Słowacja wobec Inicjatywy Trójmorza

Autor: dr hab. Przemysław Żurawski vel Grajewski
Podziel się tym wpisem:

Słowacja z uwagi na swe centralne położenie w obszarze objętym współpracą 12 państw współdziałających w ramach Inicjatywy Trójmorza (IT), już choćby z uwagi na to właśnie jej usytuowanie, ma kluczowe znaczenie dla powodzenia licznych projektów planowanych lub realizowanych w tym formacie.

Zważywszy na fakt, że IT jest forum współpracy w zakresie rozwoju infrastruktury transportowo-komunikacyjnej (dróg kołowych, kolejowych i śródlądowych szlaków wodnych), energetyczno-tranzytowej (sieć terminali LNG, gazociągów i interkonektorów oraz energetycznych linii przesyłowych) i cyfryzacyjnej, owo centralne położenie Słowacji czyni z niej niezbędnego partnera. Niestety zaangażowanie Słowacji we współpracę w ramach Inicjatywy Trójmorza jest niewielkie, a zainteresowanie tak słowackiej klasy politycznej, jak i opinii publicznej ową inicjatywą – nikłe i takie też było od początku. Słowacja zignorowała założycielski szczyt Trójmorza w Dubrowniku w 2015 r., a udział jej kolejnych prezydentów w następnych szczytach był nieregularny. Nie przystąpiła też do Funduszu Inwestycyjnego Inicjatywy Trójmorza, choć w 2018 r. wyraziła nim zainteresowanie. W niniejszym tekście przedstawione zostaną zarówno uwarunkowania funkcjonowania Słowacji w tejże inicjatywie, jak i podjęta będzie próba odpowiedzi na pytanie o przyczyny jej dystansowania się od tej formy współpracy, mimo istnienia wyraźnych przesłanek geoekonomicznych do jej podjęcia.

Infrastrukturalny punkt startu Słowacji do współpracy w ramach Trójmorza – dziedzictwo komunizmu i i pierwszych dwóch dekad niepodległości

  •  Infrastruktura gazociągów tranzytowych

Spośród trzech wyżej wskazanych wymiarów współpracy w ramach Trójmorza, ostatnie dekady XX w. i pierwsza wieku XXI w odniesieniu do Słowacji rozstrzygnęły przede wszystkim o stanie infrastruktury przesyłu gazu ziemnego. Po okresie komunizmu Słowacja odziedziczyła bowiem pozycję głównego kraju tranzytowego dla gazu rosyjskiego, tłoczonego przez Ukrainę na zachód Europy.

Przed oddaniem Nord Stream 1 dostawy gazu rosyjskiego do Europy Zachodniej odbywały się trzema podstawowymi szlakami, z których te biegnące przez Białoruś i Polskę do Niemiec (gazociąg Jamał I o przepustowości 20-25 mld m³ rocznie) oraz Ukrainę, Mołdawię, Rumunię, Bułgarię do Turcji (ok. 20 mld m³), jak i pomniejsze, wiodące do państw bałtyckich, miały znaczenie odpowiednio drugo-, trzeciorzędne i pomocnicze. Przez najbardziej znany w Polsce gazociąg Jamał I w połowie pierwszej dekady XXI w. w praktyce tłoczno mniej niż 25 mld m³ gazu rocznie, co oznaczało, że przesyłane było nim tranzytem na zachód ok. 15 procent gazu eksportowanego z Rosji do Europy[1]. Głównym zaś szlakiem, obejmującym system magistrali gazowych związanych z gazociągiem „Braterstwo” o przepustowości ok. 100 mld m³ i długości 4,5 tys. km, był ten biegnący przez Ukrainę i Słowację i na terytorium tej ostatniej rozgałęziający się na Austrię i Węgry oraz do Czech i Niemiec. Do połowy pierwszej dekady XXI w. ok. 70 procent „błękitnego paliwa”, tłoczonego z Rosji na zachód, przesyłane było więc gazociągami biegnącymi przez Słowację[2].

