Potężne wsparcie USA dla Ukrainy. Niemcy wyłamują się z solidarności NATO

Autor: dr Tomasz Teluk
Podziel się tym wpisem:

Kolejne efekty zakończonego szczytu NATO. Pentagon ogłosił gigantyczny plan wsparcia wojskowego dla Ukrainy. Jego wartość to 820 mln dolarów.

Ukraińcy otrzymają dwa systemy obrony powietrznej NASAMS, 150 tyś. szt. amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm oraz amunicję do systemów HIMARS. Same rakiety do tych zestawów są warte 50 mln dolarów. Z kolei NASAMS to system rakietowy średniego zasięgu, używający rakiet ziemia-powietrze. Ukraińcy już zostali przeszkoleni do działania z tą bronią. 

Z kolei Wielka Brytania wraz z Norwegią przekazały Ukrainie artylerię dalekiego zasięgu typu MLRS. Kijów otrzymał trzy samobieżne zestawy rakietowe M270, które mogą atakować cele z dużych odległości. Jest to artyleria rakietowa z 12 wyrzutniami, umieszczonymi na pojeździe gąsienicowym. Została także przekazana odpowiednia ilość amunicji. Wzmocni to siłę rażenia wroga. 

Szczyt w Madrycie oficjalnie zakończył dialog z Rosją, traktowanej do tej pory jako partner. Rosja jest uznawana jako zagrożenie dla światowego pokoju oraz państwo agresywne. W ten sposób przestał obowiązywać podpisany przed ćwierćwieczem traktat NATO-Rosja, w którym Sojusz Północnoatlantycki zobowiązał się do nierozszerzania swej obecności na Wschodzie. 

Owo porozumienie złamała Rosja, która obiecała nie podejmować agresji przeciw swoim sąsiadom. Agresja na Gruzję oraz aneksja Krymu i zajęcie wschodniej Ukrainy przekreśliły ważność tej umowy, a pełnowymiarowa wojna, która wybuchła z początkiem roku, ostatecznie pogrzebała sensowność dialogu z Kremlem. Jednak nie wszystkie kraje NATO podzielają ten pogląd. Niemcy, Francja i Włochy chciały kontynuowania dialogu z Putinem. 

Niemcy ponadto naciskają na Litwę, aby ta pozwoliła na tranzyt towarów przez terytorium swojego kraju z Rosji do eksklawy w Kaliningradzie. Według Berlina, sankcje w tym przypadku nie obowiązują, bowiem nie jest to eksport do Unii Europejskiej, lecz jedynie transport z Rosji do Rosji. Na Litwę naciska też Bruksela. UE obawia się, że Rosja chciałaby zapewnić sobie korytarz lądowy do Kaliningradu. Dlatego naciska na zawarcie kompromisu. Ma on zostać zawarty ok. 10 lipca i według przecieków być korzystny dla Rosji. 

Berlin wysuwa jeszcze jeden argument: jeśli Rosja zaatakuję Litwę, może to narazić na szwank stacjonujących tam żołnierzy niemieckich. W ostatnim czasie Bundeswehra boryka się z plagą odchodzenia ze służby przez żołnierzy. Wojskowi odchodzą, bo tłumaczą, że nastają niebezpieczne czasy i może wybuchnąć konflikt zbrojny, a tego się nie spodziewali. Dezerterzy najwyraźniej chcieli się jedynie pobawić w wojsko przez jakiś czas. 

Widać więc wyraźnie rozdźwięk podchodzenia do kwestii bezpieczeństwa w Europie między Stanami Zjednoczonymi czy Wielką Brytanią, a Niemcami i Francją. Amerykanie i Brytyjczycy, zachowują znacznie więcej realizmu w tej sprawie. Potwierdza to deklaracja końcowa szczytu NATO w Madrycie. „Federacja Rosyjska jest najważniejszym i bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa sojuszników oraz dla pokoju i stabilności w obszarze euroatlantyckim. Terroryzm, we wszystkich swoich formach i przejawach, nadal stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych społeczeństw oraz międzynarodowej stabilności i dobrobytu” – napisano w dokumencie. 

Zdjęcie ilustracyjne: Twitter / @DefenceU

Skip to content