Wyzwania dla nowego rządu w Mołdawii

Autor: Jakub Lachert
Podziel się tym wpisem:

Na czele nowego rządu w Mołdawii stanęła Natalia Gavrilița, bliska współpracowniczka Prezydent Mai Sandu.

W koalicyjnym rządzie Partii Akcji i Solidarności (PAS) oraz Partii Socjalistów Natalia Gavrilița była ministrem finansów. Tamten okres współrządzenia nie może być traktowany jednakże jako miarodajny dla pozycji tej polityczki, ponieważ wszelkie decyzje polityków PAS, w szczególności w zakresie walki z korupcją, były torpedowane przez socjalistów Igora Dodona.

Polityk znana na Zachodzie

Obecna sytuacja polityczna w Mołdawii jest diametralnie odmienna od tej z 2019 roku. Proeuropejska PAS posiada większościowy rząd oraz wsparcie prezydent Mai Sandu. Nowa premier posiada duże doświadczenie międzynarodowe, zdobyte w takich instytucjach jak Bank Światowy czy w  Global Innovation Fund gdzie była dyrektorem wykonawczym ds. Afryki i Azji.

Jej rozpoznawalność na Zachodzie i zaufanie międzynarodowych instytucji finansowych przełoży się na wsparcie gospodarki Mołdawii. Na okres trzech najbliższych lat Mołdawia otrzyma „bezprecedensowy” pakiet 600 mln Euro z Unii Europejskiej na odbudowę swojej gospodarki. Pieniądze te w postaci pożyczek, grantów i inwestycji mają wesprzeć takie obszary jak: infrastruktura, edukacja czy technologie cyfrowe.

Kluczowe reformy

Zaufanie do nowego rządu ze strony Unii Europejskiej oraz międzynarodowych instytucji finansowych będzie zależeć głównie od postępów Kiszyniowa we wprowadzaniu reform wymiaru sprawiedliwości i skutecznym działaniom zapobiegającym korupcji w państwie. Bank Światowy określił Mołdawię jako państwo gdzie zjawisko korupcji ma charakter systemowy (Mołdawia zajęła 115. miejsce na 180 państw rankingu Transparency International za rok 2020 według wskaźnika postrzegania korupcji).

Jednym z pierwszych posunięć nowego rządu według zapowiedzi Natalii Gavrilițy będzie podwyższenie pensji minimalnej do 2000 lei mołdawskich (ok. 94 euro). Do tej pory niektórzy pracownicy w Mołdawii otrzymywali pensje w wysokości 800 lei. Ten wzrost zostanie wsparty kwotą 236 mln dolarów z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. W ten sposób Mołdawia będzie mogła zrównoważyć deficyt na rachunku obrotów bieżących, który wyniósł 6,7 procent pod koniec 2020 roku, w którym to PKB kraju skurczyło się o siedem procent.

Skip to content