Lansowana przez Bratysławę w dobie rządów Vladimíra Mečiara (1992-1998) koncepcja Słowacji jako „mostu” między UE a Rosją, w ramach której szczególnie eksponowana była rola terytorium słowackiego jako drogi tranzytu rosyjskiej ropy i gazu na zachód, utrwalała stan odziedziczony po okresie dominacji sowieckiej. Rosjanie pod koniec pierwszej połowy lat 1990. preferowali jednak budowę nowych nitek rurociągów przez Polskę i Bułgarię. Inwestycje na Słowacji zostały więc opóźnione i dopiero w kwietniu 1997 r. podpisano w Bratysławie trzy umowy dotyczące powołania słowacko-rosyjskiej spółki Slovrusgaz (jej udziałowcami zostały Gazprom – 50% akcji i SPP – 50%), która przejęła kontrolę nad siecią tranzytu gazu przez Słowację. Rząd Mečiara odrzucił wcześniejszą propozycję Ruhrgasu, oferującego dostawy za pośrednictwem gazociągów z Austrii. Słowacja zobowiązała się zaś do odbioru w latach 1998-2008 90 mld m³ gazu z Rosji za ogólną sumę 8mld USD. Jan Ducki dyrektor naczelny SPP (Slovensky plynarensky priemysel), sprzeciwiający się przejmowaniu przez Gazprom tego głównego słowackiego przedsiębiorstwa, zajmującego się zakupem i dystrybucją gazu, zginął w tajemniczych okolicznościach w 1999 r., gdy usiłował rozluźnić więzy z Gazpromem, krępujące firmę, którą kierował[3]. Wiosną 2002 r. konsorcjum Gazpromu z Gaz de France i Ruhrgasem wygrało przetarg na 49% akcji SPP, co dało Rosjanom możliwość zarządzania słowackim odcinkiem gazociągu, którym przesyłane było do Europy Zachodniej 90 mld m³ rosyjskiego gazu rocznie. Całą operację uwieńczył fakt, iż Gazprom nie opłacił własnych udziałów, gdyż uzyskał od rządu słowackiego dwuletnią prolongatę zapłaty swego wkładu[4].

Strategiczne znaczenie słowackiej sieci gazociągów uwidaczniało się z całą mocą w trakcie kolejnych rosyjsko-ukraińskich „wojen gazowych” z lat 2005-2014. Jej położenie na szlaku tranzytu gazu rosyjskiego do głównego klienta Gazpromu – Niemiec, nie chroniło jej jednak przed problemami. W trakcie szczególnie dotkliwego dla Europy Środkowej rosyjsko-ukraińskiego sporu gazowego ze stycznia 2009 r., gdy Rosja przerwała dostawy szlakiem wiodącym przez Ukrainę, Słowacja znalazła się sama w na tyle trudnym położeniu, że zmuszona była ogłosić stan wyjątkowy w gospodarce[5]. Zimą 2014-2015 odegrała natomiast kluczową rolę w zaopatrywaniu w „błękitne paliwo” Ukrainy, odciętej od dostaw rosyjskiego gazu. Rewers na gazociągach słowackich miał wówczas bowiem decydujące znaczenie dla powodzenia całej akcji[6]. Słowacja do roku 2014 (a także później, choć w nowych uwarunkowaniach i w zmniejszającej się skali) była więc bardzo ważnym krajem tranzytowym, przez którego terytorium – leżące na przedłużeniu szlaku przez Ukrainę, tłoczona była dalej na zachód większość rosyjskiego gazu. Z drugiej strony, opłaty tranzytowe za tę usługę (ok.350 mln USD rocznie) stanowiły największą pozycję w przychodach budżetu państwa słowackiego[7]. Po rosyjskiej agresji na Donbasie i w miarę rozwoju alternatywnych tras przesyłu – przede wszystkim Nord Stream 1, ilość gazu tłoczona szlakiem ukraińsko-słowackim systematycznie malała. W ostatnim okresie przed zmasowaną inwazją rosyjską na Ukrainę gazociąg „Braterstwo” obsługiwał ok. 30-40% rosyjskiego eksportu gazu do Europy.

