Trimarium

Analizy, opinie i komentarze najważniejszych wydarzeń

Rynek energetyczny a sytuacja w Europie Środkowo-wschodniej w 2021 roku – podsumowanie

Autor: Dr Aleksander Olech
Podziel się tym wpisem:

W 2021 roku Europa stanęła w obliczu poważnego kryzysu energetycznego. Ceny gazu ziemnego są pięciokrotnie wyższe niż rok temu z uwagi na gwałtowny wzrost popytu wywołany pandemią.

Skutkiem tego jest niski poziom zapasów magazynowych i mniejsza globalna podaż. W rezultacie gospodarstwa domowe ponoszą już teraz wyższe koszty, a niektóre energochłonne gałęzie przemysłu, zwłaszcza w Europie Wschodniej, zostały zmuszone do spowolnienia produkcji. Ponadto państwa w całej Europie w 2022 roku stanął w obliczu niedoborów gazu lub potencjalnych przerw w dostawach prądu.

Mołdawia we wrześniu 2021 roku ogłosiła stan wyjątkowy po wygaśnięciu kontraktu gazowego z Rosją. Dominujący dostawca gazu ziemnego w Europie. Gazprom odciął dostawy do Mołdawii o jedną trzecią, dopóki nie uda się wypracować nowego kontraktu i porozumienia w sprawie zaległości w spłacie długu gazowego. Kiedy poziom ciśnienia gazu niebezpiecznie spadł, Mołdawia zwróciła się do Unii Europejskiej o pomoc nadzwyczajną – mimo że nie jest członkiem UE – otrzymując 60 milionów euro na opanowanie kryzysu. Co ważne, Polska i Ukraina, także uważają się za ofiary Gazpromu.

W miarę spadku cen gazu w ciągu ostatniej dekady, niektóre państwa europejskie dążyły do uniezależnienia się od długoterminowych kontraktów na gaz ziemny z Rosją, podczas gdy inne zacieśniały więzi handlowe – hamując wysiłki całej Unii w zakresie reformy energetycznej jednocześnie zwiększając narażenie na niestabilność rynku. Dalsze nieporozumienia związane z polityką klimatyczną Unii Europejskiej oraz gazociągiem Nord Stream 2 należącym do Gazpromu sprawiły, że rozwiązanie kwestii bezpieczeństwa energetycznego stało się jeszcze bardziej skomplikowane. Bezpieczeństwo energetyczne Europy od dawna stanowiło poważny problem ze względu na strukturalną współzależność z Rosją: Europa jest uzależniona od Rosji w zakresie ponad jednej trzeciej swojego zapotrzebowania na energię, a Europa stanowi dla Rosji najbardziej dochodowego konsumenta węglowodorów.

W ostatnich latach Rosja wdrożyła szereg zagrożeń hybrydowych przeciwko krytycznej infrastrukturze energetycznej i aktywom w państwach członkowskich NATO (Polska, Turcja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone) oraz u partnerów NATO (Ukraina). Europa odkryła, że nie istnieje łatwa ścieżka do bezpieczeństwa energetycznego, jak również nie ma krótkoterminowych rozwiązań kryzysu energetycznego. Obecny kryzys – w 2021 roku – uwypukla największy problem związany z europejskim dylematem bezpieczeństwa energetycznego: rozbieżne interesy Europy blokujące jednolity program, zmniejszające europejską siłę przetargową i czyniące Unię mniej bezpieczną. Ponieważ handel gazem odbywa się na zasadzie bilateralnej, a nie na poziomie Unii Europejskiej, Rosja wykorzystuje podziały w Europie, karząc państwa o mniejszej względnej sile przetargowej, a nagradzając swoich najlepszych konsumentów.

W połowie 2021 roku Litwa, Polska i inne państwa zarzuciły Rosji manipulowanie rynkami gazu w celu zwiększenia cen i wezwały Komisję Europejską do wszczęcia dochodzenia w sprawie praktyk rynkowych Gazpromu w Europie.

