Kartka z kalendarza. 22 sierpnia – śmierć Stylichona

Autor: Dr Tomasz Sińczak
Podziel się tym wpisem:

W ostatnich dziesięcioleciach funkcjonowania Cesarstwa Rzymskiego na zachodzie Europy wielcy wodzowie zyskiwali niezwykle szeroką autonomię w zakresie prowadzenia własnej polityki. Dzięki ich zdolnościom wojskowym i umiejętnym działaniom dyplomatycznym, państwo rzymskie na zachodzie przetrwało niemal do końca piątego stulecia po Chrystusie.

Śmierć Stylichona – wodza, arystokraty i dyplomaty – była dla Cesarstwa poważnym ciosem. Zginął zamordowany w Rawennie prawdopodobnie z podpuszczenia cesarza Honoriusza. Był autorem wielkich zwycięstw Rzymian. Padł ofiarą wzrostu nastrojów antygermańskich, które narastały stopniowo od kilku lat.

Stylichon, Teodozjusz i następcy tronu

Po śmierci cesarza Teodozjusza I, wielkiego orędownika chrześcijaństwa i prawdziwej opoki Kościoła, władza miała być sprawowana przez jego dwóch małoletnich synów. Cesarstwo natomiast faktycznie od lutego 364 roku, od śmierci cesarza Jowiana, funkcjonowało jako podzielone na dwie części – zachodnią i wschodnią. Każda z nich miała własną odrębną administrację i część armii. W takiej rzeczywistości znakomicie sprawdzała się sytuacja, w której władze nad imperium dzierżyło dwóch przedstawicieli jednej dynastii.

Stylichon pochodzący z mieszanej rodziny germańsko-rzymskiej robił karierę w armii. W latach dziewięćdziesiątych, służąc cesarzowi Teodozjuszowi, walczył z uzurpatorem Eugeniuszem, który dążącył do zdobycia władzy z wykorzystaniem antychrześcijańskiego resentymentu części pogan. Pokonał go w wielkiej bitwie nad rzeką Frygidus w 394. Po śmierci Teodozjusza otrzymał pod opiekę synów cesarza Teodozjusza: Arkadiusza i Honoriusza. Arkadiusz panował na wschodzie w latach 395 – 408, a Honoriusz na zachodzie w okresie 395 – 423.

Późny Zachód

Zachodnia część imperium, w przeciwieństwie do wschodniej, miała poważne problemy z osadnikami spoza imperium. Rzesze migrantów poszukiwały schronienia od czasu wielkich wędrówek spowodowanych napływem Hunów do Europy i zmianami klimatu. Na zachodzie germańscy osadnicy byli aktywnymi uczestnikami wojen domowych i walk o władzę. Stylichon pokonał ambitnego władcę Gotów Alaryka w 403 roku, a w 406 roku Radagaisa. Kiedy wydawało się, że rozedrgany Zachód otrzyma od losu wreszcie chwilę wytchnienia, zimą 406 roku (31 grudnia) po zamarzniętym Renie do Galii wdarła się olbrzymia rzesza plemion germańskich i irańscy Alanowie. Barbarzyńcy niszczyli Galię po Pireneje. By ich powstrzymać ruszyła armia rzymska z Brytanii. Niosąc jednocześnie do władzy własnego wodza Flawiusza Konstantyna.

Zachodnia część imperium była na kolanach. By pozbyć się problemu armia podszeptywała cesarzowi wzorzec wschodniorzymski – mordy na Germanach służących w rzymskich jednostkach. Wzorzec zrealizowano jednak bez odpowiedniej analizy sytuacji i przygotowania. 22 sierpnia zamordowano Stylichona, niejako symbolizującego germanizację wojska. Pogromy rodzin germańskich wojowników przyszły później w zasadzie oddolnie. Imperium znalazło się bez wsparcia zdolnego dowódcy.

Fot. Photographed by: Bullenwächter, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Skip to content