Szlak ten, mimo wojny, nadal jest wykorzystywany, a Rosja deklaruje wolę jego użytkowania także w przyszłości[1].

Słowacja na tle sieci istniejących i planowanych gazociągów europejskich według stanu na rok 2000

Udział Słowacji w inwestycjach w zakresie infrastruktury energetycznej w ramach Inicjatywy Trójmorza

Najświeższym osiągnięciem w zakresie integracji infrastrukturalnej systemu gazowego w łonie Grupy Wyszehradzkiej, a jednocześnie i Trójmorza, jest ukończenie budowy 26 sierpnia 2022 r. i oddanie do eksploatacji w październiku tegoż roku interkonektora na granicy polsko-słowackiej w Strachocinie. Instalacja ma przepustowość w skali roku rzędu 5,7 mld m3 w kierunku Polski oraz 4,7 mld m3 w kierunku Słowacji. Dzięki temu połączeniu gazowemu Polska uzyskała infrastrukturalny dostęp do źródeł gazu zlokalizowanych w krajach Europy Południowej, Afryki Północnej oraz obszaru Kaukazu, Słowacja zaś dostęp do gazu z Baltic Pipe (szelf norweski), Terminalu LNG w Świnoujściu oraz Terminalu LNG w Kłajpedzie. Oddanie do eksploatacji gazociągu Strachocina – Granica Państwa było aktem kończącym na terenie Polski całość projektu infrastrukturalnego pod nazwą Korytarz Północ-Południe. Obecnie ta magistrala gazowa składa się z 15 gazociągów o łącznej długości ponad 860 km, węzła gazowego w Strachocinie i nowej tłoczni w Kędzierzynie-Koźlu. Interkonektor Polska-Słowacja (Strachocina – Veľké Kapušany) ma długość 61,3 km po stronie polskiej i 106 km po stronie słowackiej. Wzdłuż gazociągu ułożony został światłowód, umożliwiający zdalne monitorowanie jego pracy i automatyzację sterowania[2]. Projekt jest częścią szerszej inicjatywy, realizowanej w ramach Trójmorza przez Polskę, Słowację i Ukrainę, a łączącej system polskich powiązań z Danią i Norwegią poprzez Baltic Pipe z systemami słowackim i ukraińskim[3].

Mapa nr 7. Interkonektor polsko-słowacki Strachocina- Veľké Kapušany

Źródło: Construction works for the Poland – Slovakia Gas Interconnection, 6.2.1-0019-SKPL-W-M-16, North-South gas interconnections in Central Eastern and South Eastern Europe, Innovation And Networks Executive Agency, https://ec.europa.eu/inea/en/connecting-europe-facility/cef-energy/6.2.1-0019-skpl-w-m-16

Transport i komunikacja

Słowacja jest krajem górzystym rozciągniętym równoleżnikowo. Jej granica północna oparta jest o pasmo wysokich gór – Karpat, włącznie z ich najwyższym pasmem, którym są Tatry. Główne przejścia przez barierę gór znajdują się poza terytorium Słowacji. Są nimi bowiem Brama Morawska na zachodzie, dzielona między Polskę i Czechy i oddzielająca Karpaty od Sudetów oraz Przełęcz Użocka na wschodzie – położona już w Karpatach ukraińskich, a zatem nie tylko poza Słowacją, ale i poza Unią Europejską i poza – co dla naszych rozważań szczególnie istotne – strefą Schengen. W razie próby wykorzystania tego szlaku jako alternatywnego do dróg wiodących przez Słowację istotnie komplikowałoby to bowiem procedury przekraczania granicy i wydłużało czas przejazdu, zmniejszając atrakcyjność ekonomiczną transportu na całej trasie.