We wrześniu 2021 roku Węgry podpisały wiążący 15-letni kontrakt na rosyjski gaz ziemny dostarczany gazociągiem Turk Stream, omijając tradycyjną trasę tranzytową przez Ukrainę i pozbawiając się w ten sposób cennych opłat tranzytowych. Rozjuszyło to wiele państw Europy Wschodniej, także MSZ Ukrainy, które oskarżyło Budapeszt o polityczną, ekonomicznie nieracjonalną decyzję o podpisaniu umowy „szkodzącej interesowi narodowemu Ukrainy i stosunkom ukraińsko-węgierskim”.

Kryzys energetyczny w Europie rozgrywa się w kontekście głównego celu rosyjskiej polityki zagranicznej: zatwierdzenia gazociągu Nord Stream 2, umacniającego ważne relacje handlowe i polityczne z Niemcami, przy jednoczesnym osłabieniu roli Ukrainy jako państwa tranzytowego gazu. Gazprom cieszył się przyjaznymi relacjami z Niemcami – najbardziej dochodowym konsumentem, którego zapotrzebowanie na gaz wzrosło, gdy kraj ten zmniejszył swoje uzależnienie od energii jądrowej w odpowiedzi na katastrofę w elektrowni atomowej w Fukushimie. W 2020 roku Niemcy reprezentowały ponad 26 procent całego eksportu Gazpromu poza kraje byłego Związku Radzieckiego.

Kryzys ujawnia również napięcie w sercu polityki energetycznej Unii Europejskiej między zapewnieniem bezpieczeństwa energetycznego z jednej strony, a wysiłkami na rzecz dekarbonizacji z drugiej. Unia Europejska wywiera presję na swoich członków, aby do 2050 r. wycofali się ze zużycia węgla, zgodnie z wynikami ostatniego szczytu COP26, tym samym zwiększając zależność od gazu ziemnego w produkcji energii elektrycznej. Dotknęło to w sposób nieproporcjonalny państwa członkowskie z Europy Wschodniej, które już na wstępie były najbardziej uzależnione od dostaw z Rosji. Zmuszanie państw do wyboru pomiędzy bezpiecznym dostępem do dostaw energii a coraz bardziej odczuwalnymi konsekwencjami środowiskowymi nie było skuteczną polityką. Unia Europejska naciskała również na kraje rozwijające się, aby odeszły od zużycia węgla, przekształcając je w rywali o dostawy płynnego gazu ziemnego z Kataru i Stanów Zjednoczonych. Niespodziewanie i dotkliwie odczuwalne było to w momencie gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na gaz w krajach azjatyckich, gdy gospodarki otrząsnęły się z pandemii.

Podczas gdy krytyczny rozłam w kwestii energii przebiegał zazwyczaj wzdłuż linii podziału Wschód-Zachód, różnice w wyposażeniu w czynniki produkcji, a także rozbieżne kierunki polityki oznaczają, że nawet w Europie Środkowej i Wschodniej istnieją głębokie różnice zdań co do tego, jak najlepiej dążyć do zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego. Polska i Litwa stoją na czele frontu dywersyfikacji dostaw z Rosji, natomiast Węgry zdecydowały się zarządzać swoją zależnością energetyczną poprzez pogłębianie relacji z Moskwą, podpisując korzystną umowę gazową i zapewniając sobie 11 miliardów dolarów pożyczki na budowę elektrowni atomowej.

Październikowy szczyt w Brukseli w 2021 roku przyniósł niewiele konkretnych rezultatów w kwestii kryzysu energetycznego, przyczyniając się raczej do utrwalenia podziałów wewnątrz bloku. Polska, Węgry i Czechy wezwały do wprowadzenia poważnych zmian w planie klimatycznym Unii Europejskiej, wskazując go jako główny czynnik napędzający kryzys energetyczny. Aby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne państw członkowskich i szerszej społeczności europejskiej, Unia Europejska może być zmuszona rozważyć modyfikację lub czasowe zawieszenie niektórych ze swoich ambitnych założeń klimatycznych.

W dłuższej perspektywie Unia Europejska będzie musiała liczyć się z głębokim sporem w kwestii energii jądrowej, która mogłaby zarówno zmniejszyć zależność od rosyjskich dostaw energii, jak i pomóc Unii Europejskiej w realizacji jej inicjatyw klimatycznych.

Skip to content