Zakaz wieczornego gwizdania na Litwie

Autor: dr Tomasz Teluk
Podziel się tym wpisem:

Litwini posuwają się do coraz bardziej absurdalnych rozwiązań prawnych, które mają poprawić komfort życia w tym i tak mało ludnym, stosunkowo cichym kraju.

Posłowie znowelizowali właśnie Kodeks Wykroczeń Administracyjnych, przyjmując drakońskie kary za zakłócanie spokoju. Dotychczas tego typu wykroczenia były obłożone mandatami od 20-80 euro. Teraz kwotę zwiększono do 200 euro. Przedsiębiorcy będą musieli się liczyć z sankcjami 200-300 euro, a recydywiści nawet 400 euro. Za przyjęciem nowego prawa głosowało 81 posłów, przy 33 wstrzymujących się głosach, a 16 przeciwnych.

Czego nie można robić wieczorami na Litwie? „Przyjęte zmiany przewidują, że za krzyczenie, gwizdanie, głośne śpiewanie lub granie na instrumentach muzycznych, innych urządzeniach dźwiękowych lub inne hałaśliwe czynności na ulicach, placach, w parkach, na plażach, w środkach komunikacji miejskiej i innych miejscach publicznych w godzinach wieczornych (od godz. 19:00 do godz. 22:00) oraz w nocy (od 22:00 do 7:00) oraz w lokalach mieszkalnych, firmach, instytucjach lub organizacjach, gdy zakłóca to spokój, odpoczynek lub pracę osób fizycznych” – pisze Kurier Wileński.

Co z imprezami sportowymi?

Dziennikarze zastanawiają się, czy można głośno dopingować i gwizdać podczas meczów piłkarskich, rozgrywanych przecież także w późnych godzinach wieczornych? Litwini od lat walczą z uciążliwymi sąsiadami. Przeszkadza im wszystko – nie tylko libacje alkoholowe, czy głośna muzyka, ale także szczekające psy czy palenie papierosów. Policja zachęcała obywateli, do zbierania dowodów przeciw uciążliwym lokatorom, zanim zdecydują się na wezwanie stróżów prawa czy postępowanie sądowe.

W 2021 r. przyjęto z kolei prawo, które zakazuje palenia papierosów na balkonach mieszkań prywatnych, podczas zawodów sportowych, imprez plenerowych, przystankach, placach zabaw a nawet na zewnątrz lokali gastronomicznych. Argumentując wprowadzony zakaz tłumaczono, że naraża to sąsiadów na bierne palenie. Trudno jednak logicznie wykazać, jak ktoś kto pali na balkonie na 10 piętrze, dmucha dymem na siedzącego w swoim mieszkaniu sąsiada na parterze.

fot. twitter/@OpMiden

Skip to content