Tarcza antyrakietowa w Redzikowie konieczna dla NATO i Europy. Pokazuje to sytuacja na Bliskim Wschodzie

Podziel się tym wpisem:

Obrona Europy przed ewentualnym atakiem rakietowym z Iranu czy Rosji. Ważny aspekt dla Europy, Polski i NATO. Uruchomienie tarczy antyrakietowej w Redzikowie stanowi kluczowy element obrony nie tylko dla samej Polski, ale także dla samego NATO i Europy. Wagę tego przedsięwzięcia pokazuje choćby wojna na Bliskim Wschodzie.

„Sytuacja na Bliskim Wschodzie pokazuje, że system ochrony antyrakietowej, którego częścią jest baza w Redzikowie, jest konieczny. Pozwala na ewentualne przechwycenie rakiet z Iranu, zanim osiągną cele w Europie, a zapewne można go też przystosować do obrony przed Rosją” – powiedział w rozmowie z PAP analityk Marcin Piotrowski z PISM (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych).

Ważna obrona

Analityk wskazał, że osiągnięcie przez bazę w Redzikowie zdolności operacyjnej „kończy budowę systemu obrony przeciwrakietowej przed zagrożeniami balistycznymi z Bliskiego Wschodu”.

„To oznacza, że w razie ataku rakietami pośredniego zasięgu możliwe jest ich przechwycenie zanim osiągną swoje cele w Europie” – powiedział. „Oddanie tego systemu sprawia dużą satysfakcję – było ono już przecież kilkukrotnie przekładana przez administracje Donalda Trumpa i Joe Bidena” – dodał Piotrowski.

Zdaniem Piotrowskiego, niezwykle napięta obecnie sytuacja na Bliskim Wschodzie pokazuje, że posiadanie takich możliwości i zdolności jakie ma baza w Redzikowie, jest obecnie konieczna.

Choć w ostatnich latach wielu ekspertów krytykowało i kwestionowało zasadności finansowania takiego projektu, dążenia do zakończenia inwestycji poskutkowały. Baza w Redzikowie osiągnęła możliwości operacyjne.

„Iran za pomocą proirańskich milicji już wykorzystał Jemen do ataków pociskami krótkiego i średniego zasięgu na Arabię Saudyjską, a w ostatnich miesiącach, użył kilku pocisków do udaremnionych na szczęście ataków na Izrael” – podkreślił Piotrowski. Dodał, że nie możemy zapominać o ogromnym arsenale i technologii nuklearnej Iranu, która pozwala mu na np. budowę i umieszczenie głowic nuklearnych na swoich pociskach. „W mojej ocenie większość z poważnych konfliktów zbrojnych ostatnich lat potwierdza zarówno sens samej idei obrony przeciwrakietowej, jak i konkretnych systemów dla obrony całego obszaru NATO” – ocenił ekspert.

„Wzmocnienie bezpieczeństwa Polski”

Zdaniem eksperta ds. bezpieczeństwa amerykańskiego think tanku Atlantic Council Andrew Michty, baza w Redzikowie to symbol wzmocnienia bezpieczeństwa Polski i Europy oraz sygnał, że Stany Zjednoczone trwale angażują się we współpracę z Europą.

Michta w rozmowie z PAP podkreślił, że uruchomienie bazy w Redzikowie stanowi „ważny krok zwiększający zdolności USA i NATO w regionie i znak utrzymania transatlantyckiego sojuszu bezpieczeństwa”. „Postrzegam to jako pozytywny fakt w czasie, gdy zarówno Europa, jak i Bliski Wschód stają się coraz bardziej niestabilne” – ocenił Michta.

Jednocześnie Michta podkreślił, że Europa musi się dozbroić „i to w bardzo szybkim tempie”. „I na dużą skalę” – dodał. Zdaniem analityka, wojna na Ukrainie i agresja Rosji wymusza na NATO potrzebę szybkiego przywrócenia zdolności odstraszania i obrony.

Co jest w Redzikowie?

Słynna już baza w Redzikowie to amerykańska baza wyposażona w system Aegis Ashore. To znajdujący się na lądzie odpowiednik systemu antyrakietowego Aegis montowanego na okrętach. Służy do obrony przed pociskami balistycznymi.

Oprócz bazy w Redzikowie w podobny system wyposażona jest bliźniacza baza w Rumunii (Devesel od 2016 roku). Obie mają służyć do obrony Europy przed pociskami średniego zasięgu (1000-3000 km) i pośredniego (3000-5500 km). Na systemie Aegis oparty jest system EPAA.

W skład systemu EPAA oprócz wspomnianych baz w Polsce i Rumunii wchodzą także: analogiczne systemy antyrakietowe Aegis rozmieszczone na okrętach US Navy operujących na Morzu Śródziemnym. W ramach systemu działa także rozmieszczony w Turcji radar oraz baza dowodzenia znajdująca się w Niemczech.

„EPAA zastąpiła pierwotne plany administracji George’a W. Busha, która zakładała umieszczenie w Polsce systemu Ground-Based Midcourse Defense (GMD), uzbrojenia przeznaczonego do przechwytywania rakiet o zasięgu międzykontynentalnym w środkowej fazie ich lotu (tj. w przestrzeni kosmicznej), którego elementy istnieją w bazach w Kalifornii i na Alasce. Drugi z lądowych elementów tarczy, baza w rumuńskim Deveselu, funkcjonuje od 2016 r” – przypomina PAP.

Z informacji Pentagonu wynika, że oddana 15 grudnia baza w Redzikowie przejdzie jeszcze modernizację systemów i sieci komputerowych, a oficjalne jej przekazanie w struktury NATO odbędzie się na przełomie wiosny i lata 2024.

Pap/cyberdefence/X

Fot. Obraz autorstwa ArtPhoto_studio na Freepik

Skip to content