Sieć autostrad i dróg szybkiego ruchu jest na Słowacji dosyć uboga, a ich układ jest zasadniczo zgodny z równoleżnikowym położeniem kraju tzn. biegną one w większości na osi wschód-zachód, a nie północ-południe. W tych warunkach budowa słowackiego odcinka Via Carpatia – sztandarowego projektu z zakresu infrastruktury drogowo-komunikacyjnej, realizowanego w ramach Inicjatywy Trójmorza, a przekraczającej Karpaty przez przełęcz Dukielską i Barwinek na granicy polsko-słowackiej, pozornie powinna być jednym z priorytetów słowackich. Niestety tak nie jest. Wprawdzie 10 lutego 2023 r. polska Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) oraz słowacka Národná Diaľničná Spoločnosť (NDS), podpisały porozumienie w sprawie współpracy przy budowie dwóch odcinków Via Carpatia – jednym po polskiej i jednym po słowackiej stronie[4], ale nie należy oczekiwać z tego tytułu przełomu rozumianego jako szybki postęp inwestycji na całym słowackim odcinku tego szlaku.

Opracowanie na podstawie: Mapa diaľničnej siete znázorňuje úseky diaľnic a rýchlostných ciest realizované. Národnou diaľničnou spoločnosťou a projekty verejno-súkromného partnerstva (projekty PPP), Diaľničná Sieť, Národná diaľničná spoločnosť, https://ndsas.sk/stavby/dialnicna-siet.

Głównym wyzwaniem transportowo-komunikacyjnym kraju jest zbudowanie autostrady łączącej dwa największe miasta Słowacji – Bratysławę i Koszyce, której budowa trwa od 30 lat i zarówno w jej wersji północnej – bardziej zaawansowanej – prowadzącej przez Żylinę, jak i południowej – pozostającej zasadniczo na etapie planowania, a wiodącej przez Dunajską Stredę, Lučenec i Rožňavę, jest daleka od ukończenia. Były lata, gdy nie oddawano na Słowacji ani jednego kilometra nowych dróg ekspresowych i autostrad[5]. Częściowo związane jest to z górzystym charakterem kraju, utrudniającym budowę dróg, a częściowo wynika z korupcji, będącej znaczącą bolączka Słowacji.

Autostrada Bratysława-Koszyce jest absolutnym priorytetem transportowo-komunikacyjnym kraju, wobec którego ustąpić muszą wszelkie inne projekty infrastruktury drogowej. Źle to wróży perspektywom budowy słowackiego odcinka Via Carpatia. Słowacja jest oczywiście pełnoprawnym uczestnikiem tego projektu, ale nie wykazuje w jego zakresie żadnej liczącej się aktywności, a indagowani w tej kwestii eksperci słowaccy zgodnie przyznają, że z uwagi na wyżej wskazane uwarunkowania i priorytety słowackie, nie należy oczekiwać fundamentalnej zmiany polityki Bratysławy w tym zakresie.

Słowacka klasa polityczna i opinia publiczna wobec Inicjatywy Trójmorza

Tak słowackie kręgi polityczne, jak i opinia publiczna w istocie ignorują Inicjatywę Trójmorza. Jest to temat politycznie na Słowacji nie dyskutowany, a szerokim kręgom społecznym z gruntu nieznany. Większość Słowaków o nim nie słyszała. Przychylni współpracy środkowoeuropejskiej politycy i eksperci słowaccy wskazują, że już na poziomie samej nazwy – Trójmorza – ta formuła współpracy nie brzmi dla Słowaków atrakcyjnie i odrzucana jest jako niepotrzebna, z uwagi na brak dostępu Słowacji do jakiegokolwiek morza. Fakt ten dobrze ilustruje miałki poziom merytoryczny słowackiej debaty publicznej na nasz tytułowy temat. Na tym przykładzie widać brak zrozumienia istoty oferty zawartej w IT. Jest on szczególnie widoczny na tle zupełnie odmiennych wniosków, które wyciągnęli Czesi z wielkoskalowej inwazji rosyjskiej na Ukrainę i towarzyszącego jej kryzysu zaopatrzenia Europy Środkowej w gaz. W Pradze uznano, że zastąpienie gazu rosyjskiego surowcem z innych źródeł wymaga jego sprowadzania szlakami morskimi, a wobec braku dostępu Czech do morza, należy wejść we współpracę trójmorską i uzyskać potrzebny surowiec poprzez wykorzystanie terminali LNG w Świnoujściu lub na wyspie Krk, a zatem w ramach sieci infrastrukturalnych powiązań gazowo-tranzytowych w łonie Inicjatywy Trójmorza. Dodatkowym argumentem na rzecz tej opcji było uznanie, że to Polska prowadziła przezorną politykę rozbudowy infrastruktury importu gazu innego niż rosyjski (Gazoport w Świnoujściu, Gazociąg Bałtycki polsko-duńsko norweski itd.), a dotychczasowa czeska polityka, polegająca na orientacji na dostawy z Niemiec, okazała się błędna, w związku z faktem, że w sieci niemieckiej gaz także był rosyjski. Te same uwarunkowania oceniane przez Słowaków nie wiodły jednak do podobnych wniosków – tzn. do rewizji postawy wobec Trójmorza pod wrażeniem doświadczeń z wojny na Ukrainie. Niechęć Niemiec do IT i baczne zwracanie uwagi w Bratysławie na zdanie Berlina także działa jako czynnik skłaniający Słowaków do dystansowania się od tego forum współpracy.

