wiązać z faktem, że tamtejszemu Kościołowi niezwykle trudno byłoby utrzymać jedność ze Stolicą Apostolską.

Fot. Pixabay/Skitterphoto

Skip to content