W Kaliningradzie brakuje wszystkiego. Rosja łamie ustalenia ws. tranzytu

Autor: dr Tomasz Teluk
Podziel się tym wpisem:

Rosyjscy dostawcy przekraczają przyznane limity eksportu do eksklawy w Kaliningradzie. Litwini reagują mandatami i zawracają ciężarówki. Granice korkują się, a Moskwa liczy na pomoc UE. Litewskie władze są nieugięte. Reagują mandatami. Twierdzą, że rosyjskie firmy transportowe wyczerpują limity na przewóz towarów z Rosji, objętych regulacjami. Stosują szczegółowe kontrole, tak, aby do Kaliningradu nie trafiały towary zakazane. W ten sposób cofnięto ponad 1000 ciężarówek. Na granicy stoi ponad 1700. Czas oczekiwania na kontrolę to nawet 9 dni. To samo dotyczy ładunków kolejowych. Według litewskich władz, Rosja wyczerpała już swoje limity tranzytowe 6 grudnia. Prawdopodobnie potrzeby eksklawy są dużo większe niż ustalone kwoty. Brakuje cementu i paliw. Rosja wyczerpała limity w dwa miesiące po zakończeniu blokady latem tego roku. Kontyngent został ustalony na podstawie średniej ilości towarów z ostatnich trzech lat. Okazało się to niewystarczające.

Tranzyt morski z Petersburga nie jest obecnie w stanie pokryć zapotrzebowania. Dotychczas większość towarów do Kaliningradu dochodziła TIR-ami bądź koleją. Moskwa jest jednak tak zdesperowana, że zapowiedziała 3,88 mld rubli dofinansowania transportu z tym regionem. Środki trafią do Federalnej Agencji Transportu Morskiego i Rzecznego. Nie ma po prostu innej możliwości, niż zając się transportem własnymi siłami.

W UE nie ma zgody, co do polityki wobec Kaliningradu. Kraje bałtyckie i Polska chciałyby twardego kursu, bowiem część towarów może przecież trafiać na cele wojskowe, a pośrednio wspomagać wojnę z Ukrainą, w której biorą udział także jednostki z tego okręgu. Na liberalne podejście wobec regionu naciskają natomiast Niemcy.

Rosja stosuje taktykę nacisków i gróźb. W kremlowskich programach propagandowych pojawiły się sugestie, że nasz kraj chce zająć obwód kaliningradzki, dlatego Rosja powinna być gotowa na wojnę z Polską. Z kolei szef litewskiego resortu obrony Arvydas Anuszauskas powiedział, że eksklawa stanowi coraz większe zagrożenie dla jego kraju. Kaliningrad wysyła żołnierzy na Ukrainę i prowadzi mobilizację. Jest miejscem stacjonowania broni jądrowej i może być jednym z przyczółków wojny na pełną skalę z NATO.

fot. Twitter/@nexta_tv

Skip to content