Po spotkaniu w Brukseli: Finlandia blisko NATO

Autor: dr Tomasz Teluk
Podziel się tym wpisem:

Czwartkowe spotkanie ministrów spraw zagranicznych NATO w Brukseli było poświęcone także ewentualnemu członkostwu Finlandii i Szwecji w strukturach Sojuszu.

Decyzje mogą zapaść już wkrótce, bowiem formalnie mogłoby się to stać jeszcze podczas szczytu NATO w Madrycie w końcu czerwca tego roku. Jak informują władze w Helsinkach, nie będzie konieczne organizowanie referendum w tej sprawie, bowiem obecność w strukturach Paktu, ma obecnie rekordowe poparcie społeczne.

Szef fińskiej dyplomacji Pekka Haavisto ujawnił, że jest to decyzja na najbliższe tygodnie. Informację potwierdził także eurodeputowany Ville Niiinisto. Według niego, decyzja zostanie podjęta najpóźniej pod koniec maja. Minister obrony Antti Kaikkonen zapewnił, że nie będzie problemu z integracją, bowiem Finlandia przez ostatnie lata rozwijała interoperacyjność z systemami dowodzenia i wymaganiami technicznymi Sojuszu.

Finlandia ogłosiła niedawno rekordowy budżet obronny oraz nowe inwestycje. Do kwestii obronności podchodzi bardzo poważnie od czasu rosyjskiej agresji na Krym w 2014 r. Dzięki intensywnym szkoleniom wojskowym dla obywateli, Finowie są w stanie natychmiast, w stanie zagrożenia, powołać milion żołnierzy, z czego 1/4 to armia zawodowa. Dobrze zorganizowana jest także obrona cywilna – większe budynki mają obowiązkowe schrony.

Poparcie społeczne dla akcesji do NATO nigdy nie było tak wysokie i wynosi obecnie 62 proc., z niskim odsetkiem sprzeciwu. Finowie nie boją się Rosji, mając w pamięci bohaterski opór jaki dali armii Stalina w wojnie zimowej 1939-1940. Utracili jednak część terytorium i przypłacili ją na lata wymuszoną neutralnością. Finowie przejawiają także wysoki poziom solidarności międzynarodowej. Ponad 60 proc. ankietowanych, pomogłoby krajom bałtyckim, gdyby któryś z nich został zaatakowany przez Rosję.

Dotychczas wstąpienie do NATO było wspólnym celem Finlandii i Szwecji. Oba państwa blisko współpracują militarnie i chciały wspólnie ubiegać się o członkostwo. Ostatnio jednak widać wyraźnie, że Sztokholm przestraszył się gróźb Kremla i powołując się na swą historyczną neutralność, nie będzie się prawdopodobnie starał o członkostwo w najbliższym czasie.

Dla Finlandii to jednak kwestia kluczowa. Ten kraj ma 1300 km granicy lądowej z Rosją. Rozwinięte systemy obrony wydają się skuteczne, a gwarancje Sojuszu są dodatkowym wzmocnieniem. Nie będzie to jednak szybka ścieżka lecz tradycyjna procedura. Zważywszy na dotychczasową współpracę, nie powinno być to jednak kłopotliwe. Formalnie jest to jednak decyzja polityczna.

Skip to content