Ukraina będzie w NATO, ale nie zaraz

Autor: dr Tomasz Teluk
Podziel się tym wpisem:

Na szczycie w Wilnie Sojusz Północnoatlantycki potwierdził, że Ukraina może liczyć na członkostwo w NATO, ale po definitywnym zakończeniu wojny z Rosją oraz po dokonaniu niezbędnych reform i zmian.

Przed spotkaniem na Litwie Kijów wraz z najbliższymi sojusznikami wywierali bardzo mocną presję na decydentów, aby kraj broniący się przed rosyjską agresją otrzymał konkretną datę wejścia do paktu lub otrzymał gwarancje bezpieczeństwa. Z kolei organizacji przyświecał jeden cel – rozsądna odpowiedź na zagrożenie ze strony Rosji. Dlatego efekty szczytu można uznać za słuszne.

Nic dziwnego, że od początku wojny Ukraina mniej czy bardziej subtelnie stara się wciągnąć NATO w konflikt z Rosją. Dla tego kraju jest to kwestia egzystencjalna. Natomiast Sojusz dba przede wszystkim o interesy miliarda ludzi, których chroni, zdając sobie sprawę, że wojną z Putinem mogłaby oznaczać konfrontację nuklearną, bo tradycyjnymi środkami Rosja zostałaby szybko rozbita.

Przyspieszony proces

Jens Stoltenberg potwierdził, że Ukraina zostanie przyjęta w poczet członków tak szybko jak będzie to możliwe. Będzie to proces jednoetapowy, Plan Działań na Rzecz Członkostwa zostanie pominięty. Zaproszenie dla Kijowa zostanie wysłane, gdy zostaną spełnione warunki stawiane przez NATO. Kijów będzie mógł liczyć na kolejne wsparcie militarne, finansowe i polityczne. Powstanie Rada NATO-Ukraina, która będzie koordynować współpracę.

Na szybką akcesję naciskał prezydent Wołodymyr Zełenski. Zapewniał, że jego kraj na to zasługuje i nikogo nie wciągnie w wojnę. Podkreślił, że od sytuacji na Ukrainie zależy bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO. Ukraina walczy bronią z Zachodu i podziela te same wartości. Sama stanęła do obrony Europy przed Rosją – podkreślił Zełenski, w bardzo emocjonalnym oświadczeniu tuż przed szczytem.

Na uwagę zasługują jednak warunki, które postawił sekretarz generalny Jens Stoltenberg. Ukraina musi wdrożyć głębokie reformy antykorupcyjne i demokratyczne. Ten kraj miał głębokie związki z Rosją, co spowodowało wojnę. Ponadto wojna może stworzyć nowe frakcje i podziały wewnątrz kraju, które nie będą przypominały funkcjonowania demokracji na wzór zachodni. Dlatego to, kiedy zostaną przyjęci do NATO zależy w dużej mierze od samych Ukraińców.

fot. Twitter/@jensstoltenberg

Skip to content