Polscy strażacy „najlepszym materiałem eksportowym” naszego kraju

Autor: Redakcja
Podziel się tym wpisem:

W rozmowie z PAP komendant główny PSP gen. brygadier Andrzej Bartkowiak stwierdził, że polscy strażacy, którzy już kolejny raz wspomagali swoich europejskich kolegów w gaszeniu pożarów, stali się „naszym najlepszym materiałem eksportowym”. „Był czas, że to my przyglądaliśmy się strażakom z innych krajów i oczekiwaliśmy pomocy; dziś możemy udzielać tej pomocy innym” – podkreślił.

Polacy pomagali we Francji (12 sierpnia dojechali w okolice Bordeaux), gdzie płonęło prawie 1000 ha lasów. Był to 146 strażaków, 49 samochodów gaśniczych z województw: zachodniopomorskiego oraz dolnośląskiego.

W niedzielę (21 sierpnia) wczesnym popołudniem mają wrócić do Polski.

Polscy strażacy imponują

Bartkowiak podkreślił, że była to przede wszystkim ciężka fizyczna praca strażaków-ratowników, którzy własnoręcznie przerzucali ściółkę leśną, a także dotarli do torfowisk. „Ciężka praca fizyczna, ale też zaimponowaliśmy Francuzom budowaniem zaopatrzenia wodnego na dużą odległość. Zwrócili uwagę, że mamy to opanowane do perfekcji” – powiedział.

Francuzi zaś podpatrywali od naszych strażaków stosowanie tzw. buforów wodnych i stosowanie plecaków z wodą – tzw. hydronetek. „Nasi ratownicy, strażacy, którzy wchodzą do lasu, żeby pracować na ściółce i dogaszać pożar mają ze sobą wodę. To jest ważna sprawa” – powiedział szef PSP.

To już 17 międzynarodowa misja PSP tylko w ciągu ostatnich 3 latach.

„Dlaczego jeździmy po świecie? Dlatego, że po pierwsze mamy to w naturze, po drugie był taki czas, że to my przyglądaliśmy się i oczekiwaliśmy pomocy. Dziś jesteśmy tak dobrze zorganizowani, że sami możemy udzielać pomocy innym, tak to wygląda” – powiedział.

W 2022 roku Polacy brali udział w misjach w Czechach, a wcześniej m.in. w Grecji, Turcji i Szwecji. Bardzo ważną w ocenie strażaków była także misja w Libanie w 2020 roku, gdzie po wybuchu w stolicy kraju – Bejrucie Polska jako jeden z pierwszych krajów zgłosiła gotowość niesienia pomocy.

„Trzeba pamiętać, że nasze ekipy HUSAR i USAR to jedne z najlepszych, o ile nie najlepsze ekipy na świecie. To pokazuje, że rzeczywiście straż pożarna stała się naszym najlepszym materiałem eksportowym. Potrafimy zaskakiwać pomysłami, rozwiązaniami, które przyjęliśmy w walce z pożarami lasów. Widać, że szybko odrobiliśmy lekcję po pożarze w Kuźni Raciborskiej” – powiedział Bartkowiak.

Wzajemna pomoc w Europie

Wyjazd polskich strażaków do Francji był odpowiedzią na prośbę Francuzów do społeczności międzynarodowej. Procedura ta odbyła się poprzez mechanizm wspólnotowy UE. Zapotrzebowanie na pomoc otrzymano poprzez ERCC (Emergency Response Coordination Centre).

Pomoc we Francji była 37. międzynarodową misją PSP.

PAP/Twitter

fot. twitter/Andrzej Bartkowiak

Skip to content