Nowy rząd Czech odrzuca ETS2 i zapowiada walkę o jego zniesienie w UE

Podziel się tym wpisem:

Nowy rząd Czech, kierowany przez premiera Andreja Babiša, zdecydował o rezygnacji z wdrożenia systemu ETS2, który obejmuje emisje związane z ogrzewaniem budynków oraz transportem drogowym. Decyzja zapadła we wtorek podczas pierwszego regularnego posiedzenia gabinetu, dzień po jego oficjalnym zaprzysiężeniu. Premier Czech zapowiedział, że jego ząd nie tylko nie dokona transpozycji unijnej dyrektywy do czeskiego prawa, lecz także będzie zabiegał na forum Unii Europejskiej o całkowite zniesienie tego mechanizmu.

– Jednoznacznie odmówiliśmy wdrożenia tych przepisów do krajowego porządku prawnego – oświadczył Andrej Babiš na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. Jak podkreślił, stanowisko to ma poparcie całej koalicji rządowej, tworzonej przez ugrupowania ANO, SPD oraz Motoristów.

Szef rządu uzasadnił decyzję wynikami analizy skutków funkcjonowania ETS2, przygotowanej jeszcze na zlecenie poprzedniego gabinetu Petra Fiali. Z dokumentu wynika, że przy cenie uprawnień do emisji na poziomie 45 euro łączne koszty ponoszone przez obywateli Czech w latach 2027–2032 sięgnęłyby około 154 mld koron. W przypadku wzrostu ceny do 70 euro obciążenie przekroczyłoby 205 mld koron. – Taki scenariusz był dla nas nie do przyjęcia – stwierdził premier.

Babiš zapowiedział, że stanowisko Czech zostanie przedstawione podczas lutowego szczytu Rady Europejskiej poświęconego konkurencyjności Unii. Rząd upoważnił ministrów środowiska oraz przemysłu do poszukiwania wśród państw członkowskich poparcia dla likwidacji ETS2 w jego obecnym kształcie.

Decyzja rządu wywołuje jednak poważne kontrowersje natury prawnej i politycznej. Eksperci wskazują, że niewdrożenie unijnej dyrektywy może zostać uznane za naruszenie prawa UE, co potencjalnie naraża Czechy na postępowania przed instytucjami unijnymi oraz sankcje finansowe. Pojawiają się również ostrzeżenia, że kraj mógłby utracić dostęp do mechanizmów kompensacyjnych oraz funduszy powiązanych z funkcjonowaniem systemu.

Opozycja ostro krytykuje decyzję gabinetu, oceniając ją jako działanie motywowane głównie względami politycznymi. Jej zdaniem odrzucenie ETS2 nie przyniesie realnych korzyści gospodarczych, a jednocześnie zwiększy ryzyko konfliktu z instytucjami unijnymi oraz niepewność wśród obywateli i przedsiębiorców.

Zgodnie z ostatnimi ustaleniami na szczeblu unijnym system ETS2 ma wejść w życie w 2028 roku, czyli rok później, niż pierwotnie planowano. Obejmie on emisje dwutlenku węgla związane ze spalaniem paliw w budynkach i transporcie drogowym, a jego celem jest redukcja emisji o 42 proc. do 2030 roku w porównaniu z poziomem z 2005 roku.

Źródło: managerplus.pl

Skip to content