Saakaszwili odchodzi z gruzińskiej polityki. Dramatyczny los byłego prezydenta Gruzji

Autor: Oleksandr Szewczenko
Podziel się tym wpisem:

Trzeci prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili (2004−2013) planuje opuścić założoną przez siebie partię Zjednoczony Ruch Narodowy i porzucić gruzińską politykę. Saakaszwili, który obecnie odbywa karę pozbawienia wolności, chce poświęcić czas swojemu zdrowiu.

O tym powiedział adwokat polityka Valery Gelbachiani. „Głównym zadaniem obecnie stało się zachowanie i uratowanie mu życia. Dlatego wszystkie inne kwestie zostały odsunięte, w szczególności polityka. Odchodzi z polityki gruzińskiej w ogóle, nie tylko z Ruchu Narodowego. Teraz jest to sprawa życia i śmierci, a nie polityki. Oczywiście teraz jest to zadanie zupełnie inne niż przed jego powrotem do Gruzji” – powiedział Gelbachiani.

Według oświadczeń prawników, rodziny i zwolenników Saakaszwilego jego stan zdrowia jest bardzo poważny i wymaga leczenia za granicą. Władze gruzińskie jednak odmawiają, mówiąc, że może on być leczony w Gruzji. Obecnie został przeniesiony z więzienia do kliniki Vivamed. W połowie czerwca o poważnym stanie zdrowia Saakaszwilego mówiła m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska, która w trakcie wizyty do Gruzji powiedziała, że „Saakaszwili umiera na oczach całego świata wskutek decyzji gruzińskiego oligarchy. Nie musimy tego tolerować”.

Obecny lider Zjednoczonego Ruchu Narodowego Nika Melia zaprzeczył informacji o odejściu Saakaszwilego z gruzińskiej polityki, a przywódca rządzącej partii Gruzińskie Marzenie Irakli Kobachidze powiedział, że odejście Saakaszwilego jest tylko „manewrem politycznym”. Kilka dni przed oświadczeniem adwokata Saakaszwilego, na jednym z gruzińskim kanałów telewizyjnych ukazał się wywiad z synem trzeciego prezydenta Gruzji, 27-letnim dziennikarzem Eduardem Saakaszwili. Pośrednio ta rozmowa potwierdza zamiar Micheila Saakaszwilego odejścia z gruzińskiej polityki. Syn byłego prezydenta nazwał jego przyjazd do Gruzji w październiku 2021 roku „katastrofalnym błędem”, dodając, że nie wyobraża sobie powrotu swojego ojca do gruzińskiej polityki. Powiedział, że będąc w więzieniu Micheil Saakaszwili wcale nie śledzi wiadomości z Gruzji i ogląda wiadomości wyłącznie z Ukrainy.

„On przyjechał i teraz mamy tę obecną katastrofalną sytuację. Jak mówiłem – był to ogromny błąd. Nie wiadomo, jaką rolę miałby odegrać w gruzińskiej polityce w przyszłości. Nie wiem co miałoby się stać, żeby wrócił do rządu lub w jakikolwiek inny sposób. Trudno mi sobie to wyobrazić i myślę, że on też to rozumie. Kiedy przychodzę do ojca, on ogląda tylko ukraińską telewizję. Myślę, że rozumie, że na Ukrainie może mieć lepszą przyszłość niż w Gruzji. My z mamą trochę pojeździliśmy po Gruzji. Spotykają mnie na ulicach i jeśli poznają, pytają – jak Misza? Czuję, że w społeczeństwie jest duże zainteresowanie zdrowiem mojego ojca. Jednak czuję również, że dla wielu mój ojciec nie jest jakimś liderem przyszłości czy kimś takim” − oświadczył Eduard Saakaszwili.

Powrót Saakaszwilego do Gruzji po ośmiu latach, przed wyborami lokalnymi w grudniu 2021 roku, miał zmobilizować gruzińskie społeczeństwo i w końcu doprowadzić do zmiany władzy w Gruzji. W praktyce jednak jesienią doszło do kilku dużych demonstracji w Tbilisi, które widocznego efektu nie przyniosły. Z początkiem rosyjskiej agresji na Ukrainę 24 lutego temat uwięzienia Saakaszwilego całkiem zszedł na dalszy plan.

Na pewno kiedy Saakaszwili (będąc oderwany od gruzińskiej rzeczywistości, gdyż przez osiem lat nie było go w kraju) wracał do Gruzji, był pewien, że zdecydowana większość Gruzinów go wspiera i zrobią wszystko, żeby zwolnić go z aresztu. W rzeczywistości okazało się, że społeczeństwo nie jest gotowe na duże wstrząsy w życiu politycznym i społecznym. Saakaszwili jest uwięziony już od 10 miesięcy. Teraz trudno jest przeczyć temu, że powrót Saakaszwilego do Gruzji okazał się błędem. Nie zjednoczył on społeczeństwa, nie zmienił sytuacji w kraju i wygląda na to, że błędnie ocenił sytuację w społeczeństwie gruzińskim. Biorąc pod uwagę to wszystko, jego odejście z gruzińskiej polityki wygląda na krok naturalny. Saakaszwili był znakomitym prezydentem i faktycznie był twórcą współczesnego państwa gruzińskiego. Co więcej, oddał w latach 2012−2013 władzę w sposób demokratyczny, uznawszy porażkę własnej partii w wyborach parlamentarnych, a zatem zwycięstwo kandydata Gruzińskiego Marzenia w wyborach prezydenckich. Dzięki temu w Gruzji został uruchomiony mechanizm demokracji, bardzo szybko jednak zatrzymany przez nowe władze. Tym nie mniej, Saakaszwili jest przeszłością życia politycznego Gruzji. Najprawdopodobniej przyszłość tego państwa będzie budować już nowa generacja polityków. Przed Saakaszwilim natomiast walka o wiele istotniejsza niż o kariera polityczna – o własne życie i wolność.

fot. Twitter

Skip to content