Trimarium

Analizy, opinie i komentarze najważniejszych wydarzeń

Kartka z kalendarza. 13 grudnia 1981 – Stan wojenny w Polsce

Autor: Dr Tomasz Sińczak
Podziel się tym wpisem:

Rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce do dziś budzi liczne kontrowersje zarówno wśród tych, którzy widzą w nim kolejną zbrodnię komunistyczną, jak i tych, którzy dopatrują się w nim ratunku przed rzekomą sowiecką inwazją. Niezależnie jednak od sposobu interpretacji tych wydarzeń warto jest sobie przypomnieć genezę wydarzeń z 13 XII. Wydarzeń, które przyniosły potworną traumę dla wielu rodzin, wspomnienie cierpienia i śmierci, a dla innych także przymusową emigrację. Wypowiedzenie przez komunistów wojny własnemu społeczeństwu spowodowało przyspieszoną erozję wewnątrz partii, coraz to bardziej zdanej na armię, konsolidację opozycji i finalnie upadek systemu komunistycznego. W krótszej perspektywie stan wojenny spowodował zniszczenie „karnawału Solidarności” i dał komunistom czas, który potocznie nazywamy „straconą dekadą”.

Jaruzelski u władzy

7 lutego 1981 roku gen. Wojciech Jaruzelski został premierem, co było dość zaskakujące dla części elit komunistycznych. Wcześniej, bowiem, i była to również praktyka sowiecka, nie mieszano kompetencji wojska i partii. Wybór Jaruzelskiego był dla komunistów dość oczywisty, ponieważ armia, jako jedna z ostatnich, nielicznych, instytucji państwa cieszyła się względnym zaufaniem społecznym. Było tak bez względu na fakt, że w ogólnym odczuciu nie wiązano postaci dotychczasowego ministra obrony, i żyjącego dość skromnie oficera, z masakrą grudnia 1970 roku. Sytuację w Polsce bacznie obserwował Waszyngton, który już na przełomie roku 1980 i 1981 dawał do zrozumienia Moskwie, że każda zbrojna interwencja w Polsce spowoduje szybkie i długotrwałe przerwanie procesu odprężenia w relacjach między mocarstwami. Sowieci, choć zaskoczeni ostentacyjnie stanowczą postawą Białego Domu nie zamierzali pozwolić na dalszy rozwój „Solidarności”, w której upatrywano źródeł wszelkich kłopotów. Już w tydzień po przyjęciu przez Jaruzelskiego teki premiera odbyła się w MON, z udziałem strony sowieckiej, symulacja wprowadzenia stanu wojennego na terenie kraju. Sowieci byli żywo zainteresowani rozmieszczeniem swoich oddziałów w pobliżu największych aglomeracji przemysłowych. Już wtedy w, podsumowującym spotkania, raporcie Jaruzelski zauważył, że by rozbić „S” potrzebne będzie działanie z zaskoczenia, przeprowadzenie akcji aresztowań w okresie weekendu, internowanie około sześciu tysięcy działaczy i użycie sił bezpieczeństwa do pacyfikacji ewentualnego oporu.

„Nad przepaścią…”

Wiosna i lato 1981 roku upłynęły w Polsce bardzo niespokojnie. Wiele kontrowersji wzbudzała choćby sprawa wydarzeń z Bydgoszczy z marca 1981. Wyraźnie widoczny był też odpływ członków od PZPR. Między jesienią 1980, a latem 1981 roku z partii wystąpiło ponad trzysta tysięcy ludzi. Wraz z rosnącym zaangażowaniem w sprawy Afganistanu rosła presja Moskwy na Warszawę by kwestie problemów w Polsce zostały załatwione przez samych Polaków. Jeszcze 10 XII Jaruzelski telefonował do Breżniewa z prośbą o udzielenie pomocy militarnej w razie, gdy sytuacja w Polsce stanie się „krytyczna”. Kreml jednak dość wyraźnie odmawiał udzielenia pomocy reżimowi w Warszawie. W przededniu wprowadzenia stanu wojennego wahania Jaruzelskiego odebrano w Moskwie bardzo negatywnie. Generał dzwonił do Moskwy jeszcze 12 XII z prośbą o pojawienie się delegacji sowieckie w celu omówienia sytuacji w Polsce, ale otrzymał odpowiedź, że wobec braku chęci zaangażowania militarnego Moskwy w Polsce taka wizyta nie jest potrzebna i jedyne, co Związek Sowiecki gwarantuje stronie polskiej to bezpieczeństwo przed „agresją z zewnątrz”. 13 XII Polacy dowiedzieli się o wprowadzeniu stanu wojennego z telewizyjnego orędzia, w którym generał informował o wprowadzeniu stanu wojennego i powstaniu Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego…

Skip to content