Dla Polski, państw bałtyckich i Rumunii istotnym motywem zaangażowania w Inicjatywę Trójmorza jest jej poparcie w 2017 r. przez USA. Opinia Waszyngtonu brana jest zaś pod uwagę w stolicach tych państw, przede wszystkim z uwagi na silne w nich poczucie zagrożenia rosyjskiego i wynikającą z niego orientację na Stany Zjednoczone, jako na głównego gwaranta bezpieczeństwa naszej części Europy. Motywacja ta na Słowacji nie działa. W kraju tym panują silne prądy prorosyjskie, obawa przed ekspansjonizmem Moskwy jest niewielka, a myśl, że Słowacja mogłaby rywalizować z Rosją jest przez istotne odłamy społeczeństwa słowackiego uważana za niedorzeczną. Decydują o tym różnice potencjałów między Słowacja a Rosją oraz tradycyjny – historycznie uwarunkowany panslawizm licznych Słowaków, wiodący często do moskalofilii. Obecna silnie proukraińska polityka rządu słowackiego nie cieszy się poparciem społecznym, a wszyscy pytani o to eksperci wróżą obozowi rządowemu na Słowacji klęskę wyborczą w nadchodzących jesiennych wyborach parlamentarnych w tym kraju. Zwrot ku Moskwie oznacza zaś jednocześnie oddalenie się od koncepcji Trójmorza, uważanej za przejaw „polskiej megalomanii”. Osobnym problemem jest brak zaufania do Polski „skłóconej z UE”. Krótkoterminowe perspektywy silniejszego zaangażowania Słowacji we współpracę w ramach Inicjatywy Trójmorza są więc złe. W zasadzie nierealna jest terminowa budowa słowackiego odcinka Via Carpatia, bez którego realizacja całej koncepcji owego szlaku komunikacyjnego, mającego przełamywać barierę Karpat, pozostanie ułomna. Nie musi to być jednak sytuacja trwała. Ewentualny sukces któregoś z projektów IT, silne i pomyślne zaangażowanie się Pragi, torującej swym przykładem drogę Bratysławie, reakcja elektoratu słowackiego przy okazji kolejnych wyborów na oczekiwane, od jesieni, a zapewne nieudolne rządy narodowej prawicy, rośnięcie pozycji międzynarodowej Polski – lidera IT, wszystko to daje nadzieje na odmianę obecnego – chłodnego stosunku tak władz, jak i opinii publicznej na Słowacji do koncepcji współpracy w ramach Inicjatywy Trójmorza. Jest on wciąż możliwy, co oczywiście nie oznacza, że z pewnością nastąpi.

Praca naukowa dofinansowana ze środków budżetu państwa w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą „Nauka dla Społeczeństwa” nr projektu NdS/543014/2022/2022 kwota dofinansowania 1 500 000, całkowita wartość projektu 1 547 200 ” oraz „Centrum Badawcze Inicjatywy Trójmorza przy ISP PAN

fot. pixabay/Leonhard_Niederwimmer


[1] D. Czyżewski, Zaskakująca deklaracja Rosji ws. przyszłości przesyłu gazu do Europy, „Energetyka24”, 13.07.2022, https://energetyka24.com/gaz/wiadomosci/zaskakujaca-deklaracja-rosji-ws-przyszlosci-przesylu-gazu-do-europy.

