Kartka z kalendarza. 12 VII 1943 – Bitwa pod Prochorowką

Autor: dr Tomasz Sińczak
Podziel się tym wpisem:

Zwana w niemieckiej historiografii Panzerschlacht bei Prochorowka była największą bitwą pancerną II Wojny Światowej. Było to starcie będące częścią wielkiej bitwy na Łuku Kurskim. Bitwa pod Prochorowką była taktycznym sukcesem III Rzeszy, ale pozbawionym wpływu na całość wielkich zmagań. Mimo wielkiej determinacji Niemcom nie udało się wygrać starcia pod Kurskiem. Sowieci chcieli szybko przejść do kontrofensywy. Nacierali nie licząc się ze stratami. Bitwa przeszła do historii ze względu na ogrom sowieckich strat. Armia czerwona straciła prawdopodobnie ponad dwieście czołgów, co mocno kontrastowało ze znikomymi stratami Wehrmachtu szacownymi tego dnia na ledwie kilka sztuk czołgów ciężkich i kilkanaście sztuk innych pojazdów. 
Sprzęt 

Prochorowka, podobnie zresztą jak całe zwarcie pod Kurskiem, było wielkim starciem pancernym i olbrzymim poligonem doświadczalnym dla różnych rodzajów sprzętu pancernego. Sowieci na dużą skalę wykorzystywali swoje czołgi średnie T-34 i czołgi lekkie T-70. W użyciu mieli też pochodzące z brytyjskich dostaw pojazdy typu Churchill. Niemcy natomiast mieli wreszcie szansę by w pełni wykorzystać możliwości swoich słynnych nowych czołgów ciężkich typu „Tygrys”. Wsparcie dla Niemców zapewniało jeszcze lotnictwo szturmowe, które miało wzmocnić impet uderzenia. Niebo nad frontem wschodnim długo jeszcze pozostawało jedynym miejscem, gdzie stosunkowo wolne Ju-87 i Hs-129 mogły jeszcze zaprezentować pełnię swoich możliwości. Na zachodzie i w Afryce taktyczne niemieckie bombowce i samoloty szturmowe były łatwym celem dla najnowszej, i zarazem ostatniej w historii, generacji tłokowych maszyn myśliwskich. 

Przebieg starcia 

Bolszewicy przygotowali głębokie linie obrony. Od dawna przygotowywali się do niemieckiego uderzenia i już w chwili rozpoczęcia przez Niemców operacji „Zitadell” skutecznie powstrzymywali ich postępy. Szybko chcieli przejść do przeciwuderzenia. Pod Prochorowką sowiecka 5 Gwardyjska Armia Pancerna kontratakowała już 12 lipca. Natrafiła na II Korpus Pancerny SS 4 Armii Pancernej SS. Bolszewicy chcieli uniemożliwić Niemcom zajęcie wsi, a w drugiej kolejności zniszczyć całkowicie II Korpus SS. Mieli problem z rozwinięciem natarcia ponieważ sami mocno rozkopali i zaminowali teren. Atakowali więc w ciasnych korytarzach  i w długich kolumnach. Niemieccy czołgiści z ogromnym wysiłkiem niszczyli kolejne pojazdy wroga. Działa „Tygrysów” kalibru 88 mm siały spustoszenie w szeregach bolszewickich. Udało się powstrzymać natarcie Armii Czerwonej i tym samym powstrzymać ofensywę sowiecką aż do pierwszych tygodni sierpnia. Niemcy nie zdobyli Prochorowki i nie mogli wejść na tyły sowieckich wojsk, co mogło zapewnić sukces całej ofensywy w rejonie Kurska. 

Skip to content