UE rozpoczyna rozmowy akcesyjne z Ukrainą i Mołdawią. Droga jest jednak długa i trudna

Autor: dr hab. Jacek Regina-Zacharski
Podziel się tym wpisem:

„Decyzje Rady Europejskiej w sprawie rozpoczęcia rozmów akcesyjnych z Ukrainą i Mołdawią pokazują, że nigdy nie należy popadać w pesymizm” – napisał w tweecie prezydent Łotwy Edgars Rinkevics. UE rozpoczęła rozmowy akcesyjne z Ukrainą i Mołdawią. Krok jest znaczny, ale nie ostateczny.

Prezydent Łotwy podkreślił, że w tej sprawie trzeba walczyć do końca i należy zrobić wszystko, aby Ukraina otrzymała potrzebną jej pomoc wojskową i finansową. „Łatwo nie będzie, ale Ukraina wygra, my zwyciężymy” – zapewnił Prezydent.

Premier Łotwy Evika Silina (Nowa) powiedziała w rozmowie z łotewską telewizją, że decyzja PE to historyczny moment. UE była w stanie udowodnić, że potrafi podejmować decyzje i osiągać rezultaty, a rosyjski dyktator Władimir Putin przegrał. „I myślę, że to jest najważniejsze” – podkreśliła Silina.

Łatwo nie będzie

Nie obyło się bez problemów i politycznych niesnasek, co pokazuje, że droga do UE zwłaszcza Ukrainy, nie będzie łatwa. Viktor Orban (premier Węgier) wyszedł podczas posiedzenia. Od dawna nie zgadza się z decyzją krajów członkowskich co do Ukrainy w strukturach unijnych.

Choć Ukraina potrzebuje obecnie jeszcze większego wsparcia finansowego, wojskowego i moralnego, Europa zdaje się być w tej sprawie podzielona. Negocjacje ws. unijnej pomocy dla Kijowa są, delikatnie mówiąc, trudne. Węgry wciąż stoją w opozycji do pomysłów Brukseli. Do Viktora Orbana dołączyła Słowacja, w której doszło do zmiany rządów. Nowe władze jeszcze na początku listopada zdecydowały wstrzymać pomoc dla Ukrainy.

Co więcej, słowaccy i węgierscy przewoźnicy zdecydowali się dołączyć do protestu polskich kolegów na granicy z Ukrainą. Domagają się równego traktowania, a przede wszystkim zwrócenia uwagi UE na problem większych możliwości ukraińskich rolników i przewoźników. Unijni muszą spełniać szereg rygorystycznych norm. Ukraińscy: nie.

Rozdarta Europa

Agencja informacyjna AFP donosi, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w czwartek, że decyzja Unii Europejskiej o rozpoczęciu rozmów akcesyjnych z Ukrainą jest „zwycięstwem” jego rozdartego wojną kraju i „całej Europy”.

Kijów obawiał się, że węgierski prezydent Viktor Orban zawetuje rozpoczęcie rozmów akcesyjnych, ale przewodniczący Rady UE Charles Michel powiedział w czwartek, że UE zgodziła się na rozpoczęcie rozmów z Ukrainą i Mołdawią. Premier Ukrainy Denis Szmygal powiedział, że decyzja UE pokazała, że „wysoko docenia reformy, które przeprowadziliśmy w ostatnich latach oraz wdrożenie wszystkich zaleceń Komisji Europejskiej”.

„Przed nami trudna droga. Jesteśmy zjednoczeni i gotowi ją przejść tak szybko, jak to możliwe” – powiedział.

The baltic Times/X

Fot. X/@CharlesMichel; pixabay: frinx; pixabay: GDJ

Skip to content