[2] Interkonektor gazowy Polska – Słowacja zbudowany, GAZ SYSTEM, 26.08.2022, https://www.gaz-system.pl/pl/dla-mediow/komunikaty-prasowe/2022/sierpien/26-08-2022-gaz-system-interkonektor-gazowy-polska-slowacja-zbudowany.html.

[3] Diversification of gas supply sources and integration of gas infrastructure in the Three Seas Region, Three Seas Projects, https://projects.3seas.eu/projects/diversification-of-gas-supply-sources-and-integration-of-gas-infrastructure-in-the-three-seas-region-diversification-of-gas-supply-sources-and-integration-of-gas-infrastructure-in-the-three-seas-region-with-the-implementation-of-the-altic-pipe-project-and-cross-border-interconnections-republic-of-poland-slovak-republic-and-republic-of-poland-ukraine

[4] Polska i Słowacja nawiązały współpracę ws. Via Carpatii. Chodzi o dwa odcinki S19, money.pl, 10.02.2023, https://www.money.pl/gospodarka/polska-i-slowacja-nawiazaly-wspolprace-ws-via-carpatii-chodzi-o-dwa-odcinki-s19-6865048566479488a.html.

[5] L. Dolecki, Słowacja nie otworzy w 2018 roku żadnej drogi szybkiego ruchu, „Rynek Infrastruktury”, 3.02.2018, https://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/drogi-i-autostrady/slowacja-nie-otworzy-w-2018-roku-zadnej-drogi-szybkiego-ruchu-61614.html.


[1] M. Bodio, Stosunki między Unią Europejską a Federacją Rosyjską (stan i perspektywy rozwoju), Warszawa 2005, s.134.

[2] A. Łoskot, Bezpieczeństwo dostaw rosyjskiego gazu do UE – kwestia połączeń infrastrukturalnych, OSW, Warszawa luty 2005, s.6 – podaje, że szlakiem przez Ukrainę i Słowację tłoczone było ok. 90% dostaw rosyjskiego gazu do Europy, nie odpowiada to jednak przytoczonym tam wartościom bezwzględnym. Obojętnie jakie jest rozstrzygnięcie tych rozbieżności, nie podlega dyskusji, że gazociąg „Braterstwo” miał dla tranzytu błękitnego paliwa z Rosji znaczenie kluczowe.

[3] E. Paszyc, Polityka Energetyczna Rosji, [w:] Kłopotliwe bogactwo – sytuacja i perspektywy sektorów ropy i gazu na obszarze byłego ZSRR, „Prace OSW”, nr 12, grudzień 2003, s.29.

[4] P. Wrabec, P. Puch, Rosyjskie ryzyko, „Newsweek”, nr 32/2002, 11.08.2002, s.62.

[5] Słowacja bez gazu. Stan wyjątkowy w gospodarce, money.pl, 07.01.2009, https://www.money.pl/gospodarka/polityka/artykul/slowacja;bez;gazu;stan;wyjatkowy;w;gospodarce,205,0,413133.html.

[6] Szerzej patrz: J. Groszkowski, A. Sadecki, Słowacja i Węgry wobec dostaw gazu na Ukrainę, „Analizy OSW”, 8.10.2014, http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2014-10-08/slowacja-i-wegry-wobec-dostaw-gazu-na-ukraine oraz: J. Groszkowski, W. Konończuk, Gazowy rewers ze Słowacji na Ukrainę, „Analizy OSW” 10.09.2014, http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2014-09-10/gazowy-rewers-ze-slowacji-na-ukraine.

[7] A. Grajewski, Polityka Rosji wobec Czech i Słowacji. Wybrane zagadnienia, [w:] „Polska i Rosja. Strategiczne sprzeczności i możliwości dialogu”, pod. red. A. Magdziak-Miszewskiej, CSM, Warszawa 1998, s.202.

Skip to content