Kartka z kalendarza. 26 sierpnia – bitwa pod Manzikertem

Autor: Dr Tomasz Sińczak
Podziel się tym wpisem:

Pojawienie się w zachodniej części Eurazji Turków Seldżuckich było jednym z najważniejszych wydarzeń średniowiecza. Waleczni koczownicy z prawdziwym impetem wdarli się na Bliski Wschód, solidnie przemeblowując scenę polityczną w regionie.

Ich ataki naruszały stabilność wschodnich rubieży Cesarstwa, co powodowało, że Konstantynopol z coraz to większym zaniepokojeniem spoglądał na wschód. Trzeba przyznać, że w walkach z turkaskimi nomadami w XI stuleciu Bizancjum odnosiło spore sukcesy, szczególnie na Bałkanach, które chyba zbyt mocno uśpiły czujność imperium. Wielka wyprawa na wschód zorganizowana przez Romana IV Diogenesa miała definitywnie zabezpieczyć imperium od wschodu.

Turcy Seldżuccy z powodzeniem podbili Iran i sułtanat w Bagdadzie. Bagdad zachował już tylko władzę symboliczną i religijną. Wszystkimi sprawami militarnymi zarządzali Turcy. Mieli oni ułatwiony dostęp do granic cesarskich ponieważ imperium Bizantyjczyków anektowało armeńskie królestwo Ani likwidując bezpieczny bufor oddzielający go od nowych panów Azji.

Wielki sułtan Turecki Arp-Aslan (1063-1073) podbił Armenię (w 1065 roku) i część Cylicji, a w 1067 roku przed wojskami Turków drżała już Cezarea. Azja Mniejsza była wielkim zapleczem gospodarczym Cesarstwa i jej utrata niechybnie oznaczała zapaść. Dlatego cesarz Roman IV Diogenes (1068 – 1071), który był okryty sławą zwycięstw nad Pieczyngami w Europie, natychmiast po objęciu tronu w styczniu 1068 przystąpił do ofensywy przeciwko Turkom.

Chwała i upadek Romana IV

Cesarz przeprowadził dwie kampanie przeciwko Turkom: w 1068 i 1069 roku. Przyniosły one względne sukcesy. Ekspansja turecka uległa wyhamowaniu. Udało się też odbić kilka twierdz, w tym Hierapolis. Wreszcie cesarz postanowił odzyskać dwie obsadzone przez Seldżuków twierdze: Chalat i Manzikert. Chciał to uczynić, by odtworzyć system obrony na Wschodzie i powstrzymać ataki Turków na Azję Mniejszą.

23 VIII cesarz zajął Manzikert i rozłożył obóz swoich wojsk pod twierdzą. Dzień później wojska cesarskie wpadły w zasadzkę turecką dając się nabrać na starą taktykę koczowników polegającą na udawanym odwrocie. Mimo sporych strat, główne siły Romana pozostały nienaruszone, a pewny siebie cesarz chyba wciąż nie zdawał sobie sprawy z faktu, że ma przed sobą siły samego sułtana. Roman za wszelką cenę chciał zmusić Turków do walnej bitwy. 25 VIII, gdy Turcy próbowali zająć pozycje naprzeciw sił cesarstwa u brzegów rzeki opływającej Manzikert, piechota z powodzeniem odparła ataki, co rozbudziło apetyt cesarza na przygotowania do decydującego starcia.

26 VIII 1071 roku siły Romana ruszyły do ofensywy i w zdecydowany sposób, poruszając się powoli i w szyku, natarły na centrum wojsk Aslana zmuszając go do odwrotu.

Mit narodowy

Roman nie pozwolił na rozluźnianie szyku, dzięki czemu nie doszło do nieszczęścia, a wojsko z sukcesem zajęło obóz Seldżuków. Po tym fakcie rosła frustracja obu skrzydeł armii cesarza, które ostrzeliwane przez lekką jazdę Turków próbowały bezskutecznie wciągnąć ich do walki. By zachować w rozsierdzonej armii porządek, Roman zarządził odwrót. Rozkaz władcy został na prawym skrzydle źle zrozumiany, co przyczyniło się do wybuchu paniki.

Gwarantem bezpiecznej ewakuacji z pola bitwy był bezpieczny odwrót straży tylnej i rezerw, które dowodzone przez nielubiącego cesarza Andronika celowo w pośpiechu opuściły pole bitwy. Gdy tylna straż ustąpiła pola, a prawa flanka była w rozsypce, nastąpił atak Aslana, który zakończył się rozbiciem sił centrum i prawej flanki Romana. Sam cesarz walczył z Turkami aż do chwili, gdy zabito pod nim konia. Rannego 27 VIII zaprowadzono przed oblicze sułtana, a chciwy Andronik ocaliwszy znaczną część armii rozpoczął starania o detronizację Romana IV.

Znajdujący się w niewoli Roman IV złożył sułtanowi obietnicę corocznej daniny, wysyłania mu oddziałów pomocniczych i wielkiego okupu za własną osobę. Zwycięstwo Aslana stało się jednym z tureckich mitów narodowych wskazujących na europejski i imperialny kierunek marszu niepokornego, azjatyckiego ludu. Otworzyło też muzułmanom drogę do serca Azji Mniejszej.

